18

Zaległości z Xbox One nadrobiłem na PC

Program, w myśl którego produkcje wydawane w sklepie Windows Store zadziałają zarówno na PC z Windowsem 10, jak i Xbox One jest jednym z najciekawszych pomysłów Microsoftu. Zupełnie przypadkiem miałem okazję go przetestować i choć o optymalizacji xboksowych gier na PC słyszałem wiele złego, to naprawdę niezły sposób na nadrobienie zaległości jeśli nie posiadacie Xboksa One.

Niedawno na łamach AntywebTV pojawił się test przeznaczonego dla graczy, naprawdę mocnego laptopa HP Omen 17. Mamy z Tomkiem taki niepisany układ, że gry na wyłączność dla PlayStation 4 recenzuję ja, „exy” na Xboksa One Tomek. Nie mam w domu odpowiednio mocnej maszyny z Windowsem, dlatego PC-towe gry na wyłączność również sprawdza kolega Popielarczyk. Już od poprzedniej generacji wyznaję zasadę, że nie potrafię znaleźć dobrego powodu by posiadać w domu dwie podobne do siebie konsole. Gier na wyłączność jest na tyle mało, że kupowanie sprzętu tylko dla nich mija się moim zdaniem z celem. Możecie się z tym podejściem zgadzać lub nie – ja wiem, że kupiony Xbox One leżałby zakurzony. Mam zbyt wielu znajomych grających multi tylko na PS4, a tytuły multiplatformowe wolę ogrywać tam, gdzie bardziej mi zależy na osiągnięciach/trofeach. Lubię natomiast mieć w domu na jakiś czas komputery dla graczy, mogę bowiem nadrobić PC-towe zaległości, jak chociażby teraz Shadow Warriora 2.

Nie grałem w Gears of War 4

Były oczywiście jednak sytuacje, w których Xbox One prawie wskoczył do wirtualnego koszyka i chodziło o Gears of War 4. Opamiętałem się jednak w ostatniej chwili i zrezygnowałem. Tymczasem przy testach HP Omen 17 przypomniałem sobie o wspomnianym wyżej programie Xbox Play Anywhere, w którym owe Girsy się znajdują. O optymalizacji xboksowych gier na PC słyszałem wiele złego, ale postanowiłem zaryzykować, szczególnie że maszyna ma odpowiedni zapas mocy.

Wbrew temu czego się spodziewałem a) instalacja xboksowej gry na Windowsie 10 jest banalnie prosta b) Gears of War 4 działały świetnie. Około 85 gigabajtów danych wylądowało na dysku, wcześniejsze logowanie do sklepu (i samego systemu na koncie Microsoft właściwym dla mojego gamertaga) sprawiło, że nie musiałem już nic w samej grze ustawiać. No może poza przeciągnięciem wszystkich suwaków na ultra – co w przypadku stojącego na biurku komputera zaowocowało minimum 60 klatkami animacji na sekundę. I faktycznie przez całą grę udało się ten wynik utrzymać – ku mojemu wielkiem zaskoczeniu.

Same Gears of War 4 to jednak najgorsza „duża” odsłona serii. Co nie znaczy, że to gra zła, nic z tych rzeczy. Wciąż nie ma sobie równych jeśli chodzi o strzelanki TPP. Fabularnie słabo, jednak samo strzelanie świetne. Zdecydowanie warto mieć ten tytuł odhaczonym, jeśli nie teraz, to za jakiś czas.

Grałem między platformami

Sprawdziłem również tryb hordy. Skrzyknęliśmy się we trzech (wszyscy na PC), dołączyło nam graczy z Xboksami One. Wszystko przebiegło szybko i bezproblemowo, przynajmniej jeśli chodzi o mieszanie dwóch platform. Gorzej było niestety z komunikacją głosową, niepotrzebnie korzystaliśmy z wewnętrznego czata gry – ciągle ktoś był za głośno lub za cicho, kogoś przerywało lub wyłączało mu mikrofon. Zdecydowanie bardziej polecam skorzystać z jakiejś zewnętrznej PC-towej aplikacji do prowadzenia głosowych rozmów. Sprawnie działało również klasyczne multi, co należy zaliczyć jak najbardziej na plus.

W ten sam sposób pograłem sobie w trochę w już ogrywaną wcześniej przeze mnie Forzę Horizon 3. Tu również nie miałem problemów, a komputer świetnie poradził sobie z najwyższymi detalami. O ile jednak Gears of War 4 wyglądało bardzo dobrze, to FH3 wydawała się już grą, w której kolejne ulepszenia związane z lepszym sprzętem prezentują się trochę nienaturalnie. Oczywiście to tylko moje subiektywne odczucie.

Warto?

Xbox Play Anywhere to naprawdę świetna opcja dla dwóch grup graczy. Tych, którzy mają już w domu mocnego PC-ta i nie planowali zakupu Xboksa One. Dzięki programowi mogą ograć nowe tytuły z konsoli Microsoftu – im więcej osób zagra w dobre gry, tym lepiej dla wszystkich. To również ciekawa alternatywa dla osób, które pod telewizorami trzymają PlayStation 4, a planowali zakup X1. Wygląda na to, że lepiej zainwestować w growego PC-ta. No bo czemu nie ogrywać produkcji z X1 właśnie na nim?

Jest tylko jedno ale. Gears of War 4, Forza Horizon 3, ReCore i Everspace. W to póki co można zagrać dzięki programowi. Zapowiedziano kilka kolejnych gier, takich jak Halo Wars 2, Scalebound czy Crackdown 3. A gdzie nowe Dead Rising? Nie kupuję tłumaczenia, że to przecież produkcja zewnętrznego studia. Fajnie, że EA, Ubisoft i inne firmy dołączą do programu – sęk w tym, że one przecież i tak robią gry na wszystkie platformy, więc co za różnica, czy zagracie w coś przez Steam, Origin, Uplay czy w Windows Store? Najważniejsze w Xbox Play Anywhere jest to, by do programu trafiały wszystkie gry na wyłączność dla Xboksa One, tak naprawdę tylko wtedy będzie miał on sens.

Póki co stawiam jednak programowi okejkę. Gearsy 4 zaliczone na PC z Windowsem 10, działały kapitalnie.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców