3

Gry o Batmanie, F.E.A.R. oraz LoTR w nowym Humble Bundle. Poziom paczek zdecydowanie nie spada.

Długi weekend świąteczny co prawda za nami, ale na horyzoncie widać już poniedziałkowe lenistwo z okazji kolejnych obchodów. Czemu by zatem nie wykorzystać tej okazji na zdobycze upolowane w nowym Humble Bundle. Tradycyjnie do złowienia mamy masę perełek, któe swego czasu święcił triumfy i cieszyły się zachwytem recenzentów. Tym razem akcja Humble Bundle upływa pod […]

Długi weekend świąteczny co prawda za nami, ale na horyzoncie widać już poniedziałkowe lenistwo z okazji kolejnych obchodów. Czemu by zatem nie wykorzystać tej okazji na zdobycze upolowane w nowym Humble Bundle. Tradycyjnie do złowienia mamy masę perełek, któe swego czasu święcił triumfy i cieszyły się zachwytem recenzentów.

Tym razem akcja Humble Bundle upływa pod znakiem gier WB Games (nalężącej do korporacji Time Warner), a więc do oferty trafiły produkcje z nurtu AAA. Oczywiście jest to zarazem kolejna akcja przecząca pierwotnym założeniom Humble Bundle, które miało promować gry z nurtu indie – cóż, nie pierwsza i na pewno nie ostatnia.

Po raz kolejny twórcy wyłożyli na stół naprawdę ciężki oręż. W podstawowym pakiecie znalazły się bowiem dwie części serii F.E.A.R. czyli FPS-y w konwencji horroru, które trzymają naprawdę wysoki poziom i skutecznie przyprawiają o dreszcze na plecach. Twórcy poszli tutaj w kierunku japońskich produkcji grozy, które, jak wiadomo, należą do światowej czołówki. Niestety, jak to zwykle z seriami bywa, o wiele lepszą pozycją jest F.E.A.R. 2: Project Origin, gdzie mamy szansę przestraszyć się nie na żarty, a jednocześnie postrzelać i wziąć udział w ciekawej historii. W F.E.A.R. 3 zmienił się deweloper i jednocześnie poziom produkcji dość drastycznie spadł, czyniąc ją relatywnie przeciętną – choć można to też zrzucić na karb przypadłości typowych dla serii gier liczących więcej niż dwie części.

Batman-Arkham-City-double-hand-crush

Smakołykiem, obok którego na pewno nie można przejść obojętnie, jest Batman: Arkham Asylum w wersji Game of The Year. Seria o mrocznym rycerzu to jedna z najbardziej udanych produkcji z bohaterami komiksów w roli głównej w całej historii gier komputerowych. Znajdziemy tutaj absolutnie wszystko – począwszy od świetnego klimatu, poprzez dużo akcji przeplatającej się z elementami skradania, a na interesującej fabule i świetnej kreacji Batmana oraz otaczającego go świata skończywszy. Kto jeszcze nie próbował, a w dzieciństwie zaczytywał się w komiksach (nie tylko DC), ma okazję nadrobić zaległości.

Deser nie jest wcale mniej okazały. The Lord of the Rings: War in the North jest kolejną produkcją z gatunku TPP osadzoną w dobrze znanych realiach. Tym razem przenosimy się do wykreowanego przez Tolkiena świata Fantasy, który swoim rozmachem i epickością niczym nie ustępuje mrocznemu Arkham. Fabularnie produkcja ta wpisuje się idealnie w wydarzenia przedstawione w książkach, ale nie wcielamy się tutaj w dobrze znanych i wyeksploatowanych już do granic możliwości bohaterów. Zamiast tego możemy sami wykreować postaci i stanąć do boju wraz ze znajomymi. Twórcy położyli tutaj duży nacisk na zabawę w trybie kooperacji, która na pewno dostarcza więcej wrażeń niż single. Całość okraszono elementami RPG – systemem przedmiotów, rozwoje postaci oraz dialogami zaczerpniętymi żywcem z  Mass Effect.

scribblenauts-unlimited-war

Płacąc więcej niż średnia wszystkich wpłat (aktualnie ok 4,6 dol.) otrzymamy dodatkowo drugą część Batmana zatytułowaną Arkham City, która oferuje o wiele większy świat rozgrywki, szereg ulepszeń i poprawek względem jedynki. Gra zdobyła jeszcze lepsze oceny niż poprzednia odsłona, co stanowi kolejny powód przemawiający za tym, by jej sobie nie odpuszczać. Szczególnie, że dopiero co na rynku zadebiutowała część trzecia – Arkham Origins. Drugi z bonusów, Scribblenauts Unlimited stanowi dla mnie jedną wielką niewiadomą. Podobno tytuł ten święcił triumfy na konsolach Nintendo. Zabawa polega tutaj na tworzeniu specjalnych obiektów i rozwiązywaniu za ich pomocą logicznych zagadek. Brzmi dość nietuzinkowo i całkiem interesująco.

Tradycyjnie nowa paczka gier dostępna na stronie Humble Bundle. Warto zaznaczyć, że od tej edycji twórcy już nie udostępniają kluczy Steam, tylko proponują inną metodę polegającą na podpięciu naszego konta do usługi. Ma to zapobiegać nieuczciwym praktykom polegającym na handlowaniu grami kupionymi w promocji.