Chrome

Google Stars uchwycone w klipie wideo. Nowa funkcja zapowiada się obiecująco

18

O Google Stars pisałem już jakiś czas temu. Wówczas nowa funkcja była jedną wielką niewiadomą i jedyne, co można było zrobić, to spekulować na temat jej kształtu, przeznaczenia oraz roli w ekosystemie Google. Dziś w końcu wiemy jak to wszystko będzie działać i wyglądać. Zapowiada się bardzo obiecują...

O Google Stars pisałem już jakiś czas temu. Wówczas nowa funkcja była jedną wielką niewiadomą i jedyne, co można było zrobić, to spekulować na temat jej kształtu, przeznaczenia oraz roli w ekosystemie Google. Dziś w końcu wiemy jak to wszystko będzie działać i wyglądać. Zapowiada się bardzo obiecująco, choć  klucz do sukcesu prawdopodobnie tkwi w sprawnej integracji tego mechanizmu z innymi usługami.

Początkowo wydawało się, że Google Stars będą zastępstwem dla systemu zakładek w Chrome. Przeglądarkowy interfejs usługi podaje to jednak w wątpliwość. Całość ma bowiem formę przypominającą nieco panel zarządzania plikami w Google Drive. Czy zatem mamy do czynienia z czymś projektowanym na wzór Pocket, a system zakładek w przeglądarce Chrome będzie dalej istniał w nienaruszonej formie? Tego do końca jeszcze nie wiemy. Co zatem ujawniono?

Google Stars będą miały formę kafelków z tłem pobranym ze strony, z której pochodzą. Użytkownik może każdą pozycję nazwać i krótko scharakteryzować, dodając stosowną notatkę. Zarządzanie naszą biblioteką będzie odbywać się z wykorzystaniem mechanizmu drag&drop. W ten sposób podzielimy zapisane pozycje na foldery (i podfoldery), które będzie można swobodnie udostępniać znajomym i innym internautom. Nad tym wszystkim ma jeszcze czuwać system filtrów, które automatycznie pogrupują zgromadzone treści w oparciu o ich cechy charakterystyczne, a także zaawansowana wyszukiwarka.

Wygląda to obiecująco, jednak w dalszym ciągu wiele kwestii pozostaje otwartych. Wcześniej pojawiły się informacje, że Google Stars posłuży nie tylko do zapisywania stron www, ale również wybranych elementów na nich osadzonych (zdjęć, fragmentów tekstu, klipów wideo). Pytanie brzmi zatem, czy Google przygotuje mechanizm, który ułatwi konsumowanie tychże elementów. Pocket, Readability czy Instapaper oferują świetny mechanizm przekształcający artykuły w czysty tekst. Jeżeli miałaby zostać nawiązana tutaj jakakolwiek konkurencja, Google musi kombinować podobnie.

Chyba, że Google Stars nie będą tak do końca rywalizować z popularnymi schowkami internetowymi. Ciągle nie wiadomo, w jakim stopniu serwis będzie zintegrowany z innymi usługami i produktami firmy. Chętnie bym go zobaczył jako zastępstwo wysłużonych zakładek w Chrome, które przez minione lata stagnacji dość mocno się zestarzały. Niewykluczone jednak, że otrzymamy go w formie aplikacji lub rozszerzenia dla przeglądarki. Spekuluje się również na temat ewentualnych aplikacji mobilnych na Androida oraz iOS. Nie zapominajmy, że Google ma już na swoim koncie podobną, webową usługę o nazwie Google Bookmarks. "Gwiazdki" wydają się jej naturalną ewolucją.

Google Stars mają spory potencjał, ale też są złą wiadomością dla innych usług pozwalających na zapisywanie i katalogowanie treści ze stron www. Google w ten sposób zagarnia kolejny, bardzo istotny fragment rynku. Choć na razie trudno oceniać tę usługę i wróżyć jej sukces lub niepowodzenie, możemy być pewni, że użytkownicy będą z niej korzystać. Google ma już na to swoje sposoby.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu