35

Google pomaga zablokować Google Analytics – bezsensowna PR-owa zagrywka.

Google Analytics to świetne narzędzie do monitorowania i analizowania ruchu na stronach internetowych. Jest to jeden z tych lepszych produktów Google, który działa naprawdę sprawnie i co równie ważne jest darmowy. Do tej pory nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby chcieć ukryć fakt wizyty na danej stronie przed GA, bo przecież informacja ta […]

Google Analytics to świetne narzędzie do monitorowania i analizowania ruchu na stronach internetowych. Jest to jeden z tych lepszych produktów Google, który działa naprawdę sprawnie i co równie ważne jest darmowy. Do tej pory nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby chcieć ukryć fakt wizyty na danej stronie przed GA, bo przecież informacja ta nie jest w żaden sposób powiązana z naszymi danymi osobowymi. Fakt odnotowania wizyty oraz mierzenie jej czasu i ilości odsłon nie jest przecież żadną krytyczną informacją i nie doprowadzi właściciela strony do konkretnego użytkownika który ją odwiedzał (no a przed Google raczej się i tak nie ukryjemy).

No ale okazało się, że Google w ferworze walki o prywatność w internecie przygotowało produkt, dzięki któremu Google Analytics nas nie zobaczy. Od dziś jest dostępna beta wersja Google Analytics Opt-out Browser Add-on czyli dodatku do przeglądarek który blokuje GA. Rozszerzenie to działa z Internet Explorer (w wersjach 7 i 8), Google Chrome (w wersji 4.x lub nowszej) oraz Mozilla Firefox (w wersji 3.5 lub nowszej).

Doceniam te PR-owe zagrania Google w celu poprawy swojego wizerunku po ostatniej wpadce odnośnie zbierania danych z otwartych sieci WIFI (nadal się to odbija czkawką). Natomiast nie rozumiem zupełnie sensu blokowania GA.

Najpierw tworzy się narzędzie (w moim przekonaniu nieszkodliwe dla nikogo), które dobrze sprawdza się w swojej roli i staje się popularne. Potem twierdząc, że wprawdzie nie zbiera one danych osobowych ani ich nie ujawnia tworzy się program do jego blokowania.

Wyobraźmy sobie teraz, że program blokujący GA staje się popularny (choć w to nie wierzę), jak wtedy będziemy traktować wyniki raportowane przez Google Analytics? Mamy domyślnie zakładać, że 10-30% ruchu jest niewidoczna?

Poza tym Google i tak wie o nas wszystko – niezależnie czy zablokujemy spersonalizowane reklamy czy też system do badania ruch na stronach.