zdjęcie mostu i tunelu
62

Oto najlepsza aplikacja mobilna jaka kiedykolwiek powstała

Google Maps w połączeniu z Google Trips, to najlepsza mobilna aplikacja jaka kiedykolwiek powstała. Dodam też, że absolutnie nie ma żadnej konkurencji.

Google Maps należy w moim osobistym rankingu do kategorii „rewolucje”. Taką właśnie rewolucję zafundowało nam pojawienie się Map od Google na urządzeniach mobilnych. Jeśli ktoś chciałby się kłócić, że rewolucja to za duże słowo, to zastanówmy się jaki Mapy Google zmieniły branżowe otoczenie.

Dziś nie potrzebujemy nawigacji samochodowej, nie potrzebujemy przewodników po mieście, nie potrzebujemy papierowych mapek, nie potrzebujemy nawet dostępu do internetu, aby móc sprawnie poruszać się po nieznanym nam miejscu. Do tego dochodzą rekomendacje, miejsca, rankingi użytkowników, natężenie ruchu w okolicy, czyli informacje o korkach. Jest to więc jak dla mnie rewolucja zmieniająca i wpływająca na niejedną branżę.

Dla wszystkich, którzy interesują się i siedzą mocno w tematach technologiczno-mobilnych, to co napisałem to pewnie banały. Inaczej jest kiedy te banały wykorzystujemy w życiu i widzimy, jaki wpływ mają na nasze zachowania.

Właśnie wróciłem z dość aktywnego wyjazdu. Odwiedziłem przepiękną Kalabrię. W sumie podczas tygodniowego pobytu objeździliśmy 8 ciekawych miejsc (zabytki, miasta, trasy widokowe, plaże). Po prostu wypożyczyliśmy samochód i nastawiliśmy się na atrakcje i zwiedzanie. Jako osoba nie przepadająca za spędzaniem czasu na planowaniu każdego poranka, przed wyjazdem obmyślaliśmy plan dnia. Wyglądało to tak, że trasę planowaliśmy w Google Maps, a miejsca do odwiedzenia znajdowaliśmy poprzez Google Trips. Na wszelki wypadek pobrałem też wcześniej całą mapę Kalabrii tak, aby móc z niej korzystać w trybie offline. Całość zajęła ok. 100 MB miejsca.

Piękne Włochy:

zdjęcie włochy - zdjęcie 1

Google Maps zdjęcie włochy - zdjęcie 2

Będąc już na miejscu, do którego planowaliśmy dotrzeć, całą dalszą wycieczkę również wspierało Google Maps tym razem, poprzez tryb nawigacji pieszej. Google Trips ponownie podpowiadało jakie ciekawe miejsca w danym miejscu zobaczyć. Po zwiedzaniu nadchodził czas na posiłek i sytuacja się powtarzała. Gogole wskazywał knajpki i restauracje warte przetestowania – potem nawigowało nas do wskazanego miejsca. Na koniec Android Pay pomagało w dokonaniu szybkiej płatności (choć oczywiście nie we wszystkich miejscach).

Po przyjeździe z wakacji uświadomiłem sobie, że zupełnie czym innym jest rozumieć potencjał danego narzędzia czy aplikacji, a zupełnie czym innym jest wykorzystać go w praktyce. Wrażenie i odczucia są bardziej pogłębione – szczególnie kiedy rozwiązanie, z którego korzystaliśmy było niezawodne i bardzo pomocne.

Gdybym miał dziś wybrać najlepszą i najbardziej potrzebną aplikację mobilną, to byłyby to z pewnością Mapy od Google. Niepozorne, kiedy ich nie potrzebujemy i genialne, kiedy musimy na nich polegać. Takich mobilnych rozwiązań chciałbym więcej, bo to one tworzą „mobilną rewolucję”.