18

Google Knol – Jeszcze więcej Google

Moje pierwsze skojarzenie z Google to coś miłego, przyjaznego i ciepłego. Sam nie wiem skąd ten kierunek w moich myślach? Dlaczego właściwie nie kojarzy mi się wyszukiwarka bądź internet? A może to po prostu efekt dobrego marketingu i zręcznego PR? Tak czy inaczej, strzeżcie się internauci, bo firma, która kiedyś walczyła z dominacją Microsoftu teraz […]

Moje pierwsze skojarzenie z Google to coś miłego, przyjaznego i ciepłego. Sam nie wiem skąd ten kierunek w moich myślach? Dlaczego właściwie nie kojarzy mi się wyszukiwarka bądź internet? A może to po prostu efekt dobrego marketingu i zręcznego PR? Tak czy inaczej, strzeżcie się internauci, bo firma, która kiedyś walczyła z dominacją Microsoftu teraz sama zyskuje dominacje.

W internecie są dwa sposoby walki z konkurencją. Można ją kupić lub zaoferować te same co ona usługi, ale w innym opakowaniu. Czasem można też zrobić to po prostu lepiej. Google nie mogło z oczywistych powodów nabyć Wikipedii dlatego też postanowiono stworzyć nową skarbnicę wiedzy w sieci.

Google Knol (od słowa „knowledge” – wiedza) to próba zaoferowania użytkownikom sieci innej niż Wikipedia encyklopedii. Zadajmy sobie jednak pytanie: skąd u Google ta coraz bardziej nieznośna potrzeba oferowania wszystkiego co można zaoferować w sieci? Pytanie te jest o tyle ważne, że Knol w chwili obecnej nie prezentuje jakiegoś bardzo innowacyjnego podejścia do tematu funkcji bądź samego pomysłu.

W serwisie już na starcie mamy artykuły przygotowane przez specjalistów z danych dziedzin. Możemy dowiedzieć się czym jest cukrzyca typu 1 – artykuł Dr. Anne Peters lub co zapakować do plecaka przed weekendem na łonie natury – artykuł Ryana Moultona. To jednak żadna nowość, gdyż znamy to z innych serwisów.

Nowością jest jednak możliwość publikowania własnych artykułów z opcją Ad Sense. Twórcy treści w Google Knol mają w ten sposób możliwość zarabiania na reklamach wyświetlanych przy opracowanych przez nich hasłach. Będzie to niewątpliwie łakomy kąsek dla tych, którzy zechcą wziąć udział w tworzeniu zlokalizowanych wersji Google Knol. Możliwość publikacji haseł zyskają jednak dopiero osoby, które przejdą pomyślnie proces autoryzacji, opartej o potwierdzenie swoich danych osobowych oraz podanie numeru karty płatniczej. Choć może nie jest to nadmiernie wyrafinowana ochrona przed nadużyciami ze strony nieuczciwych użytkowników to poziom zabezpieczeń nie może odstraszać potencjalnych autorów (na pierwszym etapie działalności serwisu w szczególności).

A pełny kształt Google Knol przyjdzie nam jeszcze poczekać.