10

Google dominuje na rynku wyszukiwarek w USA

Google osiągnęło kolejny znaczący wzrost w swojej działalności. Według ostatnich doniesień, w pojedynku między Microsoftem, Yahoo oraz Google, ten ostatni osiągnął już ponad 70% udziału w amerykańskim rynku wyszukiwarek internetowych spychając pozostałe firmy do niszy liczącej mniej niż 30% udziału. Zadajmy sobie jednak pytanie: co sprawia, że Google stale i niezmiennie pnie się w górę? […]

Google osiągnęło kolejny znaczący wzrost w swojej działalności. Według ostatnich doniesień, w pojedynku między Microsoftem, Yahoo oraz Google, ten ostatni osiągnął już ponad 70% udziału w amerykańskim rynku wyszukiwarek internetowych spychając pozostałe firmy do niszy liczącej mniej niż 30% udziału. Zadajmy sobie jednak pytanie: co sprawia, że Google stale i niezmiennie pnie się w górę? Co powoduje, że inni uczestnicy tej gry pozwalają na taki stan rzeczy?

Obserwując zmiany na rynku wyszukiwarek internetowych, można odnieść wrażenie, że Google jest firmą która rozumie prawa i zasady rządzące branżą lepiej niż inni. Najważniejszym z nich jest prostota wyszukiwania. Jeśli spojrzymy na konkurencyjne rozwiązania to nie trudno będzie stwierdzić, że wyszukiwarka Google jest najprostsza w użyciu. Działa ona trochę jak osoba pośrednia między naszym zapytaniem a stroną docelową.

Konkurencyjne rozwiązania skupiają się jednak na „dziwnym” wyścigu zbrojeń. Microsoft chyba już całkiem przestał wierzyć w możliwość ulepszenia Live Search przy pomocy swoich developerów dlatego skupia się na zakupach firm pozwalających mu pozyskać nowe technologie i zasięg. Yahoo natomiast jakoś specjalnie nie przejmuje się sytuacją, gdyż nawet posiadane przez nie 18,65% amerykańskiego rynku sprawia, że zyski z reklam są „satysfakcjonujące”. Dla dowodzonej przez Jerry Yanga firmy najważniejsze jest utrzymanie płynności finansowej i niedopuszczenie do wykupienia przez Microsoft.

Ktoś mógłby zapytać: a co z projektami takimi jak Wikia lub Cuil? Balansują one gdzieś na granicy rynku, będąc bardziej projektami badawczymi, które któryś z większych graczy zapewne zechce wykupić jeśli wyprodukują jakieś ciekawe rozwiązania. W chwil obecnej wypromowanie jakiejkolwiek wyszukiwarki od zera graniczyłoby według mnie z szaleństwem, a sukces takiego przedsięwzięcia byłby cudem.

Źródło wiadomości oraz ilustracji: Mashable