Amazon

Polka tworzy w USA biznes, który przyciągnął nawet Amazona. Interes oparty o... pudła

MS
Maciej Sikorski
8

Jak połączyć czyszczenie domów z nieużywanych rzeczy, ochronę środowiska i wspieranie ludzi w szukaniu pracy, a przy tym zarobić na pomyśle? Wpadła na to pewna Polka mieszkająca w USA. Monika Wieła kilka lat temu wystartowała z inicjatywą Give Back Box, która po głębszym zastanowieniu wydaje się oczywista. Ale wcześniej pewnie nikt na to nie wpadł i nie spróbował. I to pomysł Polki wspiera dzisiaj Amazon, czyli wielka amerykańska korporacja.

Give Back Box to inicjatywa sięgająca roku 2012. Ale dopiero niedawno zrobiło się o niej głośno, olbrzymia w tym zasługa właśnie Amazona, który przystąpił do programu. Widać moc wielkiej marki: można coś robić przez lata, można tworzyć wspaniałe rzeczy czy naprawiać świat, lecz szanse na to, że zostaniesz zauważony, mocno rosną dopiero wtedy, gdy uda się dogadać z kimś dużym. Monika Wieła prowadziła rozmowy z Amazonem przez kilka lat i w końcu dopięła swego. A efektem są artykuły nie tylko w polskich, ale też amerykańskich mediach. W innych krajach jest pewnie podobnie, bo pomysł wydaje się naprawdę ciekawy. Przejdźmy zatem do szczegółów.

Czy macie w domu rzeczy, których nie używacie? Starsze ubrania, obuwie, gadżety kuchenne, książki, zabawki, zasłony albo obrusy? Podejrzewam, że macie, to znajdzie się w prawie każdym domu. Jakiś czas temu zaliczyłem przeprowadzkę i przy tej okazji postanowiłem pozbyć się zbędnych rzeczy. Efekt? Masa przedmiotów (wielkie, wypełnione po brzegi kartony) trafiła na śmietnik lub do ubogich. Potrzebnych było kilka kursów samochodem, by to wywieźć. Ktoś się pewnie ucieszył, ja pozbyłem się "gratów". Jestem z tego naprawdę zadowolony, polecam każdemu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że za takie porządki trudno się zabrać, szuka się wymówek np. w postaci braku czasu, sił czy samochodu itp. Najczęściej to po prostu lenistwo i przywiązanie do staroci...

Give Back Box sprawia, że pozbycie się tych rzeczy będzie łatwiejsze (przynajmniej w USA). Jeżeli otrzymacie przesyłkę z zakupami zrobionymi w Sieci, nie wyrzucajcie kartonu: wypełnijcie go rzeczami, które nie są potrzebne. Następnie należy wejść na stronę Give Back Box, wypełnić bardzo krótki formularz, wydrukować etykietę i umieścić ją na pudle. Potem pozostaje dostarczyć przesyłkę do punktu UPS lub USPS. A jeżeli komuś nie chcę się ruszać z domu, może wybrać opcję odebrania paczki przez kuriera USPS. Ile się za to płaci? Nic. Nie ma limitów wagowych, ale uczula się darczyńców, by nie wysyłali elektroniki, płynów, rzeczy delikatnych czy niebezpiecznych. Chodzi głównie o odzież, obuwie, koce, sprzęt kuchenny czy zabawki. Co dalej?

Towar wysłany w ten sposób trafia do organizacji charytatywnej Goodwill Industries, która prowadzi sieć sklepów charytatywnych. Cóż to takiego?

Sklepy charytatywne zajmują się sprzedażą przeważnie rzeczy używanych przekazanych organizacji w akcie darowizny i są prowadzone oraz obsługiwane przez wolontariuszy. Ze względu na niskie koszty prowadzenia biznesu oraz brak kosztów pozyskania towaru oferują artykuły w bardzo przystępnych cenach. Podstawową zasadą działania sklepu dobroczynnego jest przekazanie całej zarobionej kwoty pieniędzy (po potrąceniu kosztów utrzymania sklepu) na cele statutowe. Do kosztów ponoszonych przez sklepy dobroczynne należy zaliczyć zakup oraz amortyzację wyposażenia sklepu (wieszaki na ubrania, półki, lady sklepowe itp), koszty prowadzenia biznesu (konserwacja, marketing, opłaty za usługi komunalne, elektryczność oraz telefon) a także wynajem lokalu lub kredyt hipoteczny.[źródło]

To Goodwill płaci za przesyłkę, a pieniądze na to czerpie ze sprzedaży wysyłanych rzeczy. Reszta pozyskiwanych środków jest przeznaczana np. na kształcenie zawodowe, kursy skierowane do osób w trudnej sytuacji: niepełnosprawnych, weteranów, ludzi, którzy weszli w konflikt z prawem, znaleźli się na zakręcie życia. Proste? Proste...

Dzięki tej inicjatywie ludzie mogą w prosty sposób pozbyć się niepotrzebnych rzeczy i nie muszą one trafiać na wysypisko. A tak niestety często się dzieje. Problem ten sam, co w przypadku marnowania żywności - miliony ton produktów, które mogłyby zostać wykorzystane, są marnowane. Jednocześnie chroni się środowisko, wykorzystuje się ponownie kartony, które też mogłyby trafić na śmietnik. Goodwill jest zobowiązane do ich recyklingu. Czy trzeba wcześniej otrzymać paczkę ze sklepu, by wziąć udział w akcji? Nie - nada się każde pudło, jakie znajdzie się w domu. No, prawie każde.

Korzystają na tym też ludzie, którym Goodwiil pomoże znaleźć pracę i to jest oczywiste. A co mają z tego firmy? Bo przecież wspominałem o Amazonie, a nie tylko on współpracuje z Give Back Box. Dla nich to działanie z pola PR: informują klientów, że chcą pomagać potrzebującym i zachęcają ich do wspólnego działania. Pojawia się także aspekt "zielonych" zakupów, bo pudło nie jest marnowane, nie zalega na wysypisku z logo znanej korporacji. Należy przy tym podkreślić, że wraz z rozwojem zakupów w Sieci, pudeł będzie przybywać, więc i problem wzrośnie. Do tego wszystkiego dochodzą też kwestie podatkowe związane z działalnością charytatywną. Firmy mogą być zatem zainteresowane współpracą.

Skoro firmom może zależeć na korzystaniu z Give Back Box, to właśnie na nich Polka zamierza zarabiać - płacą za to, że korzystają z tego systemu. A efekt jest taki, że profity odnoszą wszystkie strony. Naprawdę ciekawy pomysł na biznes...


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Amazon