10

Gdyby ludzie widzieli bezprzewodowe fale, ich świat wyglądałby tak

Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Żyjemy w rzeczywistości, w której jesteśmy otoczeni wszelkiego rodzaju falami bezprzewodowymi. Czasem zastanawiam się, czy nie jest ich wokół mnie za dużo i czy w jakiś sposób oddziałują na moje ciało. Możliwość ich zobaczenia jest kusząca, ale nie chciałbym widzieć ich cały czas. W […]

Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Żyjemy w rzeczywistości, w której jesteśmy otoczeni wszelkiego rodzaju falami bezprzewodowymi. Czasem zastanawiam się, czy nie jest ich wokół mnie za dużo i czy w jakiś sposób oddziałują na moje ciało. Możliwość ich zobaczenia jest kusząca, ale nie chciałbym widzieć ich cały czas.

W oczach duńskiego artysty, Richarda Vijgena, „jesteśmy całkowicie otoczeni niewidzialnymi systemami przewodów z danymi i falami radiowymi z punktów dostępu, wież z nadajnikami i latających nad naszymi głowami satelitów”. Przedstawia tym samym ciekawą aplikację The Architecture of Radio.

Korzysta ona z różnorodnych źródeł danych i wizualizuje sieci w konkretnej lokacji. W przypadku na przykład satelit, używa systemu lokacji NASA Jet Propulsion Laboratory – Ephemeris. Łapie też sygnały okolicznym wież z nadajnikami, używając map OpenCellID. Wyniki przedstawiane są w interfejsie przypominającym rozszerzoną rzeczywistość, dzięki czemu użytkownik może złapać urządzenie, przespacerować się po pokoju i obejrzeć jakie fale są w pobliżu.

Całość prezentuje się bardzo ciekawie, choć sam twórca nadmienia, że „to raczej teoretyczna symulacja niż faktyczny pomiar całego zakresu widma radiowego”. Vijgen planuje upublicznić swoją aplikację jeszcze w tym roku.

grafika: 1

Źródło