16

Film o Antyweb dzięki Animoto

W pierwszej kolejności zapraszam do obejrzenia filmu prezentującego Antyweb.pl (podkręćcie trochę głośność): I jeszcze jedna wersja: Na mnie taki film robi wrażenie, tym bardziej że został zrobiony w 10 minut przez kompletnego amatora jeśli chodzi o multimedia. Wszystko dzięki serwisowi Animoto, który niedawno został uruchomiony. O serwisie Animoto pisałem już wcześniej kiedy był w fazie […]


W pierwszej kolejności zapraszam do obejrzenia filmu prezentującego Antyweb.pl (podkręćcie trochę głośność):

I jeszcze jedna wersja:

Na mnie taki film robi wrażenie, tym bardziej że został zrobiony w 10 minut przez kompletnego amatora jeśli chodzi o multimedia. Wszystko dzięki serwisowi Animoto, który niedawno został uruchomiony. O serwisie Animoto pisałem już wcześniej kiedy był w fazie zamkniętych testów.

Po uruchomieniu Animoto użytkownicy do rąk dostają bardzo ciekawe i zarazem sprytnie zrobione narzędzie. Obsługa serwisu aż do momentu stworzenia filmu jest banalnie prosta. W pierwszym kroku ładujemy zdjęcia jakie mają być użyte w naszym filmie, w drugim kroku wgrywamy muzykę która ma służyć jako podkład. Trzeci krok to naciśnięcie przycisku i tworzenie filmu.

Animoto dzięki zaimplementowanej technologi na podstawie muzyki dobiera odpowiednie efekty do naszego filmu ustalając jednocześnie odpowiednie tempo ich wyświetlania. Czyli wszystkie oglądane na filmie efekty są tworzone całkowicie bez naszego udziału. Ciekawostką jest również fakt, że jeśli zrobimy ponowny remix tego samego filmu to nigdy nie będzie on taki sam. Wachlarz efektów jest bardzo duży. Autorom Animoto jednym słowem udało się ożywić nasze zdjęcia na podstawie naszej muzyki.

Animoto od początku ma również jasno zdefiniowany model biznesowy, każdy użytkownik bez opłat może nagrywać 30 sekundowe filmy (czyli zawierające nie więcej niż 15 zdjęć). Jeśli chcemy stworzyć dłuższy film musimy za niego zapłacić $3, za możliwość tworzenia nieograniczonej ilości filmów w ciągu roku zapłacimy $30.

Moja opinia na temat tego serwisu i samego pomysłu jest jak najbardziej pozytywna. Nawet jeśli Animoto nie podbije internetu to na pewno będzie przykładem pomysłowości i innowacyjności.