Facebook

Facebook zaczyna porządkować śmietnik, jaki zrobiły w serwisie materiały wideo

PW
Paweł Winiarski
12

Serwis chwali się miliardami wyświetleń materiałów wideo. Faktycznie, to imponujące liczby i ogromny potencjał. Szkoda tylko, że całe zamieszanie wokół filmów na Facebooku wiąże się ze śmietnikiem, jakiego są przyczyną. Wygląda jednak na to, że twórcy serwisu postanowili wreszcie to wszystko ogarnąć...

Serwis chwali się miliardami wyświetleń materiałów wideo. Faktycznie, to imponujące liczby i ogromny potencjał. Szkoda tylko, że całe zamieszanie wokół filmów na Facebooku wiąże się ze śmietnikiem, jakiego są przyczyną. Wygląda jednak na to, że twórcy serwisu postanowili wreszcie to wszystko ogarnąć.

Jednym z największych minusów wideo na Facebooku jest brak agregatu, który byłby w stanie pokazać nam najciekawsze materiały filmowe w jednym miejscu. YouTube dysponuje subskrypcjami, dzięki którym filmy kanałów, które obserwujemy, podtykane są nam praktycznie pod sam nos. Do tego serwis od Google w zgrabny, choć nie zawsze idealny sposób, gromadzi materiały, które mogłyby nas zainteresować. Bazuje na wyszukiwanych przez nas klipach, dlatego najczęściej w wybranych dla nas propozycjach znajdziemy tematycznie to, co ostatnio oglądaliśmy. Do tego popularne materiały w naszym kraju, przez co możemy być mniej więcej na bieżąco w tym, co dzieje się na naszym poletku. Nieźle sprawdzają się również kategorie, dzięki czemu możemy przejrzeć podsuwane (a tak naprawdę promowane przez serwis) materiały dotyczące gier czy muzyki.

Wygląda jednak na to, że w podobny sposób chce nas zainteresować swoim wideo Facebook. Kategorie, którymi będzie się posługiwać serwis Zuckerberga stawiają jednak przede wszystkim na jego społecznościowy aspekt. Skąd o tym wiemy? Rozpoczęły się testy nowych funkcji na FB, które skupiają się właśnie na wideo. Pierwsze zrzuty ekranu i krótki materiał wideo pokazują, że na serwisie najprawdopodobniej filmy zostaną posegregowane w takie kategorie, jak - wideo udostępnione od znajomych, materiały z obserwowanych stron i zapisane klipy. Co więcej, będziemy mogli oglądać materiały w małym okienku i w tym samym czasie przeglądać zawartość serwisu. Fajnie prezentuje się również możliwość przeskakiwania między poszczególnymi filmami. Póki co wygląda to jednak jako funkcja przeznaczona wyłącznie dla aplikacji mobilnej.

Segregacja śmieci

Jeśli faktycznie zostaną zaimplementowane takie zmiany (a jestem tego prawie pewien), zostanie wreszcie ogarnięty ten wideo-śmietnik, jaki od dłuższego czasu widzimy na Facebooku. I już nawet nie mówię o braku treści tworzonych bezpośrednio do serwisu - odnalezienie się w materiałach wideo publikowanych w taki sam sposób jak zdjęcia czy zwykłe wpisy, jest praktycznie niemożliwe.

Stawianie obok siebie Facebooka i YouTube jako dwóch konkurujących ze sobą serwisów oferujących treści wideo nie ma większego sensu, bo i idea stojąca za nimi jest zupełnie inna. YT tworzy społeczności, oferuje model subskrypcji, kontaktu z widzami. Facebook natomiast chce po prostu dodać wideo do swojego serwisu i traktować je jak zwykłą zawartość tam umieszczaną - bazując na utworzonych już sieciach społecznych powiązań. Trudno jednak nie doszukiwać się zarówno analogii jak i zupełnie innych rozwiązań.

Jeśli sam miałbym wskazać, co nie „trybi” w materiałach filmowych na FB w pierwszej kolejności wymieniłbym jakość materiałów jakie się w serwisie pojawiają. Rozumiem, że trzeba to i owo skompresować, ale materiały HD na FB wyglądają (i brzmią) jak 480p na YouTubie. Tomek sam niedawno padł ofiarą tego niecnego algorytmu i widząc efekt po wrzuceniu filmu w 50 klatkach i FullHD prawie zapłakał. Facebook nie tylko nie radzi sobie z jakością, ale również ze wspomnianymi klatkami. Oczywiście można opracować sobie jakiś format i wrzucać materiały, które będą na FB wyglądać znośnie, ale wygląda to trochę tak, jakby cały system wciąż najchętniej akceptował filmy nagrywane smartfonem. To musi zostać poprawione, serwis Zuckerberga jest pod względem jakości materiałów o lata świetlne za konkurencją.

O cięciu zasięgów wideo sam nawet nie wiem co napisać. Po wielkim boomie, gdy przy 36 tysiącach fanów na FB nasze krótkie materiały potrafiły zebrać 10 tysięcy obejrzeń w kilka minut, nagle przyszły cięcia i mam wrażenie, że chociażby krótkie zwiastuny filmów przeznaczonych na nasz kanał na YouTube trafiają do garstki osób obserwujących fanpage. No ale tu wszystko jest odpowiednio policzone pod płatne promowanie materiałów. Dlatego też mam obawy, że nowa funkcja porządkowania filmów będzie mocno od tego finansowego systemu zależna. W końcu to nowe miejsce na wepchnięcie reklam i wyciągnięcie od ludzi pieniędzy.

Nie zmienia to jednak faktu, że trzymam za nową funkcję Facebooka kciuki, bo ktoś wreszcie musi zrobić tam z wideo porządek. W przeciwnym wypadku wszystko któregoś dnia wymknie się spod kontroli i choć wciąż ilość wyświetleń będzie robić w ogólnym rozrachunku ogromne wrażenie, to sam będę starał się omijać je szerokim łukiem. Bo przedzieranie się przez ten bajzel to żadna przyjemność.

źródło: 1, 2

grafika: 1

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu