Moje przemyślenia

Facebook prezentuje raport finansowy. Są dobre i złe wieści

MS
Maciej Sikorski
11

Do grona firm, które zaprezentowały już swoje wyniki za poprzedni kwartał i cały miniony rok, dołączył Facebook. W przypadku tej firmy podsumowanie roku 2012 jest dość ważne, ponieważ było o niej głośno praktycznie przez wszystkie 4 kwartały. Powodów nie brakowało – IPO, przejęcie Instagrama, spadki...

Do grona firm, które zaprezentowały już swoje wyniki za poprzedni kwartał i cały miniony rok, dołączył Facebook. W przypadku tej firmy podsumowanie roku 2012 jest dość ważne, ponieważ było o niej głośno praktycznie przez wszystkie 4 kwartały. Powodów nie brakowało – IPO, przejęcie Instagrama, spadki na giełdzie, miliard użytkowników, Graph Search Beta, ślub Zuckerberga...

Ze ślubem oczywiście żartowałem, ale cała reszta tematów (i jeszcze kilka innych spraw) faktycznie zajmowała sporą przestrzeń w branżowych dyskusjach, doniesieniach i spekulacjach. Przez kilka pierwszych miesięcy roku 2012 świat zastanawiał się czy sieć społecznościową można wyceniać na 100 mld dolarów, a po majowym IPO wszyscy jak jeden mąż stwierdzili, że nie można. Tym razem to nie Polak był mądry po szkodzie. A jak te dwanaście miesięcy podsumował Mark Zuckerberg?

Zauważył, że w roku ubiegłym FB połączył miliard ludzi i stał się firmą „mobilną”. Z raportu wynika, że w grudniu 2012 roku z sieci faktycznie korzystało ponad miliard użytkowników (1,06 mld), co oznacza 25-procentowy wzrost w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Nadal widać zatem rozwój – Facebook przyciąga nowych użytkowników i to z przytupem. Pytanie, czy taki wzrost uda im się powtórzyć w tym roku?

Dziennie (w grudniu) z FB korzystało 618 mln użytkowników. Warto odnotować, że więcej osób korzysta już z sieci społecznościowej na sprzęcie mobilnym, niż z poziomu komputera. Jednocześnie rosną przychody z reklamy mobilnej: w ostatnim kwartale stanowiły one już 23% przychodów z całej reklamy wobec 14% w III kwartale 2012 roku. To spory skok i wskaźnik ten powinien rosnąć w kolejnych miesiącach. Z pewnością jest to jeden z najważniejszych obszarów, które Facebook musi zagospodarować, by zwiększyć swoje zyski. W tym przypadku trzeba jednak bardzo uważać – do tej pory udało im się tak wyważyć cały system reklamy mobilnej, że nie zrazili do siebie użytkowników. Jednak granica jest tu dość cienka i firma kroczy po kruchym lodzie – zobaczymy, gdzie dojdą.

Przychody firmy w zdecydowanej większości pochodzą z reklamy. W IV kwartale stanowiły one 84% wszystkich przychodów. W skali całego roku również widać, że "Facebook reklamą stoi". Skoro już o przychodach mowa, to przejdźmy do najważniejszej kwestii – wyników.

W poprzednim kwartale Facebook zanotował 1,59 mld dolarów przychodów, co w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego oznacza spory wzrost (wówczas było to 1,13 mld). Wzrost przychodów zanotowano również w skali całego roku (z 3,7 mld dolarów w roku 2011 do ponad 5 mld w roku 2012). Trochę gorzej sprawa wygląda z zyskiem – w IV kwartale wyniósł on 64 miliony dolarów (wobec ponad 300 mln dolarów w Q4 2011). W całym roku 2012 zyski nie były oszałamiające – koszty utrzymania całego biznesu (tutaj srogie wzrosty) i inwestycje zrobiły swoje.

Wyniki nie są złe, na giełdzie widać lekki wzrost (do ceny akcji z IPO jeszcze trochę brakuje, ale i tak jest dużo lepiej, niż było w drugiej połowie poprzedniego roku). Zuckerberg zapowiada, że w tym roku firma stanie się jeszcze mocniejsza, analitycy zastanawiają się, ile można wycisnąć z tego biznesu, a użytkownicy FB nadal wrzucają zdjęcia, lajkują i komentują – w najbliższym czasie biznes raczej się nie zawali.

Źródła zdjęć: csmonitor.com, engadget.com,

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Mark Zuckerberggiełdawyniki