39

Facebook poprawia newsfeed i podnosi rangę newsów i artykułów. Jest z czego się cieszyć?

Facebook zapowiada aktualizację algorytmów rządzących strumieniem wiadomości. Ma to się przełożyć na faworyzowanie bardziej wartościowych treści, a więc linków prowadzących do artykułów i publikacji, które mogą zainteresować użytkownika. Najprawdopodobniej oznacza to również, że posty innego rodzaju ucierpią. Jak bardzo? Facebook tłumaczy, że użytkownicy coraz bardziej cenią i klikają w linki prowadzące do wartościowych artykułów, które […]

Facebook zapowiada aktualizację algorytmów rządzących strumieniem wiadomości. Ma to się przełożyć na faworyzowanie bardziej wartościowych treści, a więc linków prowadzących do artykułów i publikacji, które mogą zainteresować użytkownika. Najprawdopodobniej oznacza to również, że posty innego rodzaju ucierpią. Jak bardzo?

Facebook tłumaczy, że użytkownicy coraz bardziej cenią i klikają w linki prowadzące do wartościowych artykułów, które znajdują w swoich strumieniach. W związku z tym, nowy algorytm ma położyć większy nacisk na tego typu treści i zapewnić internautom łatwiejszy dostęp do nich. Ile w tym prawdy, a ile biznesu?

Zmiany mają sprowadzać się głównie do wyświetlania większej ilości linków do artykułów, które polubili lub udostępnili nasi znajomi. Zmieni się również sposób prezentacji tego typu treści. Mają one odtąd być większe. Dodatkowo, po kliknięciu na nie, zobaczymy pod spodem trzy inne, podobne i polecane artykuły, które warto przeczytać.

image[4][2][6]

Na tym jednak nowości się nie kończą. Facebook będzie teraz okazjonalnie podbijał starsze linki i wyświetlał je wyżej w strumieniu, w sytuacji, kiedy, któryś z naszych znajomych je skomentuje. Serwis tłumaczy to tym, że po przeczytaniu artykułu najczęściej nigdy już do niego nie wracamy, aby zobaczyć ewentualne komentarze. Wraz z wprowadzeniem nowej funkcji ma się to zmienić…

Czy z punktu widzenia użytkownika są to zmiany na lepsze? Z jednej strony tak – artykuł z bloga czy branżowego serwisu jest bardziej wartościowy niż niejeden post. Nowy algorytm ma rozróżniać ponadto treści będące zwykłymi internetowymi memami i również traktować je inaczej (gorzej) niż klasyczne publikacje. Z drugiej strony wprowadza to jednak więcej chaosu do strumienia – szczególnie jeśli weźmiemy kolejne czynniki wpływające na podbijanie postów. Już teraz panuje tutaj niezły bałagan – na samej górze widzę posty sprzed dwóch dni, a dopiero po nich te, które pojawiły się kilka minut temu. Co gorsza, ustawienie wymuszające układ chronologiczny lubi się samo resetować. Odnoszę wrażenie, że to właśnie na takie elementarne aspekty warto by było zwrócić uwagę najpierw.

Jak przystało na Facebooka, zmiany będą wprowadzane bardzo stopniowo i początkowo zobaczy je wąskie grono odbiorców. Z czasem natomiast trafi do wszystkich. Oby tylko nie było z nim tak samo, jak z innymi funkcjami.