5

Electronic Arts wskrzesza ideę wersji demonstracyjnych

Przynajmniej w jakimś stopniu. Dzisiaj rusza nowa usługa Game Time, która pozwala na czasowy dostęp do wybranych gier. Na pierwszy ogień idzie Titanfall. Czym pomysł EA ma się różnić od darmowych weekendów na Steamie? Tym, że czasowo ograniczony będzie jedynie dostęp do gry. Jeśli dzisiaj zapiszecie się na pogranie w najnowszą produkcję Respawn Entertainment, to […]

Przynajmniej w jakimś stopniu. Dzisiaj rusza nowa usługa Game Time, która pozwala na czasowy dostęp do wybranych gier. Na pierwszy ogień idzie Titanfall.

Czym pomysł EA ma się różnić od darmowych weekendów na Steamie? Tym, że czasowo ograniczony będzie jedynie dostęp do gry. Jeśli dzisiaj zapiszecie się na pogranie w najnowszą produkcję Respawn Entertainment, to skorzystać z usługi będziecie mogli w dowolnym czasie – dzisiaj, jutro, albo za miesiąc. Odliczanie darmowych 48 godzin przeznaczonych na poznawanie Titanfalla ruszy dopiero w chwili uruchomienia gry. Game Time jest obsługiwany przez platformę Origin.

Na dzisiaj dostępna jest tylko jedna pozycja. Aby móc ją testować za darmo, trzeba zapisać się do udziału pomiędzy 20 a 23 czerwca. Kolejne tytuły mają pojawiać się sukcesywnie na tej stronie. Firma zaznacza, że w przypadku nadchodzących tytułów w Game Time, czas zapisów oraz czas dostępny na testowanie będzie różny.

Pomysł jest zacny. Kiedyś wersje demonstracyjne i trial gier były na porządku dziennym. Ba! Część graczy nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że ich Wolfenstein 3D albo Doom nie był pełną wersją produktu zawierającego wszystkie etapy. Z czasem opracowywanie demek przestało być stałą praktyką. Twórcy tłumaczyli się tym, że ilość pracy, którą trzeba poświęcić na zrobienie takiej wersji jest zbyt duża, a dodatkowo podnosi koszt produkcji. Nie mniejsze znaczenie ma też kwestia sprzedaży. Jeśli gra nie jest najwyższych lotów, to wersja demonstracyjna może negatywnie wpłynąć na wyniki.

Myślę jednak, że w usłudze Game Time nie znajdziemy zbyt wielu produkcji single player. Nawet jeśli EA chwali się, że żadna funkcjonalność gry nie zostanie wycięta, to trzeba wziąć pod uwagę fakt, że kampanię dla pojedynczego gracza da się w wielu przypadkach ukończyć w 7-10 godzin. Dlatego też w moim odczuciu, bardziej będzie można spodziewać się tu pozycji skierowanych na rozgrywki sieciowe.