39

Dlaczego nie oddam iPada!

Bawię się tabletem Apple (do testów dostałem go od Plusa) już od kilku tygodni. Początkowo chciałem opisać swojej spostrzeżenia tak szybko jak to było możliwe, zmieniłem jednak zdanie i dałem sobie chwilę czasu na przyzwyczajenie się do tego sprzętu i obserwacje nawyków jakie wyrabiam sobie podczas codziennej zabawy z iPadem. Poniżej znajdziecie więc kilka moich […]

Bawię się tabletem Apple (do testów dostałem go od Plusa) już od kilku tygodni. Początkowo chciałem opisać swojej spostrzeżenia tak szybko jak to było możliwe, zmieniłem jednak zdanie i dałem sobie chwilę czasu na przyzwyczajenie się do tego sprzętu i obserwacje nawyków jakie wyrabiam sobie podczas codziennej zabawy z iPadem. Poniżej znajdziecie więc kilka moich luźnych i niepoukładanych spostrzeżeń związanych z kilkutygodniowymi testami tabletu Apple:

Początek

Opakowanie – iPad ma chyba jedno z najgorzej wyglądających pudełek z pośród wszystkich produktów Apple. O ile samo urządzenie błyszczy, lśni i genrelanie przyciąga wzrok to to coś w co jest zapakowane wygląda raczej jak pudełko z chińską podróbka. Nie będę jednak przynudzał bo od środka jest już lepiej, dużo lepiej

Na kanapie

Na kanapie siedzi leń czyli ja. Powoli przyzwyczajam się do tego, że ułożony wygodnie na miękiej kanapie przeglądam internet. Czekałem długo z moją opinią na temat tego urządzenia właśnie po to aby sprawdzić czy wyrobie w sobie takie przyzwyczajenie i tak się stało. Po pracy, w momentach kiedy jestem za bardzo zmęczony aby zasiadać do komputera czy też kiedy mam chęć szybko sprawdzić maile iPad sprawdza się wyśmienicie.

W przeciwieństwie do komputera, z tabletu korzysta się w właściwie w każdej sytuacji ponieważ dostęp do internetu lub maila to niecałe kilka sekund. W przypadku komputerów, trzeba się zalogować, włączyć przeglądarkę (co czasami chwilę trwa) czasem poczekać na ponowienie połączenia z WIFI i dopiero potem możemy skorzystać z internetu.

Oczywiście to bardzo subiektywna opinia, bo ktoś może powiedzieć że bierze na kolana laptopa. Otwiera go i za 3 sekundy sprawdza maila. Trudno jednak położyć się wygodnie na kanapie z laptopem. Tablet (po tym jak już opracuje się własny sposób na jego trzymanie) jest dużo wygodniejszy do kanapowego internetu.

Czytanie

Czyta się świetnie – wprawdzie nie czytałem na iPadzie książek ale na krótki dystansie czyli tak do dwóch godzi nie odczuwałem ani zmęczenia ani też zniechęcenia. Do tego dobrze wykonany ekran powoduje, że czyta się po prostu przyjemniej szczególnie kiedy treści podane są w specjalnie pod iPada przygotowanej aplikacji. Myślę, że byłbym w stanie za subskrybować kilka tygodników czy miesięczników w wersji na iPada.

Pisanie

O ile na kanapie dobrze się czyta o tyle o pisaniu raczej powinniśmy zapomnieć. iPad nie jest zbyt wygodny jeśli chodzi o pisanie w pozycji pół leżącej. Właściwie jedyną pozycją w której pisze się w miarę znośnie jest trzymanie tego urządzenia na kolanach lub na stole czyli w dość tradycyjny sposób. Klawiatura nie sprawiała mi natomiast większych problemów poza oczywiście brakiem polskich znaków co chyba tak naprawdę sprowadza się do braku litery „ą”.

Najlepsze natywne aplikacje

Zdecydowanie galeria zdjęć, kalendarz, Youtube, przeglądarka oraz mapy. Pozostałem rzeczy to dodatki których mogłoby dla mnie właściwie nie być. No dobra jest jeszcze aplikacja do poczty elektronicznej nie zachwyca choć nie dostarcza też powodów do specjalnych narzekań.

Przeglądarka

To jedne z ważniejszych elementów iPada – działa bardzo szybko i sprawnie. Nie miałem z nią większych problemów choć parę razy udało mi się ją zepsuć. Objawiało się to nagłym wyłączeniem aplikacji, po ponownym włączeniu wszystko było już ok. Oczywiście wszystkie gesty znane z iPhona działają na iPadzie – także mamy powiększanie przybliżanie przez pojedyncze stuknięcie w obrazek itp.

Czas pracy na bateriach

W tym aspekcie Apple nie kłamało. iPad jeśli chodzi o długość pracy na bateriach jest genialny. Korzystając z tabletu około godziny dziennie ładuję go raz na tydzień i to nie czekając aż poziom baterii spadnie do zera (nie lubię być nagle zaskakiwany). Za krótko mam natomiast iPada aby powiedzieć coś więcej o żywotności samych baterii.

Granie

Maszyna do gier z iPada naprawdę jest niezła. Dzieci, którym pokazałem grę w stylu flipery natychmiast przejęły iPada po to by się trochę pobawić, obsługa gier poprzez dotykowy ekran i gesty nie sprawiała im absolutnie żadnego problemu tak jakby ten interfejs był dla nich czymś naturalnym i powszechnym. Nawet muzyka i dźwięki wydawane przez małe głośnik tabletu są na tyle dobrej jakości, że nie przeszkadzają w graniu.

iPad nie zastąpi natomiast konsoli do gier. Owszem można na nim pograć w NBA, czy piłkę nożną można też pomęczyć się w jakiegoś FPS. Nie można jednak porównywać 10 calowego ekranu do 50 calowego telewizora z podłączonym kinem domowym, dobrymi padami i świetnymi grami.

App Store

To chyba jedno z większych rozczarowań. Mamienie tysiącami dostępnych aplikacji to dobry chwyt reklamowy, jeśli jednak zajrzymy czym są te tysiące to zachwyt szybko opada. Obecnie dostępne programy w App Store są to jakieś kompletnie bzdurne gry i programiki albo też bardzo drogie nie potrzebne nikomu aplikacje. Developer który uważa, że zapłacę za jego program 20 – 30 dolarów dlatego bo jest on w wersji na iPada powinien zmienić zawód. Oczywiście sytuacja ta będzie z miesiąca na miesiąc się zmieniać ale na razie jest po prostu „biednie”.

Poza tym App Store na iPada w momencie kiedy miałem w rękach pierwszy raz to urządzenie nie był jeszcze dostępny w Polsce. Trzeba było kombinować z zakładaniem konta w App Storze itp. Owszem można było ściągać i kupować aplikację przez itunes – ale mając konto europejskie ceny w EUR były przerażające.

Nieszczęsne iTunes

iTunes niestety się dla iPada nie zmienił. Jest to nadal bezużyteczny koszmar który codziennie utrudnia życie. Jak tylko myślę, że iPada muszę podpiąć kablem do komputera po to aby zsynchronizować dane to zawsze zastanawiam się czy jest to jakaś kara za to, że byłem niegrzeczny:)

Trzeba jasno powiedzieć, że brak synchronizacji przez WIFI to jakiś absurd, który bardo zniechęca do produktów Apple (szczególnie w tych czasach).

Nie wiem też jak ludzie mniej doświadczeni jeśli chodzi o programy komputerowe poradzą sobie z iTunes. Ilość operacji jaką trzeba wykonać aby wgrać muzykę czy film na iPada jest trudno wytłumaczalna szczególnie w przypadku kiedy ktoś wcześniej używał jakiejkolwiek MP3 innej firmy.

Za dnia

Da się pracować, da się czytać – wprawdzie błyszczący ekran nie jest specjalnie ułatwieniem w słoneczny dzień to jednak mogłoby być znacznie gorzej.

GB nie są istotne

Jeśli zastanawiacie się czy 16 GB to wystarczająca ilość miejsca to od razu odpowiem, że tak i nie ma co inwestować w wersję z większą ilością pamięci. Owszem wrzucając kilka filmów czy ściągając dużo muzyku i videocastów można szybko zapchać 16GB, ale nie od tego jest to urządzenie aby archiwizować na nimi filmy czy zdjęcia. Mamy je przecież wszystkie w iTunes nie trzeba więc ich nosić ze sobą na iPadzei. Szybko wyrabia się więc nawyk wgrywania do iPada tego co jest nam potrzebne w obecnej chwili.

Nie oddam (żartuję oczywiście), bo nie zapłacę za niego ponad 2 tysięcy złotych

Teraz najważniejsze czyli krótkie podsumowanie tygodni zabawy z iPadem. Uważam, że urządzenie to jest jak najbardziej warte swoich pieniędzy (i każdy fan gadżetów na pewno będzie chciał je mieć) jeśli przeliczymy cenę po kursie dolara. W przypadku kiedy mówimy o narzucie sklepu i cenie ponad 2 tysiące złotych należy mocno się zastanowić nad tym czy na pewno go potrzebujemy. Jeśli 90% czasu spędzamy w pobliżu komputera z internetem (praca, dom itp) to może okazać się że iPad nie będzie zbyt często używany – wprawdzie można wyrobić sobie odruch kanapowego czytania ale jeśli nie mamy czasu i musimy przy okazji popracować to z pewnością wybierzemy komputer.

Jeśli natomiast często podróżujemy bez laptopa i mimo wszystko chcielibyśmy mieć przy sobie jakieś narzędzie do przeglądania internetu czy oglądania filmów to iPad jest świetnym narzędziem i wtedy można rozważyć zakup powyżej 2K.

Korzystanie z iPada spowoduje też pewnie u wielu z was (tak było w moim przypadku), że zaczniemy patrzeć na iPhona jak na taką małą miniaturę tabletu. Nie będziemy już się zachwycać kolejnymi aplikacjami na iPhona, nie będzie też nam się chciało sprawdzać maila przez telefon jeśli tylko w pobliżu będzie iPada. iPhone z smartphona zostanie więc jakby „zdegradowany” do roli zwykłego telefonu i za chwilę możemy zacząć się zastanawiać czy na pewno jest on nam potrzeby i czy nie wystarczy nam coś prostszego ale za to działającego na bateriach dłużej niż 2 dni.