20

Dlaczego Apple powinno opatentować imię „Steve”

Apple oprócz pozywania dużych firm o korzystanie z ich patentów technologicznych (nie wiem kto ma rację i nie wnikam w to) lubi też przyłożyć nieco mniejszym lub wręcz bardzo malutkim firmom. Robi to w imię dobrze pojętej ochrony marki i swoich produktów. Całe szczęście, że sądy w Australi są bardziej zrównoważone niż prawnicy Apple. Ostatnia […]

Apple oprócz pozywania dużych firm o korzystanie z ich patentów technologicznych (nie wiem kto ma rację i nie wnikam w to) lubi też przyłożyć nieco mniejszym lub wręcz bardzo malutkim firmom. Robi to w imię dobrze pojętej ochrony marki i swoich produktów. Całe szczęście, że sądy w Australi są bardziej zrównoważone niż prawnicy Apple.

Ostatnia głośna sprawa przegrana przez Apple to pozwanie firmy za to, że używa nazwy DOPi – żeby było jeszcze bardziej absurdalnie firma ta sprzedaje torby i akcesoria do komputerów Apple.

Co nie spodobało się wielkiemu jabłku? DOPi czytane wspak to iPOD czyli nazwa ich jednego z najbardziej popularnych produktów. Oczywiście prawnicy od jabłka uznali, że jest to oczywisty sposób podszywania się pod ich markę.

Sąd który jak widać był bardziej „trzeźwy” w swojej ocenie uznał, że DOPi nijak nie jest podobne do nazwy iPOD i dodatkowo stwierdził, że Apple nie ma własności na nazwy produktów z literą „i” na początku. W uzasadnieniu podał nazwy firm takich jak iSkin czy iSoft, które od lat działają na zbliżonym do Apple rynku. Może więc okazać się, że przynajmniej w Australi skończy się straszenie małych firm tylko za to że smiały wstawić jedną ulubioną literkę Apple w nazwę swoich produktów.

Swoją drogą ciekawe jak dużo osób wpadło by na to, że DOPi czytane wstecz to iPod?

Moim zdaniem Apple powinno jak najszybciej opatentować nazwę „Steve” – w końcu jest to również marka na którą bardzo długo pracowano i nie powinno być tak, że każda matka może użyć tego znaku towarowego i nazwać tak swoje dziecko:)