21

„Darmowy paywall” – takie płatności za dostęp do treści w internecie to ja rozumiem

Założyciel portalu Weszło.com oraz sportowego radia internetowego Weszło.fm zapowiedział na Twitterze wprowadzenie płatności za dostęp do treści w jego serwisie.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, wiele serwisów w Polsce wprowadziło już paywalla, na Wyborczej nawet aby móc komentować trzeba zapłacić, gdyby nie forma opłat za treści, którą Krzysztof Stanowski chce zastosować w swoim serwisie.

Większość serwisów stosujących blokadę dostępu do treści dla niepłacących czytelników udostępnia fragment tekstu, po którym pojawia się komunikat, by móc przeczytać więcej – zapłać.

Na Weszło.com będzie podobnie, jednak w miejscu, w którym tekst będzie przerwany pojawi się reklama, a czytelnik, który będzie chciał przeczytać dalej, albo zapłaci za dostęp 8 zł (miesięcznie) albo odpowie na krótkie pytanie dotyczące wyświetlonej reklamy.

Wkrótce w tekstach na Weszło wdrożymy coś, co będzie jakby darmowym paywallem. Po przeczytaniu części tekstu klikasz w banalną odpowiedź dotyczącą widocznej reklamy i odsłania ci się cały artykuł. Będzie też można wykupić miesięczną subskrypcję (chyba 8 zł), która to skasuje.

Myślę, że to idealna opcja na płatności za treści w internecie. Kto chce ten traci dwie sekundy i ma wszystko za darmo (a nam płaci reklamodawca), a kto chce ten nas wspiera tanim jak barszcz abonamentem i pomaga realizować kolejne projekty.

Jak dla mnie to klasyczny przykład win-win – czytelnik, który nie chce płacić za treści wchodzi wyraźnie w interakcję z reklamą, za którą wydawca dostaje pieniądze od reklamodawcy.

W ten sposób mamy załatwione finansowanie, albo od reklamodawców albo od czytelników oraz pozostałą grupę czytelników, którzy nie będą blokować reklam – muszą odpowiedzieć na pytanie związane z wyświetlaną reklamą. Tak, to idealna opcja na płatności za treści w internecie.

Źródło: Twitter.