5

Czytnik eClicto na Androida już jest. Wyszedł jakoś tak, po cichu…

Projekt eClicto miał wprowadzić pod polskie strzechy cyfrową książkę. Miał przetrzeć szlak i uczynić pierwsze kroki na drodze ku popularyzacji nowoczesnego czytelnictwa. Wielu blogerów wiązało z eClicto duże nadzieje, wyrażając je w swoich wpisach. Po premierze czytnika i jego dość negatywnych recenzjach, wszystko jednak przycichło. Księgarnia co prawda cały czas istnieje. Nadal prowadzona jest dystrybucja […]

Projekt eClicto miał wprowadzić pod polskie strzechy cyfrową książkę. Miał przetrzeć szlak i uczynić pierwsze kroki na drodze ku popularyzacji nowoczesnego czytelnictwa. Wielu blogerów wiązało z eClicto duże nadzieje, wyrażając je w swoich wpisach. Po premierze czytnika i jego dość negatywnych recenzjach, wszystko jednak przycichło. Księgarnia co prawda cały czas istnieje. Nadal prowadzona jest dystrybucja czytnika. Pierwotny entuzjazm gdzieś jednak zniknął. Myślałem już nawet, że eClicto jest jednym, z tych projektów, które umierają sobie po cichu, gdzieś tam, w zakamarkach internetu. Nie jest chyba jednak, aż tak źle, bowiem eClicto w ostatnich dniach udostępniło aplikację-czytnik dla Androida.

Aplikacja dostępna jest tutaj. eClicto opublikowało ją 6 października. Co ciekawe, firma wcale, o tym nie poinformowała. Nie rozesłano żadnej informacji prasowej. Faktem jest, że na stronach księgarni pojawił się baner dotyczący aplikacji, ale w biurze prasowym projektu, ostatnia dostępna informacja pochodzi jeszcze z marca tego roku.

Gdyby nie Paweł Wimmer, który poinformował o aplikacji, mógłbym w ogóle nie dowiedzieć się o jej istnieniu. O samej aplikacji również nie mogę dużo powiedzieć, gdyż nie posiadam żadnych książek, kupionych w systemie eClicto. Sprawia ona jednak wrażenie dobrze zaprojektowanej i funkcjonalnej, co potwierdzają komentarze użytkowników w Android Market.

Dziwi mnie jednak ta cicha premiera, zrealizowana wręcz pod osłoną nocy. W ciągu ostatniego roku, eClicto zapowiedziało między innymi nowe czytniki oraz aplikację na iPada. Dotychczas jednak, żadna, z tych zapowiedzi nie ujrzała światła dziennego.

Tak czy inaczej, eClicto jest już dostępne na jednej z najpopularniejszych platform mobilnych na rynku. Biorąc jednak pod uwagę styl tej premiery, wątpię aby zwiastowała ona (ponowny) rychły rozruch projektu.