Corsair K70 RGB MK.2
38

Wydać tyle na klawiaturę to szaleństwo? Recenzja Corsair K70 RGB MK.2

Środowisku graczy nie muszę przedstawiać firmy Corsair. Ta od wielu lat znana jest ze świetnych jakościowo produktów oraz własnych rozwiązań. Model Corsair K70 RGB MK.2 to jeden z najważniejszych produktów w ofercie i na pewno zwraca na siebie uwagę sporej grupy osób. Jak wypada klawiatura kosztująca ponad 700 złotych?

Przeglądając opinie innych natrafiłem na komentarz dotyczący cen wszystkich akcesoriów dedykowanych graczom. Jego autor dał upust swojej irytacji spowodowanej niezwykle wysokim poziomem cen, które gracze nauczyli się tolerować. Rynek bez wątpienia zmienił się w ciągu ostatnich kilku lat i takiego wyboru oraz tak ogromnego zainteresowania jeszcze nie było. Gamingowy to słowo znajdujące się w nazwach i/lub opisach niemal każdego rodzaju sprzętu, ale zestaw myszki i klawiatury pozostaje dziś jednym z najważniejszych elementów wyposażenia dla graczy. Nic więc dziwnego, że można przebierać w tak ogromnych ilościach sprzętu i to z każdej półki cenowej. Przeglądając oferty nie sposób pominąć jedną z nowości – K70 RGB MK.2 od Corsaira.

Zestaw K70 RGB MK.2 – co w pudełku?

Pudełko, w którym nabywacie klawiaturę, nie różni się od większości zestawów w sprzedaży. Jego zawartość także – sama klawiatura, podkładka pod nadgarstki, kluczyk do wyciągania klawiszy i nakładki na przyciski WSAD / QWERDF, dzięki którym zaznaczymy ich obecność wśród reszty. Klawiaturę podpinamy do komputera za pomocą klasycznej wtyczki USB, która znajduje się na końcu oplecionego przewodu o długości 1,8 m. Niestety, na drugim końcu nie uświadczymy żadnego złącza, bo przewód przytwierdzony jest na stałe do klawiatury – jeśli cokolwiek się z nim stanie, to będziemy mieli poważny problem.

Corsair K70 RGB MK.2

Klawiaturę wykonano w części z aluminium – pokryto nim cały przedni panel, co nadaje sprzętowi elegancji, a faktura nie zbiera odcisków palców. Reszta to plastik, ale bardzo dobrej jakości i o jakimkolwiek trzeszczeniu nie może być mowy. Elementy są świetnie spasowane, całość nie ugina się nawet pod silnym naciskiem, więc grając lub nawet wstukując nie powinniśmy doświadczyć żadnego dyskomfortu. Dodatkowo, pod nadgarstkami można umieścić podkładkę z delikatnie chropowatą i gumowaną powierzchnią, która ma zapobiegać ześlizgnięciu się nadgarstków. Cała konstrukcja nie ma prawa przemieszczać się po blacie, ponieważ na spodzie umieszczono aż cztery spore antypoślizgowe gumki. Niestety, dwie z nich nie będą spełniać swojej roli, jeśli zdecydujecie się unieść profil klawiatury korzystając z rozkładanych nóżek. Te są w całości z plastiku i będziecie musieli polegać na dwóch dolnych antypoślizgowych matach.Miłym dodatkiem są korytarze na przewody ukryte w obudowie pod znakiem “X” – niektórzy mogliby nawet pomyśleć, że jest to tylko efekciarstwo, ale ma swoje praktyczne zastosowanie.

Niezależny port USB to dobry pomysł

Byłem kompletnie zaskoczony grubością przewodu, ale gdy zrozumiałem zamiary Corsair, wszystko stało się jasne. W środku znajdują się bowiem tak naprawdę dwa kable – w obudowie klawiatury znajdziecie dodatkowy port USB, dlatego przewód zakończony jest dwoma wtyczkami. Niezależnie od połączenia klawiatury z komputerem możecie podłączyć dodatkowe akcesorium (np. mysz) bez jakiegokolwiek ryzyka pojawienia się opóźnień. Sprytne.

Corsair K70 RGB MK.2

Kwintesencją klawiatury są oczywiście klawisze. K70 RGB MK.2 posiada przełączniki Cherry MX, a do mnie trafiła wersja MX Silent. Jak sama nazwa wskazuje, klawisze mają cechować się generowaniem najniższego poziomu hałasu spośród wszystkich wersji. Choć nie miałem możliwości bezpośredniego porównania klawiatury z innymi wariantami, to nie da się po prostu nie zauważyć (usłyszeć) cichszej pracy klawiszy na tle wielu innych klawiatur. Gdybym nie doczytał na pudełku, z jaką wersją klawiatury mam do czynienia, pojawiłyby się mnie wątpliwości dotyczące prawidłowej pracy całego układu. Dla tych, którzy więcej piszą albo ci, którzy wolą nie podnosić larum w swoim domowym zaciszu każdą rozegraną partią, będzie to najlepsze wyjście. Nie zdecydowałem się jeszcze na wymianę żadnego z klawiszy, których odmienne warianty zaoferował w zestawie Corsair, ale wkrótce to chyba zrobię.

Cicho, ciszej, ale nie bezdźwięcznie



Model K70 RGB MK.2 to oczywiście pełnowymiarowa klawiatura, więc do naszej dyspozycji jest też obszar numeryczny. Zaraz nad nim producent umieścił cztery klawisze multimedialne (stop, poprzedni, pauza/odtwarzaj, następny), które będą służyć do zarządzania odtwarzaniem muzyki czy filmu. Są wyprofilowane w inny sposób w porównaniu do standardowych przycisków, dzięki czemu nie pomylimy ich z żadnych innym. Powyżej umieszczono przycisk służący do wyciszania wszelkich systemowych dźwięków oraz rolkę do sterowania głośnością. Korzystanie z jej wymaga odrobiny przyzwyczajenia (po kilkunastu minutach powinniście opanować jej obsługę do perfekcji), ale będzie to opłacalny wysiłek, ponieważ znacznie wygodniej reguluje się poziom dźwięków w ten sposób, aniżeli poprzez wielokrotne wciskanie lub przytrzymanie wciśniętego klasycznego klawisza. Szybko stałem się cichym fanem tego typu rozwiązań. Po przeciwnej stronie, w lewym rogu klawiatury znajdziemy trzy dodatkowe klawisze: makra, sterowanie oświetleniem i blokada przycisków Windows oraz menu kontekstowego.

W aplikacji iCue spędzicie mnóóóóstwo czasu

Corsair K70 RGB MK.2

Nie wolno pominąć oprogramowania iCue dostarczanego przez Corsair, a które pozwala klawiaturom tego producenta rozwinąć skrzydła. Nie inaczej jest w przypadku K70 RGB MK.2, która posiada oświetlenie RGB z wieloma intrygującymi efektami – wszystkim tym najlepiej zarządzać z poziomu aplikacji, podobnie jak i makrami i innymi szczegółami pracy akcesorium. Po przejrzeniu wszystkich opcji możemy zacząć narzekać na prawdziwy ból głowy, bo wykorzystanie pełni możliwości wydaje się niemal niemożliwe. Na całe szczęście przecież nie musimy tego robić – zapisujemy tylko potrzebne nam ustawienia i możemy zająć się przyjemniejszą częścią, czyli graniem. Co istotne, klawiatura posiada 8 megabajtów własnej pamięci, więc część personalizacji zabierzemy ze sobą nawet po zmianie komputera.



Niemały wydatek, niemała frajda, sporo korzyści

Masa klawiatury to około 1,2 kg, czyli tyle co lżejszy laptop. Nie mało, ale przecież nie jest to sprzęt mobilny, więc nie będzie nam to przeszkadzało. Może przynieść za to pewną korzyść – stabilność stanowiska do gry. W takich warunkach przyjemność z rozgrywki jest naprawdę duża. Dość wyoski kkok klawiszy i cichutki klik (niesłyszalny w słuchawkach) sprawdzają się świetnie w FPS-ach oraz innych grach, choć nie będę ukrywał, że najczęściej uruchamiałem właśnie te pierwsze. Zero opóźnień i spore przestrzenie między klawiszami powodują, że trudno mieć jakiekolwiek pretensje do sprzętu – niskie rezultaty mogą tylko wynikać z naszej winy, a bardziej wymagający gracze docenią 100% anti-ghosting. Nie uświadczymy niestety dedykowanych klawiszy dla makr, co może być dla niektórych sporym rozczarowaniem, ale pewnym rozwiązaniem ma być opcja zmiany funkcji każdego z klawiszy, którym można przypisywać makra. Ponad 700 złotych za Corsair K70 RGB MK.2 to naprawdę sporo, ale dla fanów marki i zwolenników oprogramowania iCue to będzie dobry wybór. Pozostali mogą poszukać nieco tańszych zamienników dla tego modelu, ale przy każdym z nich będziemy musieli raczej iść na jakieś ustępstwa.