2

Collab.email powinien spodobać się każdemu pracującemu z e-mailem

E-mail funkcjonuje od 1993 roku i wciąż jest głównym narzędziem komunikacyjnym – dziennie wysyłanych jest ponad 200 miliardów takich wiadomości, z czego połowę stanowią e-maile zawodowe. Sama usługa nie nadąża jednak za tym, jak ewoluuje zdalna współpraca, dlatego powstało wiele zewnętrznych narzędzi jak Slack czy Dropbox, które nam ją ułatwiają. Twórcy Collab.email postanowili podejść do […]

E-mail funkcjonuje od 1993 roku i wciąż jest głównym narzędziem komunikacyjnym – dziennie wysyłanych jest ponad 200 miliardów takich wiadomości, z czego połowę stanowią e-maile zawodowe. Sama usługa nie nadąża jednak za tym, jak ewoluuje zdalna współpraca, dlatego powstało wiele zewnętrznych narzędzi jak Slack czy Dropbox, które nam ją ułatwiają. Twórcy Collab.email postanowili podejść do tej kwestii nieco inaczej.

Zamiast przygotowywać kolejną usługę, z której będziemy korzystać obok naszej skrzynki odbiorczej, zdecydowali się na pełne zintegrowanie swojego narzędzia z Gmailem. Po instalacji dodatku do przeglądarki w prawym górnym rogu usługi pocztowej Google pojawi się dodatkowa ikonka będąca logiem usługi. Kliknięcie na nią powoduje otwarcie niewielkiego panelu z kilkoma zakładkami. Pierwsze trzy z nich pozwalają na przełączanie się pomiędzy sekcjami z powiadomieniami, listą wspomnień oraz naszymi zespołami. Ostatni ze skrótów zaprowadzi nas do procesu tworzenia nowej wiadomości z opinią na temat Collab.email.

c1

c2

Zanim udało mi się skorzystać z Collab.email musiałem odczekać, by dostać się do grona testerów narzędzia. Wiem jednak, że czas potrzebny na zatwierdzenie naszej prośby bywa różny, dlatego w Waszym przypadku może to trwać nieco krócej lub dłużej. Zasady działania dodatku są proste, ale dziwi mnie brak obecności jakiegokolwiek samouczka, który pokazałby na początku „co i jak” działa. Po kilku minutach wszystko staje się jednak zupełnie jasne – po założeniu zespołu, do którego zapraszamy wybrane kontakty, możemy z nimi swobodnie rozmawiać w znajdującym się na prawo od naszej skrzynki panelu. Nic wielkiego? To prawda, ale najważniejsze dopiero przed nami.

c3

c4

Wielokrotnie zdarzyło mi się rozmawiać na temat konkretnych elementów z e-maila, jak chociażby ustalenia odnośnie projektu. Teraz bardzo łatwo można je oznaczyć i odnosić się do nich w konwersacji – po zaznaczeniu tekstu w wiadomości ukaże się niewielki dymek, a gdy na niego klikniemy zostaniemy przeniesieni do panelu Collaba. Wtedy możemy dopisać nasz komentarz i wysłać całość do zespołu. Każda z konwersacji przypisana jest do konkretnej wiadomości ze skrzynki mailowej, więc trudno jest zgubić kontekst rozmowy. Pośród zakładek wymieniłem wcześniej tą dedykowaną wspomnieniom – a to dlatego, że tradycyjnie po znaku „@” możemy oznaczyć (wspomnieć) każdego z członków zespołu, do czego już przecież przywykliśmy używając innych narzędzi. Dla ułatwienia, można także wygenerować link prowadzący bezpośrednio do jednego z e-maili oraz powiązanej z nim konwersacji.

c5

O każdej nowej dotyczącej nas i naszego zespołu aktywności zostaniemy powiadomieni dzięki licznikowi notyfikacji na ikonce Collab.email. Mógłbym zacząć narzekać na brak aplikacji mobilnej, która byłaby świetnym uzupełnieniem projektu, bo przecież po zamknięciu komputera tracimy na dobrą sprawę dostęp do naszych konwersacji, ale należy pamiętać o podwalinach Collab.email – ma to być zintegrowana ze skrzynką odbiorczą usługa, a nie kolejna ikonka na ekranie smartfona czy zakładka w przeglądarce. Dlatego śmiem twierdzić, że najlepszym ze scenariuszy jest przejęcie przez Google lub innego usługodawcę Collab.email i kompletne połączenie produktu ze skrzynką pocztową – także mobilną.

Jeśli jednak nie dostrzegacie problemu w dostępności Collab.email tylko na desktopach i sądzicie, że może on uczynić Waszą pracę bardziej produktywną to odsyłam Was do głównej strony usługi, gdzie można dopisać się do listy chętnych oczekujących na otrzymanie zaproszenia. Najlepszym rozwiązaniem jest utworzenie grupy i rozsyłanie zaproszeń z jej poziomu, gdyż może to przyspieszyć przyznanie dostępu. W kwestiach bezpieczeństwa, Collab.email korzysta z oficjalnego systemu OAuth Google’a, więc nie powinniśmy obawiać się o nasze dane – należy jednak zwrócić uwagę na zapis w FAQ, według którego usunięcie wszystkich „Collabowych” danych związanych z naszym kontem będzie możliwe tylko po kontakcie… mailowym.