7

Co z lokalizacjami gier w Polsce?

Niegdyś były wyjątkiem i znaczącym wydarzeniem, później stały się standardem. Dzisiaj sytuacje, w których kupując grę nie mamy do wyboru polskiej wersji językowej, są wyjątkiem. Wciąż jednak zdarzają się dziwne sytuacje, pozostaje także pytanie: będzie dubbing, czy nie będzie. Co z tymi lokalizacjami w Polsce? I jak to będzie w nowej generacji? Dzisiaj zakończyła działalność […]

Niegdyś były wyjątkiem i znaczącym wydarzeniem, później stały się standardem. Dzisiaj sytuacje, w których kupując grę nie mamy do wyboru polskiej wersji językowej, są wyjątkiem. Wciąż jednak zdarzają się dziwne sytuacje, pozostaje także pytanie: będzie dubbing, czy nie będzie. Co z tymi lokalizacjami w Polsce? I jak to będzie w nowej generacji?

Dzisiaj zakończyła działalność inicjatywa w skali Polski unikatowa. Twórcy serwisu dubscore.pl, zajmujący się tematem polonizacji gier w naszym kraju, postanowili zwinąć manatki. To wydarzenie trochę natknęło mnie do poświęcenia lokalizacjom wpisu. Z jednej strony, dostępność i rodzaj polskiej wersji językowej, często jest czynnikiem przesądzającym o zakupie, a z drugiej strony, nie ma wystarczającego zainteresowania tematem, żeby było miejsce chociażby dla jednego serwisu mu poświęconego? Twórcy Dubscore sami przyznają, że jednym z głównych powodów zakończenia działalności, był znikomy ruch na stronie.

Źródło problemu jest prostsze, niż się wydaje. Osoby, które są na tyle zaawansowanymi graczami, żeby mogli wchodzić na ten serwis i interesować się tematem, nie potrzebują desperacko lokalizacji – zwłaszcza pełnych. Osoby, którym te lokalizacje, zwłaszcza dubbingi, są potrzebne – to gracze niedzielni.

Spójrzmy na gry, które stosunkowo najczęściej otrzymują pełną polonizację – nie tylko przetłumaczenie napisów, ale także podłożenie rodzimych głosów. Częstokroć są to gry dla casuali – produkcje na Kinecta, tytuły dla osób, które rzadko sięgają po tego typu rozrywkę, często wraz z rodziną, albo dla dzieci. Na konsolach świeci przykładem Sony, ze swoim programem Lokalizacje 2.0 – zdaje się, że każda gra od Sony jest lokalizowana, wiele z nich otrzymuje pełen, wysokiej jakości dubbing. Z drugiej strony, czasami firmy zachowują się nieracjonalnie, a powody niektórych działań nie są znane. Przykładem niech będzie historia lokalizacji serii Mass Effect w Polsce. Druga część otrzymała świetny polski podkład, natomiast trzecia, mimo świetnych nastrojów przed premierą, została zlokalizowana częściowo – w postaci przetłumaczonych napisów.

 

Zapowiedź zamknięcia serwisu dubscore.pl to bardzo smutna wiadomość, zwłaszcza biorąc pod uwagę wielkość rynku i coraz liczniejsze lokalizacje gier. Co prawda gros polskich wersji to tak kinówki (czyli tłumaczenia napisów), ale trafia się też całkiem sporo pełnych lokalizacji. Mam szczerą nadzieję, że Tomek i Michał Wiklińscy jednak zmienią zdanie, a jak nie, to że ktoś przejmie pałeczkę, bo jest o czym pisać. Jestem przekonany, że z nadejściem nowej generacji konsol rynek lokalizacji w Polsce jeszcze bardziej się powiększy. Gry po polsku po prostu znacznie lepiej się sprzedają – wystarczy zerknąć na chociażby Battlefield 3 czy Diablo III, a ostatnio spektaularny sukces GTA5. Obstawiam, że nadal mocno wspierać lokalizacje będą takie firmy jak Sony, Electronic Arts, Ubisoft czy Activision-Blizzard. Nie wiem, jak z Microsoftem, który nie zawsze przygotowywał polskie wersje dla swoich gier X360, a prawie nigdy z dubbingiem – nawet w przypadku rodzinnych pozycji na Kinecta.

Ryszard Chojnowski z firmy Albion Localisations dla Antyweb.pl

Ciekawym jest, jak będzie wyglądać sytuacja po premierze konsol nowej generacji. Pamiętacie pewnie, jak długo przyszło nam czekać, aż lokalizacje gier konsolowych staną się w Polsce standardem. Nasz kraj to stosunkowo niewielki rynek. Wiadomo, że część gier będzie lokalizowana, jednakże w rękach Polaków musi się znaleźć wystarczająco dużo konsol, żeby takie działanie stało się powszechne.

Polską lokalizację otrzymają m.in. Battlefield 4 i Assassin’s Creed IV: Black Flag na PlayStation 4, w przypadku tej konsoli zabraknie jednak naszego języka w grach FIFA 14 czy Need for Speed: Rivals. Nie wiadomo co z Watch Dogs i Killzone: Shadowfall. Ten ostatni tytuł raczej na pewno zostanie spolszczony, nie natknąłem się jednak na żadne potwierdzenie ze strony Sony. Osoby oburzone, że piszę tylko o PlayStation 4, faworyzuję Japończyków, nie wspominając słowem o Microsofcie uspokajam – premiery Xboksa One w tym roku w Polsce nie będzie. Nie wspominam, bo nie mam o czym mówić. Bardzo żałuję, ale tak po prostu jest. Żeby jednak oddać sprawiedliwość wspomnę, że ostatnie duże tytuły na wyłączność, na Xboksa 360 były lokalizowane – Halo 4 otrzymało dubbing, natomiast Gears of War: Judgement napisy.

Jest jeszcze jeden problem z polskimi wersjami językowymi, który dotyka graczy zapalonych – dla których naruszenie atmosfery ukochanej gry, jest zbrodnią niesłychaną. Na palcach jednej ręki można policzyć sytuacje, w których dubbing wyrasta powyżej poziomu ściółki leśnej. W grubej większości przypadków mając do wyboru napisy, bądź pełną lokalizację, nie waham się ani chwili. Są oczywiście chlubne wyjątki – Mass Effect 2, seria Uncharted czy gry od firmy Blizzard (StarCraft, Diablo), ale to jedynie wyjątki od reguły. Mam szczerą nadzieję, że wraz z coraz szerszym zastosowaniem dubbingu, podniesie się również jego jakość. A w najgorszym wypadku – będę miał do wyboru również oryginalną ścieżkę dźwiękową, wraz z napisami.