43

Co po selfie? Może teraz nadejdzie czas na zdjęcia pośladków, czyli belfie?

Selfie to zjawisko, które przerosło chyba najśmielsze oczekiwania każdego badacza i analityka trendów internetowych. Jednak nic nie trwa wiecznie i w końcu będzie musiało ustąpić innej modzie. Na co teraz przyjdzie pora? Biorąc pod uwagę to, co najczęściej pojawia się w serwisach społecznościowych, może to być belfie, a więc zdjęcie pupy. Co ciekawe, powstały już […]

Selfie to zjawisko, które przerosło chyba najśmielsze oczekiwania każdego badacza i analityka trendów internetowych. Jednak nic nie trwa wiecznie i w końcu będzie musiało ustąpić innej modzie. Na co teraz przyjdzie pora? Biorąc pod uwagę to, co najczęściej pojawia się w serwisach społecznościowych, może to być belfie, a więc zdjęcie pupy. Co ciekawe, powstały już specjalne uchwyty do jak najlepszych ujęć.

Odpowiedzią na modę na selfie były coraz lepsze przednie kamery w smartfonach oraz specjalne teleskopowe uchwyty, dzięki którym możliwe było wykonywanie zdjęć z większej odległości (i uchwycenie większej liczby osób). Twórcy belfiestick porzewidują, że teraz nadejdzie moda na belfie, a więc pozowane zdjęcia pupy. Termin ten podobno stworzyła Kim Kardashian, o której pozowanych nagich zdjęciach było głośno jakiś czas temu. Nastręcza to dodatkowych trudności i gimnastykowania się przed lustrem, dlatego powstało specjalne narzędzie, do którego przymocujemy smartfona i w wygodny sposób softografujemy się od tyłu.

2015-01-09_122633

Jak z tego korzystać? Nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć. Całość składa się z dwóch ruchomych elementów. Z jednej strony mamy mocowanie na smartfona, a z drugiej uchwyt i spust migawki aparatu. Do stworzenia tego gadżetu przyznaje się on.com. To serwis podobny do Pinteresa, gdzie publikowane są wyłącznie zdjęcia typu selfie. Twórcy po przeanalizowaniu preferencji 10 tys. najpopularniejszych użytkowników doszli do wniosku, że największe trudności pojawiają się właśnie przy fotografowaniu pośladków. Skoro zatem jest popyt, to z podażą nie powinno być problemu.

Pierwszy nakład podobno rozszedł się jak ciepłe bułeczki. Choć trzeba zauważyć, że urządzenie nie jest tanie – wyceniono je na niespełna 80 dolarów. Aktualnie na stronie produktu można składać preordery. Belfiestick ma znów się pojawić jeszcze w tym roku. Biorąc pod uwagę poziom absurdu, jakiego sięgnął ten pomysł, istnieje pewne prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z prześmiewczym fejkiem. Prawdę mówiąc, mam ogromną nadzieję, że tak jest. Boję się bowiem, co będzie, gdy już to całe belfie wyjdzie z mody…