24

CEO Google przepowiada przyszłość nowych technologii. Kolejną wielką rzeczą ma być sztuczna inteligencja

Na rynku wśród rozwiązań obok technologii mobilnych możemy skorzystać z usług ograniczonej co prawda sztucznej inteligencji. Microsoft do niedawna jeszcze uważany był za firmę, która pod tym względem może naprawdę namieszać - Cortana to bardzo udany projekt, choć z małym raczej zainteresowaniem klientów. Do tego mamy Google Now, Siri oraz boty na Messengerze. Czy potrzebujemy maszyn - asystentów? Sundar Pichai, CEO Google twierdzi, że przyszłość należy właśnie do takich usług.

W wysyłanym co rok liście do udziałowców jego firmy, Pichai stwierdził, że przyszłość należy do inteligentnych asystentów, którzy będą z nami zawsze. Miniaturowy komputer zamknięty zostanie w otoczce zbudowanej ze sztucznej inteligencji, która stanie się naszym pomocnikiem w codziennych aktywnościach. Taka wizja mi się podoba. Trzeba jednak dodać, że obecnie sztuczna inteligencja cieszy się ogromnym zainteresowaniem wielkich firm. Facebook bawi się z botami i pracuje nad sztuczną inteligencją w projekcie „M”, Microsoft ma swoją Cortanę i nawet Amazon prowadzi podobne badania. Google gorsze być nie może i dba o to, żeby przyszłość „nie przyszła zbyt szybko”. Na zmiany w rynku nowych technologii trzeba odpowiadać szybko.

Sztuczna inteligencja zamiast interfejsu w smartfonie? Taka wizja byłaby z pewnością ciekawa dla osób, które nawet z obsługą telefonu komórkowego mają problemy. Mowa tutaj o niepełnosprawnych, słabowidzących lub niewidomych albo osobach, dla których obsługa takiego urządzenia rękami jest niemożliwa. Wypowiadanie komend głosem, szybka ich analiza i w pełni funkcjonalny interfejs głosowy oparty o mowę naturalną z pewnością przyczyniłby się do poprawienia komfortu życia. Ale z tego mogliby korzystać również zupełnie zdrowi ludzi. Nie stanowi to żadnej przeszkody.

sztuczna inteligencja

Pichai w swoim liście wskazał również inwestorom, że osobną drogą rozwoju Google (Alphabet) jest również dostarczenie takich usług na różnych klasach urządzeń – niezależnie od tego, czy jest to telefon, czy zegarek, a może samochód. Spięcie kilku klas sprzętów w ramach jednego, inteligentnego ekosystemu ma być drogą do wdrożenia sztucznej inteligencji opartej na chmurze oraz wyłapywaniu kontekstu.

Sztuczna inteligencja to dobra droga rozwoju technologii mobilnych

Czego możemy się spodziewać w przyszłości? Google zapewne będzie rozwijać swoje usługi związane z chmurą oraz uczeniem maszynowym. Pisałem dla Was zresztą wczoraj o tym, że gigant wytacza działa przeciwko pedofilom – specjalny robot będzie mieć za zadanie wyszukiwać nieodpowiednie treści i zgłaszać je do zlikwidowania. A na tym możliwości Google się nie kończą. Już teraz możemy korzystać z pomocy opartej na kontekście w Inboksie, Google Now przypomina nam o rachunkach do zapłacenia… to wszystko to znak nadchodzących czasów. Czasów z pewnością lepszych dla sztucznych inteligencji, które niedługo mogą nam zastąpić tradycyjny interfejs użytkownika w smartfonie.

Grafika: 1