13

Centrum Aplikacji na Facebooku to poważniejszy krok niż się wydaje

Centrum Aplikacji zawitało do polskiej wersji Facebooka, ale po rozmowie ze znajomymi dotarło do mnie, jak nieznacząca jest dla nich ta nowość. Mnóstwo z nich na co dzień korzysta z różnorakich aplikacji na Facebooku i nie widzą potrzeby zaglądania do „marketu” na portalu społecznościowym. Nie dziwię im się, lecz uważam, że jest to jeden z […]

Centrum Aplikacji zawitało do polskiej wersji Facebooka, ale po rozmowie ze znajomymi dotarło do mnie, jak nieznacząca jest dla nich ta nowość. Mnóstwo z nich na co dzień korzysta z różnorakich aplikacji na Facebooku i nie widzą potrzeby zaglądania do „marketu” na portalu społecznościowym. Nie dziwię im się, lecz uważam, że jest to jeden z poważniejszych kroków tej firmy i należy zrozumieć dlaczego.

Facebook to portal społecznościowy dający ogromne możliwości jego użytkownikom. Nie będę po raz kolejny przytaczał całej listy oferowanych przez niego możliwości, ale muszę zaznaczyć jak znaczącymi elementami codziennego doświadczenia na Facebooku są dostępne tam aplikacje.

Facebook przypomina mi odrobinę nietypowy system operacyjny. Po otwarciu jednej strony, możemy do pewnego stopnia ograniczyć się tylko do poruszania się po niej. Kontakt ze znajomymi, dostęp do informacji, rozrywka w postaci gier to tylko kilka najpopularniejszych przykładów. Aplikacje pozwalają na interakcję z zewnętrznymi serwisami, co tylko z pozorów wygląda na „otwartość”. Celem takiego zabiegu jest „ściągnięcie” wszystkich dostępnych informacji w jedno miejsce i stworzenie braku potrzeby użytkownika do opuszczania Facebooka.

Centrum aplikacji, które dostępne było już od jakiegoś czasu w wersji anglojęzycznej ma być miejscem, gdzie będziemy te aplikacje odkrywać i poznawać. Ma to doprowadzić to rozpoczęcia jeszcze głębszej przygody z Facebookiem. Czy tak się dzieje? Jak na razie na to nie wygląda. Użytkownicy zaczynają korzystać z następnych aplikacji z polecenia znajomych i nie czują potrzeby „poszukiwania”. Jednak do tej pory zdecydowanie brakowało miejsca, gdzie wszystkie dostępne na tej, umówmy się platformie, aplikacje będą do znalezienia. Istnieje tam bardzo podstawowy podział na kategorie jak gry, muzyka, rozrywka czy edukacja, ale istnieje także dział aplikacji mobilnych, których podstrony odwołują się do sklepów App Store czy Google Play. To ma pokazać, że aplikacje, z których prawdopodobnie korzystamy mają możliwość integracji z naszym profilem, osią czasu na Facebooku.

Oczywiście Facebook jest też pełen śmieciowych aplikacji – dotyczących jakiejś promocji danej marki i firmy, czy takie, które mają za zadanie umieścić link w naszym imieniu na tablicy, by kolejne osoby zrobiły to samo. W pełni zgodzę się też z Jakubem Kralką ze Spider’sWeb, którego zdaniem poziom aplikacji jest po prostu niski. Dopiero ostatnio zapowiedziane lub wprowadzone gry mogą ten stan zmienić – nie miałem jeszcze okazji spróbować swoich sił w SimCity Social, ale ze zniecierpliwieniem oczekuję facebookowej gry The Walking Dead czy Wormsów.

Wszystko więc w rękach deweloperów, którzy w sposób umiejętny będą mogli wykorzystać możliwości oferowane przez Facebooka, ponieważ nie jestem zdania, że stworzenie ciekawych ale i użytecznych aplikacji jest niemożliwe lub pozbawione sensu.

Z pewnością jednak otwarcie App Center powinno być odebrane, jako kolejny znak, że Facebook ma w planach jeszcze większą ekspansję niż nam się wydaje.