Gry

Wkurza was jak wielkie są gry? To wkurzycie się bardziej wiedząc, że przez to gracze nie dostają czego chcą

Kamil Świtalski
13

Wielkość gier to problem o którym sporo dyskutuje się od lat. Okazuje się że potrafi on być problemem nie tylko dla graczy, ale także twórców.

Gry wideo puchną w oczach. Najnowsze produkcje z najwyższej półki (czyli tzw. gry AAA) ważą po kilkaset gigabajtów. Kolejne chore paczki danych na większości nie robią już większego wrażenia... a przynajmniej jeśli mają szybkie łącza internetowe, a serwery z których korzystają usługodawcy pozwalają pobierać dane z pełną szybkością, bez przeszkód i opóźnień. No ale wiadomo — poza wagą samych gier, dochodzi jeszcze kolejnych (nierzadko kilkadziesiąt, a nawet kilkaset) gigabajtów związanych z łatkami, patchami czy dodatkami, które twórcy udostępniają dopiero po premierze. Nawet jeżeli więc zdecydujemy się zakupić grę na płycie by zaoszczędzić miejsce na dysku i transfer, to dla bardziej komfortowego grania niezbędne będzie zarezerwowanie trochę miejsca na dysku czy tego chcemy czy nie. Ale nie myślcie sobie, że te ogromne paczki danych to problem wyłącznie dla graczy. Sami twórcy... najwyraźniej też mają ich dość.

Waga gier jest problematyczna nie tylko dla graczy, ale również twórców gier

Dyskusja na ten temat powraca w środowisku graczy regularnie. Teraz pojawiła się na świeczniku po ostatniej rozmowie popularnego streamera z Joshem Bridgem, jednym z twórców Call of Duty: Warzone. Zapytawszy twórcę o możliwość dodania do gry klasycznej mapy (Verdansk), pracownik Raven Software z rozbrajającą szczerością powiedział, że nie jest to na ten moment możliwe. Dlaczego? Ano kłopotem okazuje się właśnie to, jak duża jest gra, no i forma implementacji.

Chcielibyśmy tego. Wszyscy byśmy tego chcieli. Ale jest techniczny problem. Wielkości instalacji i re-instalacji są ku****** szalone. (...) Jeżeli zdecydowalibyśmy się pozbyć Caldery i w jej miejsce udostępnić Verdansk - to oznaczałoby konieczność pobrania treści wielkości Warzone. I za każdym razem gdy do tego doprowadzamy, tracimy graczy.

Są gry które nie mają z tym problemu — i ze względu na swoją strukturę, pozwalają twórcom w łatwy sposób dodawać nowe treści. Obserwujemy to regularnie także w świecie tytułów free-to-play, ot chociażby w PUBG. Nie zmienia to jednak faktu, że są gry, które po prostu nie mogą sobie na to pozwolić. A tym samym dochodzi do tego, że gracze mają dodatkowy powód aby denerwować się na wielkości gier. Nie są one jedynie irytujące przy instalacji, ale odbijają się czkawką także dla rozwoju. Czy - jak w tym konkretnym przypadku - spełnianiu próśb graczy. Sytuacja wydaje się więc być... kompletnie beznadziejna, no i przypadek CoD: Warfare pokazuje, że sami twórcy znaleźli się w potrzasku. Bo z jednej strony spotykają się z niechęcią jednej grupy, z drugiej boją się porzucenia gry przez drugą. W dalszej części rozmowy Bridge przyznaje też, że w przyszłości chcieliby rozegrać rotację map inaczej od strony technicznej.

Twórcy są w potrzasku, gracze są wściekli. I jasne, można się wściekać i mówić, że to wszystko wina tego, że nie przemyśleli, że źle zaprojektowali, że coś zrobili nie tak jak powinni. Ale fakty są takie, że ten konkretny przypadek pokazuje, że waga gier potrafi być problemem z wielu perspektyw - i przedstawiciel Raven Software odważył się o tym powiedzieć wprost. Ale dla tego problemu mam 100% zrozumienia, choć piszę to z perspektywy osoby uprzywilejowanej, posiadającej solidne łącze internetowe i pokłady cierpliwości, kiedy gra się pobiera. Ale rozumiem że nie każdy może sobie pozwolić (przynajmniej na to pierwsze ;), nie mówiąc już o tym, że na świecie wciąż nie brakuje ofert stacjonarnych internetów, których użytkownicy muszą liczyć się z limitem pobieranych danych. Muszą zatem wybierać: aktualizacja do gry czy kilka dni oglądania Netflixa z rodziną? Nie mówiąc już o kolejnym problemie, jakim jest miejsce na dysku. Tego na konsolach nowej generacji nie ma zbyt wiele, a rozszerzenia są niezwykle kosztowne...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu