Felietony

Była wielka sieć i jej nie ma. Z VOD może być podobnie

MS
Maciej Sikorski

Fan nowych technologii, ale nie gadżeciarz. Zainte...

28

Ciężarówka płyt DVD. Tyle zostało z firmy, która jeszcze kilka lat temu była sporym i rozpoznawalnym podmiotem funkcjonującym na naszym rynku. Biznes wyparował, a na jego miejsce nie weszła konkurencja oferująca podobne usługi - zniknęła cała branża. Taki był efekt kolejnego kroku wykonanego na niwi...

Ciężarówka płyt DVD. Tyle zostało z firmy, która jeszcze kilka lat temu była sporym i rozpoznawalnym podmiotem funkcjonującym na naszym rynku. Biznes wyparował, a na jego miejsce nie weszła konkurencja oferująca podobne usługi - zniknęła cała branża. Taki był efekt kolejnego kroku wykonanego na niwie postępu technologicznego.

Wczoraj znajomy podesłał link i pewną propozycję. Trafiłem na stronę, z której dowiedziałem się, że do przejęcia są płyty wypożyczalni Beverly Hills Video. Kolega proponował zrzutkę na tak atrakcyjny towar. Oczywiście w formie żartów, ale po krótkim dowcipkowaniu przychodzi refleksja, o której wspominałem już we wstępie: kiedyś kilkadziesiąt salonów (Wikipedia podaje, że w roku 2007 było ich 40), a dzisiaj po firmie pozostała ciężarówka płyt. Na dobrą sprawę nie wiem, czy to ciężarówka - trudno sobie wyobrazić ponad 120 tys. płyt.

Co wykończyło BVH? Podejrzewam, że można udzielić kilku odpowiedzi, ale kluczową kwestią były pewnie zmiany technologiczne. Rozwinął się Internet, wraz z nim możliwość docierania do filmów bez konieczności wypożyczania płyt. Są to zarówno źródła legalne, jak i piractwo. Nie napiszę, że sieć upadła, bo ludzie zaczęli kraść na potęgę w Sieci (podejrzewam, że znajdą się persony, które tak postawią sprawę), ale też nie ma sensu czarować rzeczywistości - ludzie woleli świeżynki z kina bez płacenia i wizyty w salonie.

Syndyk Masy Upadłości Beverly Hills Video Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej sprzeda płytotekę składającą się z: (1) 116 080 sztuk płyt DVD za cenę nie niższą niż 0,50 zł netto za sztukę; (2) 5476 sztuk płyt Blu-Ray za cenę nie niższą niż 3,00 zł netto za sztukę; (3) 17 sztuk kaset VHS za cenę nie niższą niż 0,05 zł netto za sztukę; (4) 187 sztuk gier PC za cenę nie niższą niż 0,10 zł za sztukę; (5) 22 sztuki gier na konsolę XBOX 360 za cenę nie niższą niż 20,00 zł netto za sztukę. [źródła]

W całej sprawie uderza to, że biznes posypał się w miarę szybko, staje się przez to jasne, że zmiana rzeczywistości była dynamiczna. Ponownie podkreślę też to, że Internet wykończył cały segment rynku, a nie tylko jedną firmę. Oczywiście jednocześnie pozwolił zaistnieć kilku innym podmiotom np. na rynku VOD. W przyrodzie nic nie ginie. Wypożyczalnie kaset VHS zostały zastąpione przez wypożyczalnie z płytami, po tych ostatnich przyszedł czas na wirtualne podmioty oferujące rozrywkę w cyfrowej formie. I tu pojawia się ciekawa kwestia.

Niektórzy zakładają pewnie, że to forma ostateczna - doszliśmy do rozwiązania idealnego. No bo co może być po VOD, ściąganiu filmów z Sieci? Zakładam jednak, iż podobnie do tematu podchodzili właściciele wspomnianych wypożyczalni - gdy dominował format VHS nie spodziewano się jego rychłego upadku, płyty też mogły się wydawać rozwiązaniem na miarę epilogu. Tymczasem świat poszedł dalej. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, co mogłoby zastąpić Internet, a przynajmniej związaną z nim formę konsumpcji treści. Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie nie czai się gdzieś za rogiem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

filmVoD