23

Brytyjczycy mówią: iPad nie wart wydanych pieniędzy!

Na rynku tabletów dominuje iPad. Temu oczywistemu faktowi nie da się w żaden sposób zaprzeczyć, wystarczy wspomnieć, że w ostatnim kwartale sprzedano blisko 17 milionów sztuk tego urządzenia. Jednak pojawia się coraz więcej doniesień o spadającym zainteresowaniu tabletem od Apple. Ostatnie informacje płynące z brytyjskiego rynku wydają się potwierdzać ten trend. Ostatnio przeprowadzone badania wśród ponad […]

Na rynku tabletów dominuje iPad. Temu oczywistemu faktowi nie da się w żaden sposób zaprzeczyć, wystarczy wspomnieć, że w ostatnim kwartale sprzedano blisko 17 milionów sztuk tego urządzenia. Jednak pojawia się coraz więcej doniesień o spadającym zainteresowaniu tabletem od Apple. Ostatnie informacje płynące z brytyjskiego rynku wydają się potwierdzać ten trend.

Ostatnio przeprowadzone badania wśród ponad 1500 użytkowników iPada nie napawają optymizmem. Zacznijmy od tego, że tylko 42% posiadaczy tego urządzenia używa go codziennie, ale już ¼ z nich tylko raz w tygodniu lub nawet mniej, a co dziesiąty użytkownik jeszcze rzadziej. O ile te dane informują nas przede wszystkim o częstości korzystania z tabletu, o tyle kolejne odpowiedzi respondentów tyczą się już bardziej ich oceny. Niemal połowa zapytanych – 46% stwierdziła, że iPad nie był wart wydanych przez nich pieniędzy, a 18% z nich rozważyłoby nawet sprzedaż tego urządzenia. Warto podkreślić, że nie wszyscy respondenci zakupili iPada ze swoich pieniędzy, aż 14% z nich otrzymało go w prezencie.

Dane te odnoszą się do brytyjskiego rynku konsumentów i trudno je ekstrapolować na inne rynki, szczególnie amerykański, gdzie produkty Apple cieszą się niesłabnącą popularnością. Należy dodać jeszcze, że podkreślane w badaniu niezadowolenie klientów Apple, nie oznacza wcale, że zamiast iPada wolą lub woleliby korzystać z tabletów innych producentów. Jednak zawarte w wynikach tego badania informacje stanowią pewien symptom, na który wielu komentatorów zwracało uwagę już wcześniej – nie do końca wiadomo, do czego właściwie mają służyć tablety i czy ich funkcjonalność warta jest ich ceny. Osobiście uważam, że na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam, wygląda jednak na to, że po pierwszym zachwycie nowym gadgetem na rynku konsumenci zaczynają coraz częściej zadawać to pytanie. I właśnie w kategoriach takiego zastanowienia można rozważać wspomniane wyżej dane.

Te wyniki powinny być jednak jasnym sygnałem dla wszystkich producentów tabletów, nie tylko Apple, do przemyślenia dalszej strategii dla tego typu produktów. Można powoli wysnuwać wniosek, że obecnie przyjęty model urządzenia i cenowa polityka mu przypisana z czasem zaczynie się wyczerpywać. Warto w tym momencie przywołać głos Billa Shope’a, analityka Goldman Sachs, który niedawno stwierdził, że popyt na iPada słabnie i Apple będzie musiało wprowadzić już wkrótce pewne zmiany w swoim modelu. Uznał on jednak, że firma powinna szybko zniwelować ten problem poprzez takie działania, jak rozwój iCloud, uruchomienie Siri na iPadzie, ale również obniżenie ceny urządzenia. I wydaje mi się, że ten ostatni element (nie deprecjonując innych wymienionych czynników) jest kluczowy. Obecnie na rynku pojawia się wiele tanich tabletów, które jednak ukierunkowane są, w przeciwieństwie do urządzeń dotychczasowych producentów, na jakiś cel. Doskonałym przykładem jest w tym przypadku Kindle Fire. Amazon sprzedaje swój tablet bardzo tanio, gdyż celem firmy nie jest zarabianie na samym urządzeniu, ale na usługach, którym jest dedykowany. Może się okazać, że właśnie taki model jest przyszłością tabletów. Oczywiście obniżenie ceny iPada na pewno nie wyszłoby Apple na złe.

Na razie trudno jednoznacznie uznać, że model produkcji i sprzedaży iPada wyczerpuje się i nawet tak niepokojące informacje napływające z Wielkiej Brytanii nie są w stanie uzasadnić tej tezy. Niemniej jednak wydaje mi się, że powoli rynek tych urządzeń stabilizuje się i aby mógł dalej się rozwijać potrzebny będzie nowy impuls, nowa strategia działania. Choć analogia do końca nie jest uprawiona, to warto wywołać do tablicy casus e-czytników, które na samym początku były bardzo drogie, teraz zaś firmy je produkujące kierują się chęcią dostarczenia tych urządzeń pod każdą strzechę, obniżając sukcesywnie ich ceny. Mogą to robić, gdyż ich celem jest przede wszystkim sprzedaż usług, a nie samych urządzeń. Bardzo prawdopodobne, że i w przypadku rynku tabletów taka obniżka będzie niezbędna. Czy Apple weźmie pod uwagę napływające z rynku informacje? Przekonamy się przy kolejnej generacji iPadów.

Macie w domu tablet? Jak często z niego korzystacie? Czy sądzicie, że warto było kupić to urządzenie?