5

Zamawiasz pizzę – rozmawiasz z botem. Tak wygląda przyszłość według Microsoftu

Ile raz zdarzyło się Wam, że zamawiając pizzę z niestandardowymi dodatkami przez telefon okazało się, że czegoś brakło, albo na placku znajduje się to, co nie trzeba? W godzinach „gastrofazowego” szczytu dodzwonienie się do pizzerii, czy kebabiarni graniczy z cudem. A gdyby tak „Panią Pizzę” zastąpić botem? Bot się nie pomyli, obsłuży kilka połączeń na […]

Ile raz zdarzyło się Wam, że zamawiając pizzę z niestandardowymi dodatkami przez telefon okazało się, że czegoś brakło, albo na placku znajduje się to, co nie trzeba? W godzinach „gastrofazowego” szczytu dodzwonienie się do pizzerii, czy kebabiarni graniczy z cudem. A gdyby tak „Panią Pizzę” zastąpić botem? Bot się nie pomyli, obsłuży kilka połączeń na raz i w dodatku uprości proces zamawiania jedzenia. Ale nie tylko o jedzeniu mowa.

bot

Cóż. Jeden bot od Microsoftu miał niezłą wpadkę…

Opisywaliśmy dla Was skądinąd śmieszną sytuację z Tay, która miała stać się 19-letnią członkinią grupy tzw. millenialsów. W 24 godziny Internauci tak namieszali jej w zwojach, że zaczęła hołdować Hitlerowi, stała się seksualną maniaczką, a przy okazji wysyłała Meksykaninów na Bacutil. Dalej utrzymuję, mimo Waszych nielicznych, choć w części celnych sprzeciwów, że to człowiek zawinił i to na pewno nie po stronie Microsoftu. Tay miała się uczyć i się nauczyła, stała się zbiornikiem wszystkich najmniej chwalebnych cech występujących wśród ludzi, również Internautów. Żeby nie zrobiło się zbyt dużo bałaganu bot został wyłączony po to, żeby go włączyć po pewnym czasie. A wtedy mu odbiło – zaczął spamować do losowych użytkowników, po czym ostatecznie zamilkł. I w sumie dobrze.

Ok, ale te boty od Microsoftu nie będą millenialsami. Będą przyjmować zamówienia w pizzeriach, rezerwacje w hotelach…

Potencjał uczenia się takiego bota zostanie zapewne ograniczony na potrzeby danej funkcji, jaką będzie spełniał. Tak widzi to Microsoft – bot tam, gdzie będzie dało się zastąpić człowieka. „Inteligentna” maszyna, która przyjmie zamówienie na pizzę i nie pomyli się. Połączona z syntezatorem mowy oraz technologią rozpoznawania tejże przez telefon. Można sobie wyobrazić coś lepszego? Pewnie, PizzaPortal, ale tam czasem mi się zdarzało, że jak zamawiałem placek z tabasco i jalapeno, to komuś się „zapomniało” i jalapeno nie było. Tak, wiem – dramat. Ale zapłaciłem za wszystkie dodatki, brak jednego z nich bolał po kieszeni, ale oszczędził kubki smakowe.

bot

Za działanie takiego bota będzie odpowiadać Bot Framework, który dostarczy odpowiednie narzędzia programistom do stworzenia takowego bota. Przede wszystkim, warto zwrócić uwagę na integrację bota z bardzo ważnymi, biznesowymi usługami takimi jak Slack, Telegram, czy również skrzynkami mailowymi, czy aplikacjami osadzonymi w sieci Web. Microsoft uważa, że interakcja z botem za pomocą naturalnego języka będzie w stanie wyprzeć wymyślne interfejsy użytkownika przenosząc to, jak komunikujemy się w świecie realnym do Internetu. Bot będzie zatem w stanie zrozumieć to, co do niego mówimy nawet, jeżeli nie będziemy operować skomplikowanymi często komendami.

Czy to się uda?

Mam szczerą nadzieję, że tak. Od dawien dawna narzekam, że Internetowi brakuje na naturalności, a pomosty integrujące nas z usługami są sztuczne. Mowa, za pomocą której będziemy się komunikować z takimi botami jest o wiele lepsza, niż choćby najlepiej zbudowana strona webowa. Oby tylko nie wyszło jak z Tay… nie. Nie wyjdzie. :)

Grafika: 1