41

Booklet Noki już w sklepach za jedyne 2,500 PLN

Autorem poniższego tekstu jest Łukasz Korab. Parę miesięcy temu na Antyweb zagościła notka dotycząca Booklet’a – czyli właściwie netbook’a prosto od firmy Nokia, będącej amatorem na rynku tego typu urządzeń, i jeśli można się zgodzić z faktem że fiński producent serwuje nam dobre telefony (z wyjątkami oczywiście), to w przypadku tego segmentu rynku, można już […]

Autorem poniższego tekstu jest Łukasz Korab.
Parę miesięcy temu na Antyweb zagościła notka dotycząca Booklet’a – czyli właściwie netbook’a prosto od firmy Nokia, będącej amatorem na rynku tego typu urządzeń, i jeśli można się zgodzić z faktem że fiński producent serwuje nam dobre telefony (z wyjątkami oczywiście), to w przypadku tego segmentu rynku, można już mieć wątpliwości.

W ostatnich dniach cudo to zagościło na półkach sklepowych niektórych firm. Specyfikacja podana przez producenta to : Wyświetlacz 10,1″ 1280 x 720 pikseli, Intel Atom (1,6Ghz), 1 Gb RAM, 120 GB HDD, WiFi b/g/n, Bluetooth 2.1, modem 3G, GPS, Kamerka, mikrofon, głośniki, 3x USB, czytnik kart SD, slot SIM/USIM, wyjście HD.



Booklet sprzedawany jest z przeinstalowanym Windows 7, i tenże system zaleca Nokia. Sprzęt jest wyposażony w aluminiową obudowę i waży 1,25 Kg. Z ciekawostek warto dodać że urządzenie jest wyposażone w czujnik ruchu. Pełna specyfikacja dostępna jest tu: http://www.nokia.pl/produkty/minilaptopy/nokia-booklet-3g/specyfikacje. Cena za to cudo? 2490 zł brutto w pewnej sieci sklepów RTV/AGD.

Sama konfiguracja wydaje się jak na netbook’a dość atrakcyjna, wyjąwszy pamięć RAM, jest jej zbyt mało jak na ówczesne standardy, nawet w przypadku takich urządzeń. Oczywiście raczej nikt nie będzie się na nim uruchamiać skomplikowanych aplikacji, czy renderował grafiki 3D, jednak standardem w segmencie netbooków jest 2Gb, i warto je mieć w zapasie.

Natomiast co mnie zszokowało to cena. Praktycznie 2500? Ludzie, za to można mieć w miarę przyzwoitego laptop’a, lub naprawdę dobrego netbooka i zostanie nam jeszcze parę banknotów w kieszeni. Nie wiem jakimi kryteriami kieruje się Nokia, wprowadzając taką cenę. Nie wątpię że w najbliższym czasie ulegnie spadkowi, pytanie – o ile, oraz ilu nabywców znajdzie ten twór. Nie sądzę by było ich wielu w naszym kraju, ze względu na cenę i możliwości. Powiedzmy sobie otwarcie, kto ‚poleci’ na wbudowany GPS, jeśli praktycznie każdy nowy telefon posiada taką funkcję, wobec czego noszenie z sobą większego i masywniejszego netbook’a jest pozbawione sensu, podobnie jak używanie tego w aucie. Ciężko wyobrazić mi sobie osobę która kupi urządzenie też ze względu na GPS, podczas gdy ceny typowych urządzeń do samochodu są tak niskie. Skończyła się już era urządzeń do wszystkiego. Teraz co raz częściej używamy (lub chcemy) laptopa zamiast desktopa. Gdy wychodzimy bierzemy netbook’a, lub używamy smartfon’a. Natomiast gdy leżymy w łóżku mamy tablet. Tymczasem Nokia oferuje nam trochę z każdego segmentu.

Ogromną zaletą ma być czas pracy na bateriach. Producent chwali się że booklet będzie pracował 12 godzin na bateriach. Z pewnością jest to czas z wyłączonymi wszelkimi funkcjami typu WiFi/Bluetooth oraz z wyciszonym dźwiękiem i tak dalej, jednak można domniemywać na podstawie innych producentów że komputer ten będzie działał około 6-7-8 godzin. Czyli wynik naprawdę niezły.

Na pewno należy się cieszyć że kolejny producent dołączył do grona firm produkujących taki sprzęt, gdyż można się spodziewać obniżek, wojen technologicznych, ale czy w przypadku Nokii, której urządzenie w Polsce ma tak – śmiem twierdzić zaporową cenę?
Wątpię. Żałuje że nie mam tego modelu do testów, wtedy mógłbym powiedzieć więcej na temat urządzenia, nie mniej oceniając je przez pryzmat ceny oraz podzespołów, nie wróżę bookletowi sukcesu, przynajmniej w naszym kraju. Wygodniejszą perspektywą wydaje się tablet, czy nowy telefon komórkowy, jeśli ktoś wciąż ma stare urządzenia.