15

Blinkee Rzeszów. Czy taka wypożyczalnia ma sens w mniejszym mieście?

Rzeszów nie jest bardzo dużym miastem - jako stolica Podkarpacia liczy sobie ok. 200 000 mieszkańców, choć postuluje się, że ta liczba może być odrobinę większa dzięki studentom. Ani pod względem powierzchni, ani pod względem mieszkańców Rzeszów nikogo nie zaskakuje - jak w takich warunkach radzi sobie Blinkee - platforma pozwalająca na wypożyczenie małych pojazdów na minuty?

Blinkee to platforma służąca do wypożyczania pojazdów na minuty. W ofercie usługodawcy znajdują się trzy typy maszyn: rowery, hulajnogi elektryczne oraz skutery elektryczne. Wypożyczalnia dostępna jest w 17 miastach w Polsce: m. in. w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Kielcach i Łodzi. Pojazdy Blinkee można znaleźć również w Hiszpanii, Szwecji, Chorwacji, Rumunii i na Węgrzech. Aby skorzystać z pojazdu Blinkee należy zainstalować aplikację mobilną i udostępnić usługodawcy dowód osobisty i ewentualnie prawo jazdy, a także podpiąć ważną kartę płatniczą. Wtedy można korzystać z całego potencjału wypożyczalni.

Choć Rzeszów nie jest specjalnie dużym ośrodkiem urbanistycznym, w ofercie Blinkee zdaje się być dostępnych całkiem niemało pojazdów. Jak przyznaje sam operator:

Do dyspozycji mieszkańców Rzeszowa jest 80 rowerów, 20 skuterów elektrycznych i 50 hulajnóg.

80 rowerów, 20 skuterów i 50 hulajnóg? Oferta wydaje się być całkiem bogata, jednak po kilku tygodniach przygody z Blinkee muszę przyznać, że wcale nie jest tak kolorowo. Bardzo często, by móc wypożyczyć jakikolwiek pojazd, muszę do niego iść ok. 10 minut. Zdarza się również, że nie znajduję w najbliższym otoczeniu żądanego pojazdu. Dajmy na to – chcę wypożyczyć hulajnogę, by poruszać się wzdłuż al. Rejtana w Rzeszowie. Może się okazać, że na całej jej długości nie znajdę ani jednego małego pojazdu elektrycznego.

Al. Rejtana to obok ścisłego centrum jedna z bardziej obleganych ulic i niestety, ale mam wrażenie, że przez Blinkee jest ona traktowana nieco po macoszemu. O ile na terenie centrum strefa parkowania obejmuje zasadniczo cały obszar, tak już na al. Rejtana jest nieco gorzej. A przecież znajduje się tutaj niemała uczelnia oraz sporo ośrodków handlowych, w których naprawdę przydałyby się hulajnogi oraz rowery.

Oczywiście, ograniczenie obszaru, w którym można zaparkować pojazd i zakończyć jazdę to korzyści dla usługodawcy, który musi „ogarnąć” bardzo rozproszone przez użytkowników pojazdy. Ale z drugiej strony jednak cierpią osoby, które z Blinkee korzystają i nierzadko muszą bardzo długo spacerować, aby dotrzeć do zarezerwowanego pojazdu.

Dla porównania – rejon al. Rejtana i ścisłe centrum Rzeszowa:

Liczba naszych pojazdów jest zgodna z wymaganiami przetargu, który wygraliśmy. Oczywiście chcielibyśmy sukcesywnie zwiększać flotę w każdym mieście, w którym jesteśmy, nie wykluczamy więc, że i w Rzeszowie naszych pojazdów będzie więcej.

Pewnym rozwiązaniem może być powiększenie floty Blinkee w Rzeszowie, ale – o ile mogę to sugerować – warto zwiększyć również zasięgi stref możliwego parkowania i jednocześnie dbać o to, by w pewnych miejscach dostęp do pojazdów był zwyczajnie lepszy.

Pojazdy Blinkee – nie mam większych uwag

Niewiele powiem Wam o skuterach elektrycznych – z tych korzystam bardzo rzadko. Ale hulajnogi i rowery znam akurat bardzo dobrze. Z reguły nie ma większych problemów z tymi pojazdami, są one w dobrym stanie i stoją w odpowiednich miejscach. Choć niestety, widziałem już hulajnogi wrzucone na betonowe śmietniki, czy pojazdy elektryczne ukryte w krzakach. Jednak nie jest to wina usługodawcy lecz użytkowników, którzy pojazdów Blinkee zwyczajnie nie szanują.

Dwa razy miałem problemy z działaniem aplikacji w trakcie wypożyczenia i w pierwszym przypadku byłem niestety stratny. Okazało się, że hulajnoga, którą zarezerwowałem i wypożyczyłem wyłącza się tuż po jej aktywowaniu i zrealizowanie przejazdu jest niemożliwe. Zapłaciłem 4 złote za tę przygodę, ale cóż. Zdarza się.

Za drugim razem okres wypożyczenia wyłączył się w aplikacji, czego nie zauważyłem i… hulajnoga cały czas działała. Dowiedziałem się o tym dopiero w momencie, gdy chciałem zakończyć przejazd i zrobić tego zwyczajnie nie mogłem. Zaciekawił mnie jednak fakt, iż po zakończeniu przejazdu nie zapłaciłem absolutnie nic. Oczywiście nie byłem obrażony na Blinkee… uznajmy, że jest remis w zakresie „problemowych” przejazdów.

Zdarza się czasami, że pojazdy Blinkee są lekko uszkodzone – to wydaje mi się być normalne w warunkach, gdy korzystają z nich również inni ludzie. Zdarza się, że niektóre osłonki są ponadrywane, czasami w hulajnogach brakuje tylnych hamulców. Na szczęście jest jeszcze ten przy kierownicy, z którego korzystam najczęściej. Odnośnie hulajnóg jeszcze – wydaje mi się, że te średnio radzą sobie z nierównymi drogami i niestety, jazda po chodniku z kostki jest średnio przyjemną czynnością.

Staramy się edukować Użytkowników, a przy okazji stosujemy zasadę „zero tolerancji” dla niepoprawnie zaparkowanych pojazdów. Wiąże się to z opłatami dodatkowymi dla Użytkowników, którzy parkują w sposób niezgodny z przepisami prawa oraz naszym regulaminem. Na zgłoszenia o takich pojazdach reagujemy natychmiast. Każdego dnia pojazdy przynajmniej 1 raz są serwisowane i przeparkowywane, jeśli zostały zaparkowane w sposób nieprawidłowy.

Za ładowanie akumulatorów hulajnóg i skuterów odpowiadają serwisanci marki, którzy kilka razy dziennie, zgodnie z zapotrzebowaniem sprawdzają pojazdy. Serwis regularnie kontroluje stan naładowania pojazdów (przez nasz system). Jeżeli pojazd jest rozładowany/ bateria ma niewielki zasięg serwisant wymienia baterię na naładowaną. Przy okazji weryfikuje stan pojazdu ( lusterka, itp.)

Mnie Blinkee w Rzeszowie się podoba. Tak bardzo, że czasami wychodzę z domu tylko po to, by sobie „pojeździć”

Biorę ze sobą tylko telefon, klucze od domu i… szukam dobrze naładowanej hulajnogi lub pobliskiego roweru. W tak ciepłe dni jak teraz, wieczorna przejażdżka jest naprawdę świetnym pomysłem. Ale nie tylko z tego powodu korzystam z pojazdów Blinkee. Do pracy mam naprawdę niedaleko, około 15 minut piechotą. Mimo tego, zdarza mi się wziąć rower lub hulajnogę, by zwyczajnie dobrze rozpocząć dzień. Wcześniej korzystałem z samochodu, ale… według mnie to żadna przyjemność, m. in. z powodu korków oraz problemów z parkingiem.

Bardzo często widuję również inne osoby, które jeżdżą tymi rowerami oraz hulajnogami. Wydają się być zadowolone z tego, że taka platforma istnieje akurat w Rzeszowie. Miałem również okazję rozmawiać z kilkoma technologicznymi freakami, którzy pasjonują się współdzielonymi pojazdami i mówią wprost: Blinkee nie jest idealne, ale doskonale spełnia swoją rolę. Gdyby poprawić kilka rzeczy – więcej stref parkowania w okolicach al. Rejtana i nieco większa flota pojazdów, byłaby to usługa wręcz idealna.

Sama firma dysponuje liczbami, które wprost mówią o sukcesie Blinkee w Rzeszowie:

Mamy stały kontakt z naszymi użytkownikami przez media społecznościowe i tam odbiór naszej usługi jest bardzo pozytywny. Zresztą liczby mówią same za siebie. Powróciliśmy do Rzeszowa od 1 maja i przez miesiąc uzyskaliśmy takie wyniki:

  • Skutery: jazdy – 3 394, przebyte kilometry – 20 339
  • Rowery: jazdy – 4 310, przebyte kilometry – 29 493
  • Hulajnogi: jazdy – 6 957, przebyte kilometry – 29 118

Serdecznie dziękuję pracownikom PR Blinkee za udzielenie odpowiedzi na pytania redakcji.