2

Biznesowa, nigdy niewydana edycja Google Glass do zakupu… w lombardzie

Niektórzy z pewnością zdążyli zapomnieć o Google Glass zaraz po tym, jak położono kres głównym założeniom projektu i na jego czele postawiono zupełnie nowego człowieka. Okulary te miały stać się produktem skierowanym do klienta biznesowego i od czasu do czasu do mediów przedostawały się pewne informacje na temat zmian i nowego kierunku, w którym zmierza zespół odpowiedzialny za ich rozwój. Być może Google przygotowuje się do premiery nowej wersji gadżetu, ale zanim do tego dojdzie tematem głównym dyskusji będzie para okularów, która wylądowała w jednym z amerykańskich lombardów.

Właściciel kilku lombardów A to Z Pawnbrokers rozsianych po San Francisco potwierdził wystawienie na aukcji eBay gadżetu, którego do tej pory nie mieliśmy zobaczyć w pełnej okazałości. Są to bowiem pierwsze tak dobre zdjęcia tej wersji okularów – wcześniej widzieliśmy je na żywo jedynie na ujęciach wykonanych przy okazji pracy Federalnej Komisji Łączności (FCC), które nie zdradzały zbyt wiele. Dzięki obszernej galerii na stronie aukcji można dopatrzeć się kilku znaczących zmian wobec znanej szerzej edycji Explorer okularów.

Przede wszystkim w oczy rzucają się zawiasy umożliwiające złożenie okularów w standardowy sposób – całkowita nowość na tle pierwszych wersji Glass. Dodatkowo, zauważyć można, że Google zastąpiło port microUSB złączem na wzór tego z MacBooków (MagSafe), co bez wątpienia podnosi komfort obsługi okularów w kwestii podłączania do ładowania. Tyle możemy wypatrzeć na zdjęciach, ale według informacji, które pojawiały się na przestrzeni wielu ostatnich miesięcy, ten model Glass posiada większy ekran oraz dobrze widoczną diodę aktywowaną przy każdej sytuacji korzystania z kamery wbudowanej w okulary.

Pozostałe cechy Google Glass Enterprise wciąż pozostają niewiadomymi – nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy faktycznie wewnątrz urządzenia znalazł się nowy, lepszy i bardziej wydajny procesor, czy bateria pozwala na odczuwalnie dłuższy czas pracy bez ładowania i czy pojawiło się wsparcie dla sieci Wi-Fi w standardzie 5GHz. Sama konstrukcja okularów miałaby być bardziej wytrzymała i gadżet miałby być wodoodporny.

Jedna rzecz jest mimo wszystko nadal ogromną tajemnicą. Nikt nie wie (lub nie chce wiedzieć) w jaki sposób Google Glass trafiło na eBaya. Właściciel lombardu „nie podzielił się taką informacją”, a Google nie komentuje całej sprawy. Oczywiście na myśl przychodzi od razu pamiętna sytuacja z 2010 roku, gdy w ręce dziennikarzy trafiły zdjęcia oraz sam iPhone 4 jeszcze przed jego wielką premierą. Interwencja Steve’a Jobsa oraz zastępów prawników Apple nie powstrzymała co prawda wycieku informacji, ale do tej pory serwis Gizmodo znajduje się na „czarnej liście” działu PR w Apple.

Na chwilę obecną nie wiadomo do kogo trafi Glass Enterprise, o ile w ogóle tak się stanie. Aukcja trwa i w momencie powstawania tekstu cena wynosi 7300 dolarów, zbliżając się do 30 tysięcy złotych! Jej koniec zaplanowany jest na czwartek, oczywiście jeżeli do tego czasu Google nie wkroczy do akcji i na swój sposób zakończy całą tę historię.

Zdjęcia pochodzą z aukcji na eBay.

P.S. Inicjator aukcji wykluczył sporo wschodnio-europejskich krajów, ale wysyłka do Polski jest możliwa. Jeśli więc nie odstrasza Was cena, to macie szansę ;)