Apple

Apple zaczęło konkurować również ceną. Zła wiadomość dla konkurentów

20

Nie jest to zdecydowanie odkrycie na miarę Kolumba, ale obniżając jeszcze bardziej cenę iPada 2 w porównaniu do pierwszej wersji Apple [to był błąd, zasugerowałem się jednym z tekstów jakie przeczytałem robiąc research pod ten wpis] wybrało jedyną strategię, która w dłuższej perspektywie umożliwi ko...

Nie jest to zdecydowanie odkrycie na miarę Kolumba, ale obniżając jeszcze bardziej cenę iPada 2 w porównaniu do pierwszej wersji Apple [to był błąd, zasugerowałem się jednym z tekstów jakie przeczytałem robiąc research pod ten wpis] wybrało jedyną strategię, która w dłuższej perspektywie umożliwi konkurowanie z rozwijającym się bardzo szybko i będącym naturalnym wyborem dla wszystkich konkurentów Androidem. Zamiast konkurować z platformą, postanowiło zaatakować poszczególnych producentów. Tworząc nowy produkt, jakim jest tablet, którego ludzie chcą używać na co dzień, Apple wzięło konkurentów z zaskoczenia i zdominowało rynek, a teraz dzięki niższym kosztom produkcji wynikającym z jej skali oraz mniejszemu ryzyku podczas wypuszczania nowych wersji jest w stanie konkurować ceną z każdą firmą, która chce produkować tablety. Jest to drastycznie inna taktyka niż w wypadku innych produktów Apple, gdzie podatek "od Jabłuszka" stanowił znaczącą część ceny. 

Koszt komponentów iPada 2 z 32GB pamięci i 3G jest oceniany przez iSupply na jakieś 330 dolarów, co nie zawiera w sobie ceny badań, dewelopmentu, marketingu, transportu i składowania, a jego oficjalna cena to 729 dolarów, czyli  70 mniej niż konkurencyjnej Motoroli Xoom 3G, której komponenty wyceniono na 360 dolarów. Choć Android będąc obecnym na rynku w postaci wielu różnorodnych, coraz lepiej dopasowanych do różnorodnych potrzeb konsumenta produktów, predzej czy później stanie się dominująca platformą, to Apple wciąż będzie w stanie utrzymywać konkurencyjną cenę, stosunkowo wysokie zyski i na dokładkę monetyzować sprzedaż aplikacji na iPadzie i zakupy w aplikacjach. Apple zagwarantowało sobie właśnie wiele lata przewagi nad każdym pojedynczym konkurentem, który chciałby sięgnąć po złoto.

Choć wymienione wyżej cyferki to niezłe uzasadnienie zawartej w pierwszym akapicie tezy, to po prezentacji przedstawiającej proces projektowania kolejnych produktów Apple, jaką miałem okazję obejrzeć na ostatnim Krakspocie do listy absolutnie kluczowych czynników dorzuciłbym jeszcze jeden: Apple jako jedyną firmę na tym rynku stać na dopieszczenie swoich produktów do najmniejszego detalu. Konkurentom brak przekonania, że kolejny produkt będzie hitem i warto inwestować w jego stworzenie gigantyczne kwoty. Ilość prototypów, iteracji i liberum veto Jobsa, który może posłać całość w diabły w każdym momencie niemalże gwarantuje, że gotowy produkt będzie tak bliski perfekcji jak to tylko możliwe. Konkurencja tego nie rozumie, nie stać jej na to i nie bardzo potrafi naśladować.

Spośród wszystkich gadżetów, które miałem przez lata jedynie w tych z Cupertino wszystkie najważniejsze funkcjonalności zawsze działały płynnie i bez przycięć, podczas gdy np. spotykałem regularnie telefony innych producentów, które ktoś "klepnął" do produkcji mimo przycinającego się przewijania listy kontaktów(sic!). Apple niezależnie od przyjętej polityki cenowej tak naprawdę wygrywa perfekcjonizmem bo to ich strategia, a reszta to tylko ważne, ale w gruncie rzeczy taktyczne decyzje.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AppleiPad