0

Acer chce stanąć w szranki z Microsoftem. ConceptD 5 to niezły początek, ale…

Przez ostatnie kilka tygodni gościł u mnie Acer ConceptD 5. Laptop, który należy do designerskiej linii urządzeń tajwańskiego producenta mającej być komputerami dedykowanymi twórcom. Czyli komu? Osobom, które potrzebują maszyny, by móc wykonywać swój zawód, rozwijać pasję lub hobbystycznie "produkować" wideo, grafiki, zdjęcia czy inne multimedialne treści. ConceptD 5 ma być laptopem, który stworzy ku temu warunki. Czy tak jest?

Zacznijmy od… nazwy, która na papierze wygląda naprawdę przyjemnie i sugeruje tylko jedno (to pomysł, koncept, idea Acera na designerskie urządzenia), ale w praktyce bywa kłopotliwa. Nie na wszystkich rynkach będzie to łatwe do wymówienia i do zapamiętania. Polscy klienci mogą mieć problem ze złożeniem tego w całość, podobnie jak wiele innych nacji. Rozumiem zamiar, ale im prostsza i bardziej lotna nazwa, tym lepiej dla linii produktów.

Acer ConceptD 5 – jeszcze nie najwyższa półka, ale na pewno nie średnia(k)

Acer ConceptD 5 to laptop będący w środku stawki komputerów. W ofercie znajduje się droższy i ciekawszy ConceptD 7, ale to piątka będzie zapewne częściej wybierana przez klientów, choć trudno mówić tu o budżetowym modelu, którego cena ma oscylować w granicach 7 tysięcy złotych. Co otrzymujemy w zamian? Naprawdę zgrabną, miłą w dotyku i wykonaną z magnezu obudowę. Kolor komputera nie jest łatwy do określenia – powiedziałbym, że to biel z domieszką kilku różnych barw, jak róż i beż.

Na żywo prezentuje się to nad wyraz ciekawie, ale nie jestem pewien, czy osobiście wybrałbym właśnie ten wariant. Waży tylko 1,5 kg, ale przy 15-calowym ekranie nie jest niewielkim komputerem. Na całe szczęście to ekran UHD ze 100% pokryciem AdobeRGB. Choć przez większość czasu nie będziecie pracować właśnie w tej rozdzielczości, to posiadanie w zanadrzu tak dużej liczby pikseli bywa przydatne. Szczególnie przy pracy z grafiką, zdjęciami i wideo. A to prowadzi nas do wydajności.

Mobilna wydajność w mobilnej maszynie

Znajdujący się w środku procesor Intel i7-8705G i układ AMD Radeon RX Vega M GL oraz 16 GB pamięci RAM to zaplecze, które może od czasu do czasu stać się pewnym ograniczeniem. Przy standardowych działań nie odczujecie braku mocy obliczeniowej, ale jeśli weźmiecie na warsztat wideo lub grafiki/zdjęcia o naprawdę wysokiej rozdzielczości, czy baza fotografii w Lightroomie będzie naprawdę obszerna, ConceptD 5 będzie potrzebował dłuższej chwili na zastanowienie się.

To nie jest laptop do zaawansowanej obróbki wideo, co do tego nie ma wątpliwości, ale te mniej skomplikowane działania można wykonać bez większych przeszkód. Render wideo pozbawionego wielu efektów odbywa się dość sprawnie, ale miejcie na uwadze fakt, że macie do czynienia z przenośną maszyną i pewnymi ograniczeniami. Muszę też na chwilę wrócić do ekranu, którego użytkowanie w aplikacjach Adobe CC jak Lightroom, Photoshop czy Premiere Pro jest czystą przyjemnością. Nawet edycja tekstu w Wordzie daje odrobinę więcej frajdy, ze względu na wyrazistość i dokładność obrazu oraz sporo przestrzeni.



Od zawsze przepadałem za klawiaturami w laptopach Acera i nie inaczej było tym razem. Ta w ConceptD 5 ma naprawdę niski profil i większe odstępy pomiędzy klawiszami, co mi odpowiada. Nie do końca spodobało mi się minimalistyczne podejście do klawiszy ze strzałkami, ale pionowo ułożony rząd przycisków multimedialnych od czasu do czasu zaskakiwał przydatnością. O touchpadzie nie napiszę nic skrajnie pozytywnego ani negatywnego – sprawdza się w codziennym użytku i koniec. Miłym dodatkiem jest czytnik odcisku palca współpracujący z Windows Hello, co ma wynagrodzić brak kamer potrafiących rozpoznać twarz użytkownika. Szkoda.

Niby wszystko, ale czegoś brakuje…?

Z rezerwą podchodziłem do czasu pracy na baterii (pojemność 48 Wh) i po części moje obawy się potwierdziły – nie byłem w stanie wyciągnąć z niej więcej, niż 4,5 dość intensywnej pracy. Za taki wynik w dużej mierze obwiniałbym ekran 4K i wczesną wersję komputera – finalne wydanie maszyny nie powinno sprawiać takich problemów. Cieszy mnie, że przy smukłej obudowie (ok. 16 mm) udało się zmieścić 3 porty USB, klasyczne HDMI, czytnik kart pamięci oraz jedno złącze USB-C wspierające DisplayPort i pozwalające ładować komputer, choć nieco wolniej niż przez złącze ładowania. Niestety, w USB C nie znajdziecie wsparcia dla Thunderbolta 3.

Jeśli wydaje Wam się, że gdzieś widzieliście już ten komputer, to macie rację. Aspire 7 to jego bliźniak, choć wykończony w zupełnie innym stylu. I to tak naprawdę mój największy zawód i swego rodzaju pretensja skierowana ku Acerowi, który nie pokusił się o zaprojektowanie zupełnie nowego komputera, lecz sięgnął po już istniejącą konstrukcję.

Acer ma ochotę powalczyć z Microsoftem. Będzie ciekawie

Oczywiście rywali Acera jest wielu, ale podobnych sloganów używa przede wszystkim Microsoft, który ze swoją linią Surface od dłuższego czasu stara się kusić twórców do przesiadki z Maków na urządzenia z Windowsem. Acer na pewno ma odpowiednie zaplecze i doświadczenie, by przygotować dla nich maszyny spełniające nawet te najbardziej wydumane zachcianki (ekran w ConceptD 5 wspiera pełną gamę kolorów Adobe RGB, ma certyfikat PANTONE i kalibrację Delta E ze średnią poniżej 2), ale nie jestem pewien, czy to wszystko na co ich stać. Mam wrażenie, że to tylko sondowanie rynku i na ewentualne wodotryski nadejdzie czas nieco później, przy drugim podejściu do laptopów ConceptD.