16

5 gier na Linuksie, w które warto zagrać vol. 6

Witajcie, nawet nie wiecie, jak się cieszę z dzisiejszego spotkania w AntyWebowym cyklu pod tytułem „5 gier na Linuksa, w które warto zagrać”. Dzisiejszy, szósty odcinek pokazuje, że na dystrybucjach Linuksa oraz na Steam Machine można pograć w coś fajnego, a najlepszym tego przykładem będzie kolejne pięć fajnych gier, co da nam w sumie aż […]

Witajcie, nawet nie wiecie, jak się cieszę z dzisiejszego spotkania w AntyWebowym cyklu pod tytułem „5 gier na Linuksa, w które warto zagrać”. Dzisiejszy, szósty odcinek pokazuje, że na dystrybucjach Linuksa oraz na Steam Machine można pograć w coś fajnego, a najlepszym tego przykładem będzie kolejne pięć fajnych gier, co da nam w sumie aż trzydzieści produkcji w które trzeba zagrać.

Jak się okazuje, jest sporo gier, o których po prostu zapomniałem, dlatego też postaram się pokazać wam parę produkcji wartych szczególnej uwagi, o których istnieniu po prostu zapomniałem.

Flashout 2

Flashout był świetną grą wyścigową dla Linuksa, a jego druga część jest produktem, na który warto postawić w ciemno. Gra oferuje nam bardzo ciekawy styl wyścigów rozbudowany o tryb wieloosobowej gry on-line,  w których możemy wszystko – latamy futurystycznymi wyścigówkami, strzelamy do konkurencji, zbieramy bonusy oraz wykonujemy niesamowite powietrzne akrobacje.

ss_896ef2fd7d8c02dae856f26bcb31153cf58e77bb.1920x1080

Flashout 2 wprowadza sporo zmian w grafice i fizyce gry, a same pojazdy, gigantyczna prędkość i rozwałka 30 centymetrów nad powierzchnią chodnika robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Osobiście strasznie nie przepadałem za pierwszą częścią tej gry, ponieważ bardzo brakowało mi klasycznych wyścigów na Linuksa, choć teraz, przy coraz prężniej rozszerzającej się ofercie sklepu Steam, spróbuje pograć w Flashout 2 – kto wie? Może mnie do siebie zachęci? Grę znajdziecie tutaj i przyjdzie nam za nią zapłacić 8,99 euro.

Anomaly Defenders

Pamiętacie Anomaly i Anomaly 2? Jak się okazało, nasze rodzime studio postanowiło stworzyć totalną alternatywę dla odwróconego tower defence, czego efektem wyszła bardzo ciekawa gra typu tower defence ze wszystkim tym, za co kochamy Anomaly.

ss_779a019918b48ff4a81c94fa975241a2c3902f71.600x338

Bardzo ciekawą rzeczą tej grze jest to, że bardzo dużo miejsc w grze nawiązuje bezpośrednio do lokalizacji w Anomaly i Anomaly 2. Naszym celem staje się obrona lokacji atakowanych przez ludzi, zarządzając niemałą gromadką kosmitów.

Piękna grafika, bardzo ładne efekty strzelanin, uszkodzeń, dymu i gry świateł to jedynie początek zalet produkcji studia 11 Bit Studio. Osobiście, bardzo podoba mi się proste sterowanie, mające na celu stworzenie jeszcze większej wygodny gry dla każdego gracza, zarówno grającego często w produkcje tower defence, jak i dla totalnego żółtodzioba w tym rodzaju gier.  Za Anomaly Defenders przyjdzie nam zapłacić 9,99 euro, a grę znajdziecie tutaj.

Arma Tactics

To, że ten tytuł istnieje w kolekcji dla Linuksa odkryłem za pomocą panelu „Twoi znajomi grali w…”, bo szczerze mówiąc, nie mogłem odnaleźć tej gry ani w bestsellerach, ani polecanych, czy w nowych produkcjach, a szkoda, bo kupiłbym ją wcześniej.

ss_3d573cc068db57802666b70670e2f7583ad33202.1920x1080

Arma Tactics jest bezpośrednim nawiązaniem do klasycznej Army, będąc przy tym grą stworzoną z myślą o urządzeniach z Androidem i układami Tegra, choć gra doczekała się również wersji dla komputerów PC, czy właśnie Linuksa.

Nowa Arma jest taktyczną strategią z turami, które zostały wprowadzone w dość oryginalny sposób, a to dlatego, aby oddać jak najbardziej sam klimat wojny. Podczas rozgrywki, wcielimy się w czteroosobowy oddział i za jego pomocą, staniemy do walki z setkami uzbrojonych przeciwników, ucząc się przy okazji tworzenia zasadzek taktycznych i myślenia dwa kroki do przodu – niczym jak w szachach. Za grę przyjdzie nam zapłacić 6,99 euro, a znajdziecie ją tutaj.

Painkiller Hell and Damnation

Nie wiem, jakim cudem pominąłem ten tytuł, jednak cieszę się, że trafiłem na niego w sieci. Podobnie jak w przypadku Army, przypomniałem sobie o istnieniu tej gry za pomocą listy gier, w które grali moi znajomi. Najnowszy Painkiller jest naszym, śląskim wkładem w rynek gier komputerowych, a studiem odpowiedzialne za stworzenie kontynuacji tej niecodziennej gry jest The Farm 51.

ss_2e6811e152837c8faf455f9fcd67b1a1a4878bea.1920x1080W grze znajdziemy kilka nawiązań do produkcji takich jak Serious Sam 3, jednak moim zdaniem, gra jest dobrą produkcją i naprawdę warto stać się jej posiadaczem. Tytuł opowiada o losach Daniela, który to zginął wraz ze swoją ukochaną w wypadku samochodowym, a to, co robił na zlecenie aniołów opowiedzą wam pierwsze części Painkillera. Zabójca bólu, albo raczej, lekarstwo, schodzi do piekieł i prowadzi walkę z generałami Lucyfera, aby na samym końcu pierwszej części, zamordować go i powrócić do niebios. Co działo się przed wyprawą do piekieł, w jej trakcie i chwilę po jej zakończeniu? Sprawdźcie to sami. Najnowsze wydanie gry kupicie za 19.99 euro, a paczkę wszystkich części kupicie już za 59.90 euro, co jest dosyć odjechaną ceną. Grę znajdziecie tutaj.

Among the sleep

Grałem już w dużo horrorów na Ubuntu, jednak nigdy nie wpadłem na grę, w której główny bohater jest małym dzieckiem. Liczne nawiązania do psychodelii, strachu oraz przepięknych dni dzieciństwa robi wrażenie, jednak nie jestem pewien, czy Among the Sleep może stać się dla mnie grą lepszą od Amnezji 2.

ss_230b87a85456d0499189c76906f7450728a4590f.600x338

Gadający miś, spacery po mieszkaniu w burzę i paranormalne zjawiska rozsiane po całej okolicy – tak właśnie świat widzi małe dziecko, które nie może spać. Nie wiem dlaczego, jednak mam dziką ochotę zagrać w ten tytuł – wydaje mi się, że może być to coś nowego, a z drugiej strony, zagrałbym jeszcze raz w Amnezję – być może brakuje mi trochę dobrego horroru przed snem i kiedy patrzę w lustro?

I z tym mrocznym akcentem kończymy szósty odcinek „5 gier na Linuksie, w które warto zagrać”. W najbliższym czasie mam zamiar rozwinąć cykl i wprowadzić do niego trochę nowych elementów, których na chwilę obecną wam jeszcze nie zdradzę. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie jak po maśle i gdy spotkamy się tu za dwa tygodnie, pod siódmą częścią cyklu, gdzie zaskoczę wasz czymś naprawdę ciekawym – co to będzie? Niech zostanie to moją słodką tajemnicą, a rzeczą pewną jest to, że wam się to spodoba. Miłego wieczoru!

Grafiki: Steam;