21

Mi Curved Gaming 34 – Xiaomi uzmysłowiło mi, że pora na zmianę monitora

Xiaomi ma ambicję, aby dostarczać nam wszelkiego rodzaju elektronikę, począwszy od smartfonów, przez telewizory, a skończywszy na systemach automatyki domowej. Teraz chiński producent wchodzi na rynek monitorów. Wchodzi z przytupem, bo z zakrzywionym, 34-calowym monitorem dla graczy.

Jak właśnie sprawdziłem, ostatni monitor kupiłem 8 lat temu, jest to Dell U2412 w formacie 16:10 i rozdzielczości 1920×1200 pikseli. I aż do teraz nie odczuwałem wielkiej potrzeby wymiany na coś większego. Owszem do pracy nieco większa przekątna i rozdzielczość pewnie by się przydały, ale w gruncie rzeczy to 1920×1080 pomimo upływu czasu nadal jest takim typowym standardem. W ostatnich latach częstszym powodem do zmiany monitora jest kupno modelu z większą częstotliwością odświeżania. Gracze zaczęli doceniać płynność obrazu, a odświeżanie przedarło się do mainstreamu w dużej mierze również dzięki smartfonom. I skoro już zmieniamy monitor, to pewnie warto by było kupić ten o większej rozdzielczości, bo przecież nowe karty graficzne bez problemu sobie z nią radzą. To wszystko zapoczątkowało boom na rynku, na tyle istotny, że nawet Xiaomi zauważyło popyt na tego typu rozwiązania.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – specyfikacja

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 to monitor już z nieco wyższej półki, wyceniony na około 2000 PLN oferuje zagięty (1500R) wyświetlacz o przekątnej 34 cale w proporcjach 21:9 o rozdzielczości 3440×1440 pikseli. Oczywiście jak przystało na monitor dla graczy, mamy tutaj odświeżanie 144 Hz i wsparcie dla technologii FreeSync, która synchronizuje odświeżanie monitora z liczbą wyświetlanych klatek i zapobiega efektom rwania obrazu. Do tego matryca VA z wysokim kontrastem i przyzwoitym poziomem jasności, 2 porty HDMI i 2x DisplayPort. Jednym słowem wygląda na to, że mamy wszystko co potrzeba (może poza G-Sync, ale dzięki temu cena jest niższa) i na tle konkurencji ten monitor faktycznie wygląda całkiem ciekawie. A jak jest w praktyce?

Xiaomi Mi Curved Gaming 34
Przekątna 34 cale
Rozdzielczość 3440 z 1440 pikseli (UWQHD)
Rodzaj matrycy VA, LED, matowa
Typ ekranu Zakrzywiony, 1500R
Kontrast 3000:1
Format obrazu 21:9
Odświeżanie 144 Hz
Czas reakcji 4 ms
Jasność 300 cd/m2
Dodatkowe FreeSync Premium
FlickerFree
Low Blue Light
Port 2x HDMI
2x DisplayPort
1x wyjście audio
Wymiary 810 x 521 x 243 mm
Cena 1999 PLN (październik 2020)
Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – zdjęcia

Pomimo, że Mi Curved Gaming 34 to monitor dla graczy to w żadnym przypadku nie można nazwać go odpustowym. Nie ma tutaj żadnego podświetlenia RGB, fikuśnych kształtów czy agresywnego, podświetlanego logo producenta. Mógłbym nawet powiedzieć, że to całkiem nudny, czarny monitor, który wyróżnia się tylko swoją krzywizną. I to mi bardzo pasuje, choć niewątpliwie jego rozmiar na biurku też robi wrażenie. Jedyna dioda umieszczona została w prawym dolnym rogu i informuje nas czy monitor jest włączony/wyłączony/w trybie czuwania.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Z tyłu też nie ma wiele, mamy logo MI oraz 5 przycisków do sterowania menu OSD, które pozwala wyregulować podstawowe parametry monitora. Porty schowane są za specjalną zaślepką mocowaną na magnesy, która pomaga też w organizacji okablowania. Mam jednak wrażenie, że otwór na kable mógłby być większy jeśli chcecie podłączyć więcej niż jedno źródło sygnału. Przyciski do obsługi menu wymagają przyzwyczajenia, podobnie jak ich umiejscowienie, ale nie mam pretensji do Xiaomi. Nie chcieli zaburzać frontu, który jest jednolity.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Zakrzywienie 1500R oznacza, że monitor zakrzywiony jest jak fragment okręgu o promieniu 1500 mm, czyli 1,5 metra. Nie oznacza to jednak, że najlepszy efekt użytkowania monitora będzie właśnie z tej odległości. Ludzki wzrok działa jednak inaczej, a zakrzywienie ma nam nie tylko pozwolić lepiej zagłębić się w obraz, ale również powinno być mniej obciążające dla oczu. O tym jednak napisze nieco więcej w akapicie o wrażeniach z użytkowania.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 widok z góry

Sporo pochwały należy się Xiaomi za podstawę, jest solidna, nie zajmuje dużo miejsca (choć jest całkiem szeroka), a do tego zapewnia odpowiedni poziom regulacji pozycji ekranu. Monitor możemy ustawić w trzech zakresach – wysokości, odchylenia (przód/tył) oraz na boki (lewo/prawo). Szczególnie w tym ostatnim parametrze zakres regulacji jest bardzo duży, co widać na poniższym zdjęciu.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 regulacja

Montaż podstawy jest bajecznie prosty, wystarczy ją przyłożyć w odpowiednim miejscu na plecach monitora i docisnąć. Blokada wskakuje na swoje miejsce przez zatrzask i możemy już wygodnie wyciągnąć monitor z pudełka i postawić go na biurku. Tak samo prosty jest demontaż, wystarczy wcisnąć przycisk zwolnienia blokady.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 podstawa

Jak już wspominałem przy okazji specyfikacji, monitor oferuje 4 porty wideo, 2x HDMI 2.0 i 2x DisplayPort 1.4. Całkiem sporo, choć to poniekąd już standard w tym zakresie cenowym. Jest to przydatne gdy korzystamy np. z więcej niż jednego komputera, tym bardziej, że mamy możliwość wyświetlania obrazu w trybie Picture-in-Picture (małe okienko na dużym ekranie) i Picture-by-Picture (dwa ekranu równolegle obok siebie).

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 porty

Po pierwszym uruchomieniu przeżyłem tylko mały zawód tym, że ramki jednak nie są takie cienkie na jakie wyglądają. Owszem zewnętrzna plastikowa ramka jest bardzo wąska, ale sam panel ma jeszcze około centymetrową obwódkę. Nie jest to jakiś wielki problem, ale w dobie telewizorów praktycznie bez ramek, lekki niesmak pozostaje ;-).

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 ramka

Reasumując pod względem funkcjonalnym, trudno się do tego monitora przyczepić. Oferuje wszystko czego wymagałbym od dobrego wyświetlacza, czyli odpowiedni zakres regulacji, stabilną podstawę oraz zestaw portów wideo, które pozwalają na dużą elastyczność w kwestii podłączonych źródeł sygnału.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – OSD

Menu OSD (On Screen Display) jest raczej standardowe i wygodne w użytkowaniu. Przy jego pomocy możemy szybko wyregulować jasność, kontrast, temperaturę kolorów czy szereg innych parametrów, które przydają się gdy chcecie dopasować wyświetlany obraz bardziej pod siebie. Jedyne co było dla mnie trochę uciążliwe to przełączanie się między źródłami sygnału, trzeba się trochę naklikać, bo jest to wielopoziomowe menu z racji funkcji PiP i PbP. Przydałby się skrót pozwalający wejść bezpośrednio w wybór źródła.






Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – pomiary ekranu

Pomiary parametrów matrycy (przy użyciu X-Rite i1Display Pro) został wykonany przed i po kalibracji, a efekty możecie ocenić na obrazku poniżej. To co warto docenić to fakt bardzo wysokiego kontrastu, producent podaje 3000:1, a okazuje się, że monitor jest w stanie osiągnąć nawet 3800:1, co jest sporym plusem. Nieco gorzej jest jednak w kwestii fabrycznej kalibracji, która dla temperatury barwowej 6500K nieco odstaje od nominalnych wartości. Po wyjęciu z pudełka monitor raczej nie nadaje się do edycji zdjęć (w czym przeszkadza też nieco jego zakrzywienie), ale dobra wiadomość jest taka, że po kalibracji parametry obrazu są więcej niż zadowalające. Różnica jest spora i jeśli macie okazję, to na pewno warto byłoby skalibrować również swój monitor.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 kalibracja

W rezultacie po kalibracji okazuje się, że monitor pokrywa praktycznie 100% gamutu sRGB (obejmując de facto 128% przestrzeni sRGB, kolorowa ramka na tle tej przerywanej) oraz 82,9% gamutu AdobeRGB.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 gamut

Kalibracji dokonywałem przy podświetleniu ustawionym na około 160 cd/m2, czyli tyle ile subiektywnie wydaje mi się optymalną wartością (jasność w OSD ustawiona na 30/100). W takich też warunkach dokonywałem pomiaru równomierności podświetlenia. Pomimo sporej przekątnej i zakrzywienia podświetlenie jest całkiem niezłe, najgorzej wypada lewa dolna strona, która ma odchyłkę na poziomie 12%. Nie jest to jednak aż tak widoczne w codziennym użytkowaniu. Maksymalna jasność jaką podaje producent to 300 cd/m2, mi udało się zmierzyć nawet nieco więcej bo około 380 cd/m2. Co więcej przy takim ustawieniu wyniki równomierności podświetlenia również są podobne.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 - podświetlenie

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z czarnym i białym obrazem wyświetlanym na monitorze. To również pokazuje, że z równomiernością podświetlenia jest całkiem nieźle, choć widać lekkie prześwietlenie przy krawędziach.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 równomierność podświetlenia

Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Największy problem jest z kątami widzenia. Teoretycznie to 178 stopni, ale w praktyce… sami zobaczcie jak to wygląda na czarnym tle.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 kąty widzenia

Przy standardowym obrazie jest już nieco lepiej, ale wyraźnie widać zmianę kolorów i spadek kontrastu podczas patrzenia na monitor z boku.



Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – wrażenia z użytkowania

Przesiadka z monitora 16:10, na 21:9 to spora zmiana, ale szczerze powiedziawszy bardzo szybko można się do tej zmiany przyzwyczaić. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Wszystko jest kwestią zmiany podejścia i nauczenia się pracy z dwoma oknami na jednym monitorze, traktując go de facto jako dwa oddzielne monitory. Jest to bardzo wygodne, choć zarządzanie oknami w Windows 10 mogłoby być lepiej przystosowane dla monitorów 21:9. Krzywizna specjalnie nie przeszkadza, do czasu aż nie zaczniecie obrabiać na przykład zdjęć, które stają się wklęsłe. Jest to nieco irytujące i przez 2 tygodnie cały czas czułem dyskomfort, który raczej skłania mnie do inwestycji w płaski, a nie zakrzywiony monitor.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 - 21:9 vs 16:10

W innych aspektach takich problemów nie ma. Mi Curved Monitor 34 jest wprost stworzony do konsumowania multimediów, szczególnie w kinowym formacie, który dokładnie pokrywa obrazem wszystkie piksele ekranu. Oglądanie filmów jest bardzo przyjemne, w przypadku seriali czy YouTube’a mamy czarne pasy po bokach. Wygodne jest też konsumowanie treści w internecie, choć jak wspominałem raczej w dwóch równoległych oknach niż w jednym, do którego większość stron WWW jednak nie jest przystosowana.

Funkcje Picture-in-Picture i Picture-by-Picture traktuje bardziej jako ciekawostki. W tym pierwszym przypadku wszystko na mniejszym ekranie jest za małe, ale jeśli mamy tam podgląd np. na jakieś wideo, to nie nastręcza to wielkiego problemu. Duży problem jest z Picture-by-Picture, wtedy ekran podzielony jest na pół, ale nadal wyświetlana jest rozdzielczość 3440×1440 pikseli, co w rezultacie daje ściśnięty, nienaturalny obraz. Xiaomi powinno popracować nad skalowaniem bo inni producenci potrafią to jednak zrobić znacznie lepiej.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 picture in picture

W OSD znajdziemy też opcję obrazu o niskiej emisji niebieskiego światła, która w praktyce sprawia, że obraz staje się „cieplejszy”, czyli redukuje natężenie niebieskiego. Daje to podobny efekt jak tryb nocny w Windows 10 czy w smartfonach, który również ociepla barwy i redukuje emisję niebieskiego światła. Nie zauważyłem, ani nie odczułem wielkiej różnicy, dlatego wolę korzystać z rozwiązania programowego. W Xiaomi ustawienie tego trybu w OSD powodowało, że czarny tekst przesuwający się na białym tle (np. przewijanie stron WWW czy dokumentu Word) miał żółtą poświatę.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – zachowanie w grach

Monitor Xiaomi ma w teorii odświeżanie 144 Hz, ale okazuje się, że to jednak nieco bardziej skomplikowane. 144 Hz można osiągnąć tylko z kartą, która wspiera technologię FreeSync, czyli głównie AMD Radeon. W przypadku zintegrowanej grafiki Intela jest to już 120 Hz, a w przypadku GPU od NVIDIA może być to nawet tylko 100 Hz, o czym sam się przekonałem podłączając notebooka z GeForce GTX 1650 po HDMI. Osobną kwestią jest, że aby skorzystać z zalet FreeSync i wysokiego odświeżania, przy rozdzielczości 3440×1440 pikseli, trzeba dysponować sporą mocą układu graficznego.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 gry

Nie zmienia to jednak faktu, że granie przy wysokich wartościach odświeżania daje dużo większą przyjemność. Ponadto zagięcie ekranu i świetny kontrast sprawiają, że łatwiej jest zagłębić się w świat danej gry, szczególnie jeśli lubicie to robić w nocy, gdy nie ma żadnych innych rozpraszających bodźców. Myślę, że Xiaomi w tej cenie będzie jednym z popularniejszych wyborów wśród graczy.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – pobór energii

Pobór energii to pewnie parametr, na który nikt nie zwraca uwagi, ale nie omieszkałem sprawdzić jak to wygląda w praktyce przy takim rozmiarze matrycy. Maksymalnie udało się zanotować około 53 W przy podświetleniu ustawionym na 100 w OSD, które daje 380 cd/m2. Przy suwaku jasności ustawionym na 50% pobór spada do 35 W, a przy 160 cd/m2 (30/100), które uważam za idealną wartość mamy 29 W. Minimalnym pobór energii przy suwaku jasności ustawionym na minimum to 19 W.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 – podsumowanie

Xiaomi Mi Curved Gaming 34 to bez wątpienia bardzo dobry monitor, nie tylko dla graczy, ale do wszelkiego rodzaju konsumpcji multimediów. Matryca VA ma swoje zalety, szczególnie duży kontrast i świetną czerń, a przy tym nie ma też wielu wad ekranów IPS, które w przypadku zakrzywionych ekranów mają tendencje do nasilania się. Podsumowując Mi Curved Gaming 34 to monitor, który można z czystym sumieniem polecić, za około 2000 PLN jest to bardzo dobra propozycja, która powinna zadowolić zarówno graczy jak i zwykłych użytkowników. Jeśli jednak zajmujecie się fotografią to polecałbym jednak rozejrzeć się za płaską matrycą z lepszą fabryczną kalibracją, pod tym względem Xiaomi nieco odstaje.

Pewne jest jednak jedno, pora zmienić swój leciwy monitor na coś nowego i po 2 tygodniach z ekranem 21:9, jestem coraz bardziej przekonany do tego rozwiązania, zamiast kolejnego monitora 16:10. Jeśli pracujecie na wielu oknach jednocześnie i chcecie mieć zalety posiadania 2 monitorów to jest to bardzo logiczny wybór.

Xiaomi Mi Curved Gaming 34

Orientacyjna cena: ~1999 PLN

+ świetna jakość wykonania
+ duży zakres regulacji podstawy monitora
+ 2x HDMI, 2x Display Port
+ duży obszar roboczy zastępujący niemal 2 monitory (3440×1400 pikseli) 
+ wysoka częstotliwość odświeżania
+ wsparcie dla technologii FreeSync Premium
+ atrakcyjna cena

– słaba fabryczna kalibracja
– nieużywalny tryb PbP
– brak dodatkowych portów (np. huba USB)