Intel

Wyniki Intela pokazują, jak zmienia się ta firma - biznes PC otrzymał wsparcie

MS
Maciej Sikorski
0

Firmy analityczne niedawno podsumowały poprzedni kwartał na rynku PC. W wielkim skrócie można napisać, że nie było najlepiej - ostre spadki sprzedaży, coraz mniejszy tort do krojenia. Zakładano, że owe spadki będą poważnie ciążyć np. korporacji Intel mocno związanej z sektorem PC. Okazało się, iż ni...

Firmy analityczne niedawno podsumowały poprzedni kwartał na rynku PC. W wielkim skrócie można napisać, że nie było najlepiej - ostre spadki sprzedaży, coraz mniejszy tort do krojenia. Zakładano, że owe spadki będą poważnie ciążyć np. korporacji Intel mocno związanej z sektorem PC. Okazało się, iż nie było tak źle: coraz wyraźniej widać, że firma korzysta już z dwóch "silników".

Czy spadek sprzedaży PC, ostry spadek, był wielkim zaskoczeniem? Nie do końca - rynek czeka na kolejną wersję Windowsa i można było się spodziewać, że sprzedaż komputerów przed wypuszczeniem go na rynek spadnie. Podobnie wyglądało to w przeszłości. Producenci sprzętu oraz Microsoft liczą na to, że sytuacja zmieni się, gdy Windows 10 trafi już na rynek: sprzedaż powinna wówczas zauważalnie wzrosnąć. Problem polega na tym, że w przypadku poprzedniego systemu realia nie spełniły oczekiwań. Zobaczymy, jak będzie w tym roku.

Na dobre przyjęcie "dziesiątki" liczy też Intel, wyraża to ustami CEO, Briana Krzanicha. Korporacja nie skupia się tylko na nowym produkcie Microsoftu, przekonuje, że swoje zrobi też ich nowe dzieło, czyli procesory Skylake. Ten duet ma nakręcić rynek komputerów w kolejnych kwartałach. Tymczasem warto rzucić okiem na wyniki Intela. Jak już pisałem, były lepsze, niż wcześniej zakładano. Przychody wyniosły 13,2 mld dolarów, co w porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 oznacza spadek o 5%. Mniej, niż w przypadku rynku PC. Zysk wyniósł 2,7 mld dolarów - o 3% mniej niż w drugiem kwartale 2014 roku.

Najciekawiej robi się, gdy spojrzymy na wyniki poszczególnych oddziałów. Największe przychody zanotowała grupa Client Computing, czyli ta "klasyczna" część korporacji. Wyniosły one 7,5 mld dolarów i w porównaniu z analogicznym okresie roku 2014 były aż o 14% niższe. Intel jednak odczuł poważnie spadek na rynku PC. Szybko byśmy to zauważyli, gdyby biznes opierał się tylko na tym jednym segmencie. Firma może się już jednak pochwalić dwoma mocnymi silnikami - obok Client Computing rośnie w siłę Data Center.

Przychody tego oddziału w poprzednim kwartale wyniosły 3,9 mld dolarów. Oznacza to wynik lepszy aż o 10% od tego, jaki zanotowano w drugim kwartale 2014 roku. To właśnie centra danych pozwoliły Intelowi pochwalić się wynikami lepszymi od prognozowanych. Gdy porównamy przychody obu najważniejszych grup, będzie jeszcze widoczna różnica, zdecydowanie prowadzi biznes pecetowy. Ale w przypadku zysków jest już inaczej. Krzanich powiedział, że biznesy Internetu rzeczy, pamięci oraz centrów danych odpowiadały w poprzednim kwartale za 70% zysku operacyjnego.

Skoro już o Internecie rzeczy mowa. Przychody tej grupy wyniosły 559 mln dolarów, a to oznacza 4-proentowy wzrost. Jest progres, ale spodziewałem się lepszych wyników. Nie tylko w poprzednim kwartale - zakładałem, że ten biznes będzie się szybciej rozwijał, odgrywał większą rolę w wynikach Intela. I tak jest lepiej niż w przypadku mobile - jak wiadomo, ta komórka została włączona w inne struktury, by usprawnić pracę firmy (czytaj: ukryć kiepskie wyniki i błędy przeszłości).

Przychody i zyski spadły, ale nie ma powodów, by rwać włosy z głowy - na konta wpłynęły miliardy dolarów, szykują się lepsze kwartały napędzane przez nowe procesory i Windowsa 10, a co najważniejsze, Intel zaczyna stawać na dwóch nogach. Kto wie, może w ciągu kilku lat uda się zbudować silny trzeci filar. I to taki, który będzie dodatkowo nakręcał Data Center. Jest dobrze, na wyniki pozytywnie zareagowali inwestorzy, akcje podrożały.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Intelraportwyniki