7

Twórcy Oculus Rift zebrali 75 milionów dolarów, niezbędne do wypuszczenia gogli na rynek

Wirtualna rzeczywistość, dostępna dla każdego, przystępna i wreszcie zapuszczająca korzenie w naszym świecie, staje się faktem. Krok po kroku Oculus Rift zmierza na rynek. Firmie Oculus VR udało się zabezpieczyć kapitał, niezbędny do wypuszczenia sprzętu do rąk konsumentów. Dodatkowe 75 milionów dolarów przyszło od funduszu kapitałowego Andreessen Horowitz, którego współzałożycielem jest Marc Andreessen, jeden z […]

Wirtualna rzeczywistość, dostępna dla każdego, przystępna i wreszcie zapuszczająca korzenie w naszym świecie, staje się faktem. Krok po kroku Oculus Rift zmierza na rynek. Firmie Oculus VR udało się zabezpieczyć kapitał, niezbędny do wypuszczenia sprzętu do rąk konsumentów.

Dodatkowe 75 milionów dolarów przyszło od funduszu kapitałowego Andreessen Horowitz, którego współzałożycielem jest Marc Andreessen, jeden z twórców Netscape. Prawdziwa kupa pieniędzy – wydaje się, że Oculus VR wyrasta na prawdziwą potęgę. Okazuje się, że jest w świecie rozrywki dużo miejsca na innowację, a jeszcze więcej osób, które te innowację wspierają.

Wierzymy, że Oculus nie tylko zmieni świat gier wideo, ale redefiniuje takie kwestie jak film, edukacja, architektura i projektowania. Oculus to czubek góry lodowej potencjału, jaki drzemie w wirtualnej rzeczywistości i jesteśmy niesamowicie podekscytowani, mogąc pomagać im zmieniać świat – Marc Andreessen

Wydawać się mogło, że udana kampania crowd-fundingowa, w której wielokrotnie przekroczono próg finansowania wystarczy, żeby opływać w dostatki i lekką ręką wydać oczekiwany produkt na rynek? Nic z tego – przypominam, że kampania na Kickstarterze pozwoliła tylko na STWORZENIE Oculus Rift. Rozpoczęcie sprzedaży, a do tego cała ta akcja zmierza, to zupełnie inna sprawa.

Przypomnę tylko, że do zespołu tworzącego Oculus Rift dołączył wizjoner z lat 90-tych – John Carmack, odpowiedzialny m.in. za takie tytuły jak Doom, Quake czy RAGE. Carmack stwierdził, że świat producentów gier wideo natknął się na ścianę, a kolejne piksele, shadery i ilość klatek na sekundę powoli przestaje mieć znaczenie. Prawdziwa rewolucja, w której chce brać udział, to umieszczeni ludzi wewnątrz wirtualnej rzeczywistości.

Nie mogę doczekać się momentu, kiedy Oculus Rift już trafi na półki sklepowe. Wiem, że Grzegorz i Paweł podchodzą do tematu spokojniej, widząc wady, z jakimi wiąże się korzystanie z tego sprzętu, ale ja widzę ogromny, ogromny potencjał.