8

Threadsy.com żyje i wygląda świetnie!

Threadsy pierwszy raz testowałem we wrześniu 2009 roku, był to wtedy jeden z ciekawszych startupów jaki pokazał się na konferencji TC50. Dla przypomnienia – dzięki Threadsy, wszystkie nasze social media i konta pocztowe będziemy mieli dostępne z poziomu jednej webowej aplikacji. W jednym głównym panelu będziemy widzieć zarówno wiadomości z Gmaila, jak również z Facebooka, […]

Threadsy pierwszy raz testowałem we wrześniu 2009 roku, był to wtedy jeden z ciekawszych startupów jaki pokazał się na konferencji TC50. Dla przypomnienia – dzięki Threadsy, wszystkie nasze social media i konta pocztowe będziemy mieli dostępne z poziomu jednej webowej aplikacji. W jednym głównym panelu będziemy widzieć zarówno wiadomości z Gmaila, jak również z Facebooka, Twittera i innych serwisów z których korzystam. Oczywiście będziemy wchodzić w interakcje z tymi informacjami podobnie jak w źródłowych serwisach z których one pochodzą. Odpowiemy więc na maile, po czym odpiszemy znajomemu na twitterze czy facebooku i to wszystko zrobimy w jednym miejscu.

Taka była teoria – w praktyce pierwsze testy pokazały, że faktycznie autorzy są bliscy zrobienia przyjaznego interfejsu który pokaże nam miks wiadomości z social mediów (ale tylko tych kierowanych do nas) i naszej poczty. Wprawdzie wersja testowa do której miałem dostęp miała pewne braki (problem z polskimi znakami, lagowanie, sporo błędów itp) ale naprawdę w tamtym okresie to co pokazali autorzy Threadsy robiło bardzo dobre wrażenie.




Od moich pierwszych testów minęło blisko 8 miesięcy i szczerze mówiąc kompletnie zapomniałem o tym serwisie. Dziś jednak dostałem informację, że serwis wyszedł z tak zwanej fazy testów i został oficjalnie otwarty. Sprawdziłem więc jak dziś działa ten serwis i muszę przyznać, że się nie rozczarowałem. Główny stream zawierający zarówno maile jak i wiadomości z Facebooka i Twittera nadal wygląda bardzo przejrzyście, bardzo intuicyjnie też wbudowany jest system komentowania i odpowiadania na wiadomości. Prawy panel to natomiast naprzemiennie albo szczegółowa informacja o naszym rozmówcy z maila czy twittera albo też wyświetlenie streamu z jednego z naszych serwisów.

I wszystko byłoby by pięknie tylko zastanawiam się, czy ten pomysł na serwis aby na pewno ma teraz sens. Przede wszystkim Facebook przejął większość naszych aktywności jeśli chodzi o serwisy społecznościowe, po drugie powstało bardzo dużo małych i większych aplikacji które łączą w sobie informacje z Twittera i Facebooka. Pozostaje też pytanie czy aby na pewno chcemy teraz (mając inne produkty) wymieszać nasze maile z innymi wiadomościami z social mediów?

Może więc wersja mobilna? Threadsy może się świetnie prezentować w postaci mobilnej aplikacji na iPhona, Androida i może przede wszystkim na iPada i inne tablety. Myślę, że ten kierunek rozwoju powinien być kluczowy ponieważ obecna wersja serwisu raczej nie jest przystosowana do przenośnych urządzeń (o ile będzie w ogóle na nich działać).

A może jednak Threadsy „załapie” również w obecnej webowej formie? W każdym razie każdemu kto nie widział jeszcze Threadsy polecam gorąco sprawdzić ten serwis – zastosowano w nim wiele bardzo ciekawych rozwiązań i naprawdę włożono sporo pracy w sposób prezentacji informacji z różnych serwisów społecznościowych.