24

Tak wygląda nowiutki, świeżutki Outlook.com, który dopiero teraz staje się dostępny

Pamiętacie kiedy po raz ostatni Microsoft przedstawił nowy wygląd poczty Outlook.com? Było to stosunkowo dawno i dopiero teraz zostaje on udostępniony szerszemu gronu użytkowników. Na co zwrócić uwagę?

Po raz pierwszy nowy interfejs Outlook.com ujrzeliśmy podczas konferencji Ignite 2018. Tak, to było w zeszłym roku i po testach na użytkownikach biznesowych, Microsoft decyduje się na udostępnienie go konsumentom. W międzyczasie możliwe było go uruchomienie za pomocą przełącznika, ale nie dla wszystkich. Czy w ogóle było na co czekać?

Nowości w Outlook.com – odświeżony wygląd i nowe funkcje

Oczywiście odpowiedź zależy od tego, jak bardzo zaawansowanymi użytkownikami poczty e-mail jesteście. Odświeżony wygląd widoczny jest gołym okiem – jest odrobinę lżejszy, miejscami można odnieść wrażenie że wręcz minimalistyczny, ale zachowane zostały charakterystyczne cechy Outlooka. To, co ucieszy ogromną liczbę użytkowników, to pojawienie się trybu ciemnego. Jego dodanie było długo wyczekiwane i Microsoft, podobnie jak wiele innych firm dokonało ze swoimi produktami i usługami, dowozi ciemny motyw także do swojej poczty.

Z nowości warto na pewno wymienić łatwiejsze kategoryzowanie wiadomości, ich organizowanie, odszukiwanie i tagowanie. Ci, którzy nie mają oporów przed stosowaniem emoji czy GIF-ów w wiadomościach e-mail, na pewno będą zadowoleni z łatwiejszego dodawania ich do treści e-maili. Nowością jest też oznaczanie jako ulubione, co można zrobić z kontaktami, grupami i całymi kategoriami. Później można do nich dotrzeć o wiele szybciej i wygodniej, a lista ulubionych synchronizuje się z mobilnym Outlookiem.

Outlook dla iOS jest naprawdę świetny. Ale to… jest po prostu słabe

Outlook upodabnia się też do Gmaila – zakładka z wersją roboczą wiadomości będzie widoczna w dolnej części okna, co pozwoli nam na zajęcie się przez chwilę (lub dłużej) czymś innym w obrębie skrzynki. Wersja robocza będzie grzecznie czekać na nasz powrót, co jest zdecydowanie wygodniejsze niż każdorazowe odwiedzanie kategorii z wstępnymi wersjami e-maili przed ich wysłaniem.

Ale chyba moją ulubioną nowością jest opcja odkładania wiadomości na później. Robię to bardzo często, bo nie zawsze dysponuje się czasem na przygotowanie pełnej odpowiedzi, która usatysfakcjonuje odbiorcę, a czasami jest niezywkle łatwo pominąć niektóre wątki zapominając o nich pracując w gąszczu innych spraw. O konkretnej porze wskazana wiadomość powróci do skrzynki odbiorczej wraz z powiadomieniem i przypomnieniem.

Dla tych, którzy używają także kalendarza od Microsoftu, dobrą wiadomością będą na pewno ułatwienia pracy właśnie z tą usługą w ramach webowego Outlooka. Nowy widok pozwalający skupić się na zadaniach danego dnia, szybkie tworzenie wydarzeń i dodawanie do nich uczestników, a także lista nadchodzących wydarzeń to jedne z kilku nowości, które pojawiają się wraz z odświeżoną wersją Outlook.com.

Integracja poczty z innymi usługami Microsoftu



Jako użytkownik usługi To-Do z przyjemnością patrzę na to, jak Microsoft regularnie wprowadza nowe funkcje oraz integracje, jak właśnie ta dotycząca Outlooka – oflagowane e-maile pojawią się w specjalnej kategorii w aplikacji do zadań, a listy to-do będą synchronizowane z zadaniami z Outlooka.

Wszystko, co napisałem powyżej to świetne wieści dla aktualnych użytkowników Outlook.com, jak również dla tych, którzy rozmyślali nad przesiadką z innej usługi. Ja wciąż pracuję na Gmailu, ale korzystając z To-Do, nie jest mi tak wygodnie manewrować pomiędzy zadaniami w kilku usługach. Kalendarz Google wciąż pozostaje jednak niedościgniony, w mojej ocenie, dlatego przeprowadzka do Outlooka, pomimo rewelacyjnych nowinek, nadal pozostaje odroczona. Ale na jak długo?