1

Dali nam poużywać składanego smartfona. Popsuliśmy? Pierwsze wrażenia z Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold to bohater ostatnich miesięcy, choć nie zawsze pokazywany w takim świetle, jakby chciała koreańska firma. Wiosenna premiera została przesunięta na jesień z uwagi na problemy techniczne - innymi słowy, recenzenci psuli urządzenia. Czy my popsuliśmy? O tym przekonacie się z naszego materiału.

Dotychczas polskie media miały okazję przyjrzeć się Samsungowi Galaxy Fold w dość specyficzny sposób. Najpierw przez szybkę na targach, później pozwolono nam wziąć go w dłonie, też na targach. Niestety dosłownie na chwilę potrzebną do zrobienia kilku zdjęć lub przebitek do wideo. I tyle. Na szczęście jeszcze przed premierą polski oddział firmy zorganizował pokaz przedpremierowy, na którym mogliśmy spędzić ze smartfonem trochę więcej czasu. To oczywiście wciąż nie jest test czy recenzja, na nią przyjdzie czas po premierze – ale już konkretne pierwsze wrażenia, bo i mogliśmy na własnej skórze sprawdzić czy faktycznie ten składany Fold to taka rewolucja na rynku mobile. Zapraszam więc na materiał, w którym Tomek dzieli się wrażeniami.

A korzystając z okazji również ja krótko opiszę swoje. Samsung Galaxy Fold to bez wątpienia najciekawsze i najbardziej oryginalne urządzenie na rynku mobilnym. Huawei Mate X nie liczę, bo nie trafia do sprzedaży. Czy jednak chciałbym mieć taki smartfon? Na razie…nie. Złożony sprawia kiepskie wrażenie, jest i gruby, a zewnętrzny ekran ma okropnie duże ramki. Magia zaczyna się kiedy otwieramy sprzęt i rozkładamy dwa wyświetlacze. I to robi wrażenie, czułem jakbym trzymał w dłoniach mały tablet. Jednocześnie brakuje rysika, ale rozumiem, że to technicznie niemożliwe. Dobrego wrażenia nie robi natomiast powierzchnia ekranu, która wydaje się bardzo delikatna i choć Samsung zapewnia o 200 tysiącach złożeń i rozłożeń, to jednak bardziej obawiałbym się wytrzymałości powłoki ekranu w kontakcie z palcami i dłuższymi paznokciami. Telefon niedługo trafi do nas do testów i sprawdzimy go już w takim codziennym użytkowaniu. To nie odpowie na pytanie dotyczące odporności ekranu, jednak ostatecznie przekona lub nie przekona do tego pomysłu. Bo tak na szybko, na chwilę to naprawdę super bajer – ale czy faktycznie zmieni takie codzienne używanie smartfona? Przekonamy się już niedługo.