safari śledzenie
13

Apple chce być liderem w kwestii bezpieczeństwa. Safari blokuje ciasteczka firm trzecich

Apple wprowadza do Safari zmianę, która ułatwi pozbywanie się plików cookie, które mogą nas swobodnie podglądać. Trzeba przyznać, że to zmiana na plus!

Nie wszyscy czują się dobrze z tym, co potrafią robić pliki cookies. Oczywiście dają nam wiele wygody, chociażby zapisując informacje dotyczące logowania na witrynach, które często odwiedzamy. ale potrafią też mocno zadziałać na nerwy. Nikt nie lubi przecież być śledzony. Warto jest wiedzieć, co robią cookies na konkretnych stronach i czy nie są w te działania zamieszane żadne firmy trzecie.

Safari blokuje ciasteczka firm trzecich

Niektóre witryny przesyłają nasze dane do firm trzecich, które to tworzą nasze „profile” na podstawie zebranych informacji. Szufladkują nas, uważnie obserwując naszą aktywność, aby móc w jak najlepszy sposób dopasować reklamy do tego, co naprawdę lubimy. Nie wszystkim to przeszkadza, część internautów zdążyła się do tego po prostu przyzwyczaić. Jeszcze inni nie zdają sobie nawet sprawy, jak to właściwie działa. Są również i tacy, którzy są co najmniej niezadowoleni z faktu, że ich prywatne dane krążą po firmach, które nie dają im nad nimi kontroli. Na przeciw tym ostatnim wychodzi właśnie Apple. Firma aktywowała blokowanie ciasteczek firm trzecich domyślnie dla każdego użytkownika ich przeglądarki. Zmiana dotyczy zarówno telefonów jak i komputerów czy tabletów. Safari ograniczy również local storage stron internetowych do zaledwie tygodnia – po tym czasie będzie usuwane.

Tak powinien wyglądać iOS 14. Nigdy wcześniej nie miałem większych oczekiwań

Apple kreuje się rzecz jasna na prekursora dobrej zmiany odnośnie do bezpieczeństwa w internecie. Firma wyprzedziła w blokadzie Google, co dla wielu użytkowników może być wielkim plusem przypisanym do Appla. Przekonamy się, jak szybko podążą za tym inni. Webmasterzy wciąż mają pewien opór do tej zmiany. Przez restrykcyjną blokadę niektóre funkcje witryn internetowych mogą nie działać poprawnie. Spowalnia to proces chęci wdrażania poważnych zmian w przeglądarkach. Google zobowiązało się już do poprawy w kwestii ciasteczek, ale konkretne działania zaplanowane są dopiero na rok 2022. Firma chce odnaleźć złoty środek pomiędzy uszczęśliwieniem reklamodawców a próbą obronienia prywatności użytkowników. Czy im się to uda? Czas pokaże.

 

Źródło: Techspot