Ciekawostki

Rosjanie poszli po bandzie: chcieli kopać kryptowaluty superkomputerem w ośrodku nuklearnym

MS
Maciej Sikorski
19

Do czego można wykorzystać superkomputer? Odpowiedzi będzie wiele, wśród nich pojawią się badania naukowe, szeroko pojęty biznes, przemysł, kosmonautyka. Nierzadko trzeba się ustawić w długiej kolejce, by móc skorzystać z możliwości takiej maszyny. Grupa rosyjskich inżynierów postanowiła pójść na skróty i zadziałać nielegalnie - chcieli wydobywać kryptowalutę. Pech chciał, że służby wykryły próbę podłączenia maszyny do Sieci...

Rosjanie potrafią zadziwić świat - tu będziemy pewnie zgodni. Dlatego nie byłem w szoku, gdy przeczytałem, że to akurat przedstawiciele tej nacji postanowili wykorzystać superkomputer w nielegalny sposób. Jedni ludzie decydują się na wykorzystywanie komputerów nieświadomych osób do kopania kryptowalut, inni próbują zamienić w koparki nasze smartfony, a grupa inżynierów z ośrodka nuklearnego chciała zaprząc do pracy potężną maszynę, z którą pracowała.

Rzecz wydarzyła się w Sarowie. To miasto leżące w europejskiej części Rosji, liczba mieszkańców wynosi ponoć mniej niż 90 tys. osób. Piszę "ponoć", bo nie sposób tego zweryfikować: Sarow należy do grupy miast zamkniętych. Zarządza nim Rosatom, czyli Rosyjska Państwowa Korporacja Energii Jądrowej. Prace nad bronią nuklearną ruszyły w tym miejscu już w 1946 roku, przez lata był to pilnie strzeżony ośrodek badawczy. Teraz też nie udamy się tam na wycieczkę.

W roku 2011 Instytut Naukowo-badawczy zlokalizowany w tym mieście otrzymał superkomputer. Wówczas należał do światowej czołówki, dzisiaj ponoć nadal jest liderem w Rosji i czeka go rozbudowa. Jaka to konstrukcja i do czego konkretnie jest wykorzystywana? Nie wiadomo. U naszego wschodniego sąsiada zrobiło się jednak głośno o tej maszynie, bo grupa inżynierów zapragnęła dorobić po godzinach. Rosjanie wpadli dość szybko: superkomputer funkcjonował poza Internetem, a to uniemożliwiało kopanie. Gdy naukowcy spróbowali podpiąć maszynę do Sieci, uruchomiły się zabezpieczenia, które postawiły na nogi służby - do gry wkroczyła FSB.

Naukowców zatrzymano, można się spodziewać, że na pogrożeniu palcem się nie skończy - przyda się dobry przykład i przestroga dla innych. Przy okazji tej sprawy poinformowano bowiem, że uczeni z Sarowa nie są wyjątkiem: inne miejsca, w których ludzie mają dostęp do komputerów z dużą mocą obliczeniową, też zmagają się z problemami tego typu. Aż zaczęło mnie intrygować, czy z pomocą takiej maszyny rzeczywiście można się szybko wzbogacić? Bo kopanie i ukrywanie tego przez długi czas chyba nie jest prostym zadaniem - zwłaszcza w podlegającym rygorystycznym przepisom ośrodku nuklearnym...

Rosjanie wpadli, ale można założyć, że nie tylko oni chcieli zrobić użytek z mocnej maszyny w miejscu pracy. Nie byłbym szczególnie zaskoczony, gdyby okazało się, że do podobnych akcji dochodzi w Chinach, USA czy Europie. Rynek kryptowalut kusi, chociaż ostatnio zaliczył on poważne spadki, to nadal mówimy o biznesie wartym grube miliardy dolarów. A tam, gdzie duże pieniądze, zawsze jest poważna pokusa...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: