Mój przesyt, jeśli chodzi o serwisy społecznościowe skłania mnie coraz bardziej do tezy, że w przyszłości w internecie wygrywać będą serwisy świadczące usługi spełniające konkretne oczekiwania internautów. Oczywiście już w tej chwili jest mnóstwo tego typu miejsc w internecie, poniżej chciałem jednak opisać to czego moim zdaniem jeszcze w naszym internecie nie ma a związane […]

Mój przesyt, jeśli chodzi o serwisy społecznościowe skłania mnie coraz bardziej do tezy, że w przyszłości w internecie wygrywać będą serwisy świadczące usługi spełniające konkretne oczekiwania internautów. Oczywiście już w tej chwili jest mnóstwo tego typu miejsc w internecie, poniżej chciałem jednak opisać to czego moim zdaniem jeszcze w naszym internecie nie ma a związane jest z zakupami i zdobywaniem wiedzy (a może istnieje tylko ja go nie znam).
Przykładem problemów na jakie natyka się chyba każdy internauta są zakupy. Załóżmy, mamy kupić aparat fotograficzny, zestaw kina domowego lub coś równie skomplikowanego technologicznie. Nie jesteśmy specjalistami – potrafimy określić nasze główne wymagania i potrzeby i na tym koniec.

Gdzie można udać się po poradę i zweryfikować czy wybrane przez nas rzeczy to dobry wybór? Wydawało by się, że praktycznie wszędzie. W internecie znajdziemy informacje na każdy temat, mamy fora dyskusyjne z mnóstwem informacji, porównywarki usług, cen itp.

Kiedy jednak zagłębiamy się w jakiś temat (załóżmy, że będzie to zakup nowego telewizora), jako kompletni amatorzy zasypywani jesteśmy informacjami bądź to bardzo technicznymi i szczegółowymi bądź też czysto marketingowymi. Próbując dowiedzieć się jaki telewizor wybrać nagle okazuje się, że już nie tylko wielkość, cena i producent są ważni i że właśnie zrobilibyśmy życiowy błąd wybierając model który nam się podobał (bo inny ma to samo lub więcej i jest nieco tańszy).

Po przebrnięciu przez morze tego typu informacji, nie wiemy już nic i rozumiemy jeszcze mniej niż rozumieliśmy wcześniej. Oczywiście z czasem wszystko zaczyna się układać w jedną zrozumiałą całość ale wtedy zastanawiamy się, czy ktoś nie mógł by tego wszystkiego przedstawić i opisać prościej i bardziej zrozumiale dla przeciętnego laika?

Tutaj dochodzimy do sedna – zakupy to tylko jedna z wielu dziedzin gdzie ludzie potrzebują szybko dobrej i odpowiednio podanej informacji. Czy byli by w stanie za to płacić? Moim zdaniem tak – czas zmarnowany na wyszukiwaniu samemu informacji w sieci o przykładowym TV jest przecież policzalny i mierzalny.

Niestety zadanie to nie jest łatwe – przykładowo chcąc kupić rower mamy do dyspozycji dziesiątki poradników i cennych informacji. Większość z nich jest już nie na czasie i nikomu nie chce się na bieżąco aktualizować bazy z informacjami o nowych modelach itp. Oczywiście szukając znajdziemy to czego potrzebujemy, lecz będziemy się wcześniej musieli przebić przez dyskusje na temat wyższości jednej przekładni nad drugą czy też dyskusji o wielkości i bieżnikach opon.

Wspomaganie się wiedzą z internetu przy zakupach nie jest rzeczą łatwą – wydaje mi się, że ten kto pierwszy będzie w stanie zebrać i „wyciągnąć” kluczowe dla klienta informacje (oraz dbać o ich aktualność” może odnieść duży sukces. Kolejna rzecz to wiarygodność, jeśli ktoś pokusi się o zbudowanie bazy wiedzy z poradami dla kupujących to musi być wiarygodny i posiadać odpowiednie zaplecze specjalistów (wiedzy specjalistycznej) którzy tę wiarygodność gwarantują.

W powyższym tekście jest wiele otwartych pytań na które nie znam odpowiedzi – dużo z powyższych pomysłów to moje potrzeby za które chętnie w internecie bym zapłacił. Wydaje mi się jednak (po rozmowach ze znajomymi), że nie jestem osamotniony w tych tak zwanych „potrzebach” i wiele osób, które przeszło skomplikowany proces wyboru nowego TV czy też sprzętu grającego też zapłaciło by za zagregowany pakiet informacji dla kupującego.