29

Opera z nowym interfejsem – zobaczcie „Odrodzenie” tej przeglądarki

Czy przeglądarki internetowe nie są już skończone? Oczywiście każdy z nas ma pewne uwagi i wskazówki dla ich twórców, ale raczej nikt nie oczekuje rewolucji i stawiających na głowie dotychczasowe dokonania pomysłów. Opera nie zgadza się z tym poglądem. Pełen intrygujących rozwiązań projekt Opera Neon i inspirowana nim wersja Reborn deweloperskiego wydania Opery potwierdzają, że wciąż mają pomysły na nowości.

Z pewnością upłynie jeszcze trochę czasu, zanim doczekamy się wdrożenia wspominanych nowości w stabilnym wydaniu Opery, ale jak widać jej twórcy nie zamierzają poprzestać na stworzeniu konceptu. Tym konceptem jest Opera Neon, mająca premierę w połowie stycznia tego roku, którą można potraktować niczym obiekt eksperymentalny. Wszystkie szalone idee na zmiany trafiły właśnie tam, a teraz, prawdopodobnie jeden po drugim, będą ulepszane i transferowane do zwykłej Opery. Dowodem na to jest najnowsze wydanie przeglądarki w deweloperskim kanale. Ma ona być jednym z elementów nowego, większego projektu o nazwie Odrodzenie (Reborn), którego szczegóły poznamy w późniejszym czasie.

Odświeżony interfejs

Robiąc krok wstecz i spoglądając na nową Operę jako całość, a nie pojedyncze elementy, od razu zauważymy szlify i poprawki, które wprowadzono w wielu miejscach designu przeglądarki. Wygląd kart ujednolicono na wszystkich platformach, co jednak może okazać się krzywdzące dla użytkowników Maców, którzy będą zmuszeni do obcowania z kanciastym stylem Windows 10.

Panel boczny otrzymał delikatniejszy wygląd oraz przyjemne animacje, które zawitały także na ekranie Szybkiego wybierania, gdzie obecne są skróty do najczęściej odwiedzanych witryn.

Dla wielu użytkowników niezwykle istotne będzie pojawienie się ciemnego motywu. Po jego aktywacji wszystkie jasnoszare elementy stają się wyraźnie ciemniejsze, co nadaje przeglądarce charakteru i czyni ją lżejszą do odbioru, na przykład podczas pracy w nocy. Dodano również kilka nowych motywów (tła dla ekranu Szybkiego wybierania).

Opera uwielbia sidebary

To już kolejne potwierdzenie zamiłowania Opery do paneli bocznych. Co ważne, specjalne dodatki przygotowane z myślą właśnie o sidebarach są dostępne w Operze od jakiegoś czasu, ale jaka część użytkowników z nich korzystała? Być może nacisk Opery na tę funkcję sugeruje, że nie ciesza się wystarczającym, zdaniem Opery, zainteresowaniem i należy o nim przypomnieć.

Zdecydowano się więc na uczynienie go częścią całego okna przeglądarki, nie tylko ekranu Speed dial. W efekcie uzyskujemy szybki dostęp do różnych funkcji (zakładki, aktualności, historia, rozszerzenia), także tych, które dobierzemy według własnych potrzeb w sklepie z dodatkami.

To dobra decyzja – w ciagu chwili stałem się ich sporym fanem. Przede wszystkim za sprawą implementacji mini-Messengera, do którego dostęp mamy w każdej chwili. W razie potrzeby możemy panel przypiąć na stałe – w takiej sytuacji otwarta karta zagospodaruje resztę okna. Odrobinę przypomina to Dymki czatu z mobilnej odsłony komunikatora, choć oczywiście mamy tu do czynienia (jedynie) z wersją webową Messengera w łatwodostępnym okienku. Mimo wszystko, jest to bardzo poręczne rozwiązanie i mam nadzieję, że jak najszybciej zawita w stabilnej wersji, gdzie mają też zostać dodane inne społecznościowe funkcje.

Wszystkie powyższe zmiany dostępne są w Operze (developer), którą pobierzecie z tej strony. Instalator również jest nowy – określono go mianem zero-click network installer, co oznacza, że po jego uruchomieniu wszystkie potrzebne pliki są pobierane automatycznie, a od nas nie jest wymagane nawet pojedyncze kliknięcie.