Moje przemyślenia

Nokia Lumia 920 sprzedaje się świetnie. Trudno w to uwierzyć

MS
Maciej Sikorski
15

Jedną z największych zagadek ostatnich dni jest liczba sprzedanych smartfonów Nokia Lumia 920. Fiński producent podkreśla, że wyniki są świetne, a telefon rozchodzi się jak świeże bułeczki. Na potwierdzenie tych słów w Sieci pojawiają się doniesienia z kolejnych krajów, w których zabrakło już słucha...

Jedną z największych zagadek ostatnich dni jest liczba sprzedanych smartfonów Nokia Lumia 920. Fiński producent podkreśla, że wyniki są świetne, a telefon rozchodzi się jak świeże bułeczki. Na potwierdzenie tych słów w Sieci pojawiają się doniesienia z kolejnych krajów, w których zabrakło już słuchawek i trzeba czekać na kolejne partie. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden mały szczegół: brak konkretnych danych. A bez tego trudno zweryfikować doniesienia Nokii. Może właśnie o to chodzi…

Jakiś czas temu pisałem o sprzedaży Lumii 920 na chińskim Amazonie. Smartfony rozeszły się w mgnieniu oka, co z pewnością w sporym stopniu wynikało z atrakcyjnej (!) ceny. Potem okazało się, że nastąpiła pomyłka i sprzedaż anulowano. Pozostał jedynie niesmak i zawód nabywców. Złe wrażenie szybko zatarły doniesienia z innych państw – dowiadujemy się, że ludzie kupują flagowca Nokii nawet wtedy, gdy jest on sprzedawany w "normalnej" cenie. Ale jak tu nie kupić urządzenia, które można uznać za niezniszczalne (jak zwykle pojawiły się filmy prezentujące tzw. "testy" wytrzymałości słuchawki). Wróćmy jednak do sprzedaży.

http://www.youtube.com/watch?v=yDEahsoa_N4&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=E3c8il_Q6SU&feature=player_embedded

Oprócz chińskiego Amazona, pochwalono się wynikami w amerykańskim oddziale sklepu. Tam również zabrakło nowych smartfonów Nokii, a przy okazji znalazły się one w rankingu najlepiej sprzedających się słuchawek (spis dotyczył tylko urządzeń oferowanych z umową abonencką AT&T). Dlaczego napisałem słuchawek, skoro mowa tylko o modelu Lumia 920? Ponieważ każdy wariant kolorystyczny jest tam rozpatrywany osobno. Dlatego na miejscu trzecim znalazł się czarny smartfon, na piątym biały, na dziewiątym żółty, a na dwunastym czerwony. Podkreśla się, że to świetny wynik, który zostanie jeszcze podkręcony, gdy smartfon stanie się bardziej dostępny (póki co można go kupić u jednego operatora). Pojawia się jednak pewne "ale" i niestety nie chodzi tu o piwo.

Wspominanie o świetnych wynikach sprzedaży i wielkim zainteresowaniu powinno nieść ze sobą konkretne informacje, które uwiarygodnią ów entuzjazm. A w tym przypadku brakuje liczb. Pojawiają się jedynie doniesienia z kolejnych państw. Lumie 920 trudno jest dostać u naszego zachodniego sąsiada – słuchawek brakuje zarówno w salonach, jak i w sklepach internetowych. Firma cieszy się, że flagowiec cieszy się popularnością i jednocześnie zapewnia, że postara się w miarę szybko uzupełnić braki. Czego znów zabrakło? Informacji o liczbie sprzedanych urządzeń.

Dobre wieści nadeszły także z innych krajów, ale zazwyczaj brakowało tego samego. Wyjątek stanowi news z Finlandii. Operator Elisa poinformował, że w przedsprzedaży rozeszły się wszystkie słuchawki, a ich zapasy wynosiły 5000 sztuk. Przy takich ilościach trudno stwierdzić, czy smartfon faktycznie cieszy się sporym wzięciem. Pojawiły się jednak plotki, iż w ciągu 20 dni od rozpoczęcia przedsprzedaży, Nokia sprzedała 2,5 mln swoich smartfonów. Jeżeli to prawda, to fińska firma ma powód do radości, ponieważ od dawna nie wypuścili słuchawki, która cieszyłby się takim wzięciem (przynajmniej w segmencie smartfonów). Są jednak osoby, które radzą schować entuzjazm do kieszeni i poczekać na oficjalne dane.

Analityk Mobile Research Group – Eldar Murtazin – przekonuje, że deficyt smartfonu Lumia 920 jest sztuczny. Nokia wyprodukowała mało smartfonów i teraz buduje obraz ogromnego popytu, za którym firma po prostu nie nadąża. Po co to wszystko? By pokazać, że korporacja jest jeszcze w grze i podbić cenę swoich akcji. Gdy rzucimy okiem na giełdowe wykresy, to okaże się, że plan (o ile oczywiście słowa Murtazina mają pokrycie w rzeczywistości) póki co przynosi wymierne korzyści – kapitalizacja firmy rośnie.

W przypadku Nokii należy patrzeć na słowa Murtazina z dystansem, ponieważ nie przepada on za tą firmą, a zwłaszcza za jej CEO i zawsze wyraża się na ich temat bardzo krytycznie. Jednak z drugiej strony, entuzjazm Nokii i próba przekonania wszystkich, że Lumia 920 okazała się hitem, wypada trochę mało wiarygodnie, jeżeli nie podaje się konkretnych wyników sprzedaży. Apple i Samsung też wspominają raz na jakiś czas o sukcesie swoich słuchawek, ale zazwyczaj mówią wprost: w tym okresie sprzedaliśmy tyle smartfonów. I wszystko jest jasne. Nokia natomiast przekonywała nas kilka kwartałów temu, że Lumia 900 jest hitem sprzedażowym (m.in. w USA), a potem okazało się, iż w porównaniu z innymi flagowcami, model cieszył się mizernym zainteresowaniem. Oby tym razem nie było podobnie.

Źródła zdjęć: techanalyzer.net, telegraph.co.uk

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.


 
 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Mobilesprzedażnokia lumia 920