Moje przemyślenia

Nowoczesne mobilne systemy operacyjne bazują na Linuksie - dlaczego?

SB
Szymon Barczak
19

Linux zdobywa coraz większą popularność, jednak nie tylko na desktopach, ale ogólnie jako rodzina systemów linuksowych, do których zaliczają się z racji swojego pochodzenia systemy takie jak Android, webOS, chromeOS, Jolicloud, Splashtop, Latitude ON i wiele innych, mniej znanych. Skąd wziął się ten...

Linux zdobywa coraz większą popularność, jednak nie tylko na desktopach, ale ogólnie jako rodzina systemów linuksowych, do których zaliczają się z racji swojego pochodzenia systemy takie jak Android, webOS, chromeOS, Jolicloud, Splashtop, Latitude ON i wiele innych, mniej znanych. Skąd wziął się ten fenomen wykorzystywania otwartoźródłowego projektu i rozwijania własnego również na otwartej licencji? Microsoft przez wiele lat przekpiewał oprogramowanie open source twierdząc, że nie ma ono racji bytu, a poza tym nie da się na nim zarobić. Czy zatem wszystkie te firmy wykorzystujące najpopularniejszy otwarty system operacyjny postradały zmysły? A może jednak Linux to najprawdę dobry kawałek kodu, który można wykorzystać do rozpoczęcia swojego własnego projektu? Skąd wziął się ten cały fenomen Linuksa?

Gdy sięgnę pamięcią wstecz, do roku 2005-2006, Linux był wciąż zabawką typową dla geeków, którym wydawanie poleceń za pomocą terminala nie sprawiało trudności, a wręcz przyjemność. Konfiguracja wielu podstawowych usług, w tym np. akceleracji 3D, była nie lada problemem. Te czasy odeszły już w zapomnienie. Na przestrzeni ostanich pięciu lat nastąpiła rewolucja w świecie linuksowym. Do projektu zaczęło dołączać coraz więcej ludzi, coraz więcej firm zaczęło przeznaczać środki na rozwój tego systemu (tak, Linuksa tworzą etatowi pracownicy gigantów IT), powstawało coraz więcej gałęzi w postaci nowych dystrybucji, w końcu - powstały systemy bazujące na Linuksie, a zajmujące nowe nisze.

Na przełomie lat 2007/2008 Dell postanowił rozpocząć sprzedaż laptopów z Ubuntu [1] [2], kilka innych firm również sięgnęło po ten pomysł. Mniej więcej w tamtym okresie jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać komputery nowego typu - netbooki i to m.in. dzięki nim Linux przebił się na rynek, zwiększając świadomość użytkowników niekoniecznie, że istnieje Linux, ale że jest coś innego niż Windows. Nawet w przypadku komputerów z preinstalowanym Windowsem, bądź tych "bez systemu", popularnym rozwiązaniem stosowanym przez producentów stało się preinstalowanie odchudzonej wersji wybranej dystrybucji Linuksa, ograniczonej jedynie do kilku najważniejszych funkcji typu przeglądanie sieci czy porozumiewanie się przez komunikator - takim rozwiązaniem jest np. Splashtop czy Latitude ON.

Pierwszym pełnowartościowym Linuksem na netbooki był Ubuntu Netbook Remix - dostosowany do nowej niszy Ubunciak, znany jest z prostoty użytkowania. W między czasie powstało kilka innych projektów, aż w końcu usłyszeliśmy o Jolicloud, którego kolejna wersja ujrzała światło dzienne wraz z dedykowanym netbookiem. Kolejnym Linuksem, który chce zająć część tej niszy, jest ChromeOS, o którym pisałem wczoraj. Dużo? A wymieniłem tylko netbooki, gdzie ostatnim krzykiem mody są przecież dotykowe smartfony.

Na bazie jakiego systemu powstały systemy operacyjne tych smartfonów? Android to Linux, webOS to Linux. W przeszłości istniały także takie projekty jak np. OpenMoko, który bazował na Linuksie. Aha, a Nokia i jej MeeGo? Też Linux.

Nie trudno tu zaobserwować fenomen tego systemu, którego temat poruszano nawet w książkach. Skąd się wziął? To proste - łatwy dostęp do otwartego kodu, ogromna baza deweloperów, możliwość stworzenia nowego projektu bazującego na Linuksie od tak, bez konieczności zawierania umów etc. Najważniejszą jednak cechą Linuksa jest możliwość jego dostosowania do swoich potrzeb, do potrzeb realizowanego projektu - jest po prostu uniwersalny. System Linusa Torvaldsa znajdziemy na komputerach stacjonarnych, tabletach, netbookach, telefonach, urządzeniach multimedialnych i innych, w tym nawet w telewizorach. Linux to tak dojrzały projekt, że wystarczy go odpowiednio zmodyfikować, by wykorzystywać w nowym środowisku. Nie potrzeba lat wstępnych prac programistycznych, budowania założeń projektu etc. To wszystko już jest - wystarczy wziąć kod i zrobić z nim, co tylko się chce :)

Żeby przekonać się o elastyczności i uniwersalności Linuksa, oraz o znajdowaniu nowych środowisk do jego zastosowania, warto zapoznać się z projektami firmy SwiftBoot, która zajmuje się optymalizacją Linuksa do konkretnych zastosowań. Największym osiągnięciem do tej pory było zoptymalizowanie Linuksa obsługującego m.in. miernik zużycia energii elektrycznej i kamerę tak, by uruchamiał się w jedną sekundę [1] [2].

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

linux