Filmy

Nominowana do Oscara "Joanna" do obejrzenia w Sieci. Za darmo

MS
Maciej Sikorski
22

Nadchodzący weekend zakończy wydarzenie, o którym mówi się już od dobrych kilku tygodni: gala wręczenia Oscarów. Impreza przyciąga uwagę miłośników kina z całego świata, w tym roku zainteresowanie nią jest szczególnie nakręcane w Polsce - nasi twórcy zostali nominowani w kilku kategoriach. Akademia...

Nadchodzący weekend zakończy wydarzenie, o którym mówi się już od dobrych kilku tygodni: gala wręczenia Oscarów. Impreza przyciąga uwagę miłośników kina z całego świata, w tym roku zainteresowanie nią jest szczególnie nakręcane w Polsce - nasi twórcy zostali nominowani w kilku kategoriach. Akademia doceniła m.in. dokument Joanna. W niedzielę będziecie mogli obejrzeć go za darmo.

Przyznam, że do dzisiejszego poranka szerokim łukiem omijałem kwestię tegorocznych "Oscarów dla Polaków". Niektórzy w naszym kraju przy takich okazjach dostają już na wstępie małpiego rozumu i rozdają nagrody na kilka miesięcy przez właściwą galą. O skazanej na Oscara Idzie nasłuchałem i naczytałem się już tyle, że przyznanie nagrody innemu filmowi uznam za spisek obcych służb, masonów, banksterów itd. Nie napiszę, że czekam na jęk zawodu w Polsce po nocy z niedzieli na poniedziałek, ale wolałbym, żeby znawcy kina i entuzjaści polskiej kinematografii poczekali na oficjalne wyniki.

Napisałem, że omijałem temat do dzisiejszego poranka. Kilka godzin temu postanowiłem sprawdzić, skąd 5 nominacji. Szybkie zapytanie w Google i mam odpowiedź:

Dwie szanse ma "Ida", która oprócz nominacji w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny została też wyróżniona za zdjęcia. O Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument powalczą zaś "Joanna" i "Nasza klątwa". W kategorii kostiumy szansę ma też Polka Anna Biedrzycka-Sheppard, którą doceniono za pracę przy "Czarownicy". [źródło]

Chwilę później w GW natknąłem się na artykuł poświęcony obrazowi Joanna. Dowiedziałem się o czym jest film i... stwierdziłem, że trzeba go zobaczyć. Film Anety Kopacz pokazuje postać Joanny Sałygi, autorki bloga chustka.blogspot.com, kobiety, którą zabił rak. Film opowiada o umieraniu? Podobno nie - mamy raczej do czynienia z afirmacją życia. Warto w tym miejscu wspomnieć, że autorem zdjęć jest Łukasz Żal, którego nominowano do Oscara za zdjęcia do Idy. A trzeba przyznać, iż to najjaśniejszy element tego filmu (obok gry Agaty Kuleszy). Jestem zatem podwójnie zainteresowany Joanną. Nie, potrójnie - muzyka to dzieło Jana A.P. Kaczmarka.

Dokument zrealizowano m.in. dzięki środkom zebranym w serwisie wspieramkulture.pl. Okazuje się zatem, że crowdfunding (i to polski crowdfunding) może zaprowadzić aż na czerwony dywan w Hollywood.

Miało być o darmowym oglądaniu, więc przechodzę do sedna. Ninateka.pl zaprasza do obejrzenia Joanny w niedzielny wieczór. Wystarczy zarejestrować się w serwisie i znaleźć wolną godzinę między 19.00, a 22.00 w najbliższą niedzielę. Z informacji dostępnych na stronie wynika, że nie ma ograniczeń geograficznych, oglądanie można rozpocząć o 21.55 i też zobaczy się cały film. Propozycja naprawdę ciekawa i zdecydowanie warto z niej skorzystać. Kto wie, może w poniedziałkowy poranek dowiecie się, że obraz otrzymał Oscara?

Jeżeli nie dacie rady w niedzielę, pozostaje wizyta w kinie.

PS Na stronie New York Times możecie obejrzeć drugi polski film nominowany do Oscara w kategorii krótkometrażowy film dokumentalny, czyli Naszą klątwę w reżyserii Tomasza Śliwińskiego.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: