22

Minecraft nie jest tylko „głupią grą”. Bo głupie gry nie sprzedają się tak rewelacyjnie

Minecraft, gra - symbol elektronicznej rozrywki dla dzieciaków, które kopią w ziemi i skałach, budują domki i ewentualnie przechodzą wątek fabularny. To bardzo powierzchowny opis - Minecraft dzięki ciekawemu pomysłowi na gameplay i ogromnym oddziaływaniu kooperacyjnym zyskał sympatię wielu graczy - nawet tych nieco starszych. Ciekawa koncepcja gry oraz idąca przy tym niesamowita prostota okazała się być genialnym motorem napędowym dla Mojang, przejętego niedawno przez Microsoft.

Okazuje się, że Mojang / Microsoft sprzedał ponad 100 milionów kopii gry na całym świecie. Tytuł wyprzedza już tylko kultowy Tetris. Gdzie tkwi sukces Minecrafta – mimo, że wielu uznaje tę grę za zwyczajnie głupią? Cóż, o tym napisałem wyżej – chodzi o prostotę i ogrom możliwości, których odmówić Minecraftowi nie sposób. Ciągłe aktualizacje oraz możliwość modowania gry, co jeszcze mocniej angażuje graczy, a także multiplatformowość przemawiają za tym, że nie można przejść obojętnie obok tego tytułu.

minecraft

Średnio, gra notuje około 40 milionów aktywnych graczy dla wszystkich platform – w miesiącu. Codziennie sprzedaje się około 53 000 egzemplarzy gry. Mało? Naprawdę sporo – tytuł jest odporny na próbę czasu, tutaj nie ma po co ulepszać grafiki – wystarczy dodawać nowe rzeczy, a Microsoft oraz Mojang nie próżnują. Poza tym – we wprawnych rękach Minecraft może się okazać świetnym materiałem dydaktycznym dla najmłodszych, to również ogromna wartość dodana do tego tytułu. Microsoft chwali się, że gdyby ze wszystkich sprzedanych kopii gry stworzyć nację, to byłaby ona dwunastą najliczniejszą na świecie. Co ciekawe, statystyki wskazują, iż średni wiek graczy to około 29 lat, a 40% osób zaangażowanych w ten tytuł to kobiety.

Wychodzi zatem na to, że Microsoftowi nic ostatnio się tak nie udało, jak przejęcie Mojang. Oczywiście Microsoft nie powinien w stu procentach zaliczać tego sukcesu na swoje konto, natomiast liczy się to, że gigant nie pokpił sobie rozwijania tego genialnego tytułu – zarówno pod względem sprzedażowym jak i koncepcyjnym. Redmond wchłonęło Mojang za 2,5 miliarda dolarów w 2014 roku i było to jedno z głośniejszych przejęć w historii branży gier.

Co dalej? Jeżeli Microsoft dalej będzie rozwijać Minecrafta tak, jak do tej pory, to o tę produkcję jestem spokojny. Wystarczy słuchać graczy i robić to, co im się na pewno spodoba – niepotrzebna jest lepsza grafika, lepsza mechanika gry, czy cokolwiek innego. Minecraft ma również potencjał do tego, by stać się również czymś bardziej skomplikowanym, niż tylko grą „do układania klocków”. Cóż, sądząc po tym, że „klocki” sprzedają się nieźle (Tetris dalej na pierwszym miejscu), może wychodzi na to, że wcale nie trzeba się specjalnie głowić nad koncepcją gry, a najlepiej sprzedają się pomysły proste, aczkolwiek nowatorskie? Być może. Minecraft to na to kolejny dowód.