Technologie

Kamera mniejsza od ziarenka soli? To ogromna szansa dla smartfonów

JS
Jakub Szczęsny
8

Fotograficzny smartfon to już nie od dawna tylko chwyt marketingowy, lecz codzienność. Dzisiejsze urządzenia mobilne robią naprawdę dobre zdjęcia - choć niektórzy stwierdzą, że lustrzanka zrobi dużo lepsze i... będzie mieć rację. Ale - jak na swoje możliwości, telefony komórkowe i tak robią naprawdę fajne fotki. Najpoważniejszy problem? Zmieszczenie wszystkich komponentów w obudowie. Okazuje się, że druk 3D może być odpowiedzią na bolączki producentów.

Aparat fotograficzny stworzony przez naukowców z Uniwersytetu w Stuttgarcie jest mniejszy od ziarenka soli. Pod bacznym okiem starszych i bardziej doświadczonych badaczy, studenci stworzyli kamerę, która zmieści się w strzykawce z igłą o średnicy 0,12 milimetra. Obecna technologia wytwarzania kamer nie pozwala na wykonanie tak małych soczewek, ale da się to zrobić za pomocą precyzyjnego druku 3D. Co ciekawe, sam proces wykonania modeli oraz wytworzenia kamery zajął kilka godzin. Kamera zawiera w sobie trzy soczewki osadzone na bardzo cienkim włóknie, które jest tylko dwa razy grubsze od ludzkiego włosa. Co ciekawe, naukowcy już znaleźli potencjalne zastosowanie dla takiej kamery - może ona zostać umieszczona w ciele celem przeprowadzenia bardzo precyzyjnej diagnostyki. Jednak warto się rozejrzeć za innymi możliwymi zastosowaniami. Można również wziąć pod uwagę smartfony, w których bardzo ważne jest to, aby zastosować bardzo dobrą jakościowo jednostkę fotograficzną, ale w obudowach zaczyna brakować miejsca na podzespoły. A przy okazji istnieje tendencja ku ich ciągłemu odchudzaniu. Takie kamery wystarczy tylko odrobinę "powiększyć".

Dalsze zastosowania miniaturowych kamer to małe roboty, które już niedługo mogą zastępować nas w fabrykach. Niewielkie drony będą mogły uzyskać możliwość "widzenia" i bezszelestnie przemieszczać się w powietrzu. Zastosowań jest naprawdę wiele, a zaprzężenie druku 3D do kolejnych postępów w dziedzinie fotografii wydaje się być jak najbardziej zasadne.

Naukowcy sami przyznają, że druk 3D pozwala na dużo bardziej precyzyjne tworzenie komponentów do niewielkich maszyn, a kamery to tylko wierzchołek góry lodowej. Sądząc po tym, co już potrafią naukowcy, można domniemywać, iż czeka nas sporo nowości w kontekście naprawdę małych urządzeń - szpiegowskich dronów, miniaturowych robotów, które pozwolą nam na jeszcze dokładniejsze tworzenie innych, małych maszyn. Wygląda zatem na to, że przed nami jest jeszcze sporo zaskoczeń z zakresu nanotechnologii, która świetnie współgra również z medycyną. Może się okazać, że miniaturowe roboty będą w stanie wyszukiwać nowotwory i rozprawiać się z nimi oszczędzając zupełnie zdrowe komórki organizmu. Pieśń przyszłości? Na pewno - tyle, że owa przyszłość zaczyna się dla nas rysować w naprawdę ciekawy sposób.

Grafika: 1

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

druk 3DkameraDrukowanie 3D