1

Jak zostać sławnym fotografem Instagram na licencji Creative Commons

“Make the world a better, more creative place” manifestuje autor aplikacji webowej I Am CC, która daje możliwość publikowania zdjęć z kont Instagram na licencji Creative Commons. Programista i fotograf, Philip Neustrom stworzył aplikację I Am CC w weekend, jak donosi Wired. Aplikacja nie jest wspierana przez Instagram, czy będzie sąd? Zobaczymy. Użytkownik Instagram wie, […]

Make the world a better, more creative place” manifestuje autor aplikacji webowej I Am CC, która daje możliwość publikowania zdjęć z kont Instagram na licencji Creative Commons. Programista i fotograf, Philip Neustrom stworzył aplikację I Am CC w weekend, jak donosi Wired. Aplikacja nie jest wspierana przez Instagram, czy będzie sąd? Zobaczymy.

Użytkownik Instagram wie, jak łatwo przy użyciu m.in. funkcji rozmycia i jednego z kilkunastu filtrów zamienić przeciętne zdjęcie w “artystyczną” fotografię. Dzięki tej prostocie działania i dodaniu funkcji społecznościowych aplikacja osiągnęła sukces w milionach użytkowników. Nie można tego kwestionować, pomysł był świetny, jednak powraca wątek jakości contentu oferowanego przez społeczność oraz świadomość korzystania z profilu społecznościowego.

Osobiście korzystam z Instagram, jednak z ograniczoną opcją widoczności zdjęć (widzą je tylko znajomi, których zaakceptowałam). Staram się chronić moją prywatność i moich znajomych, o ile jest to jeszcze możliwe. Oczywiście, sprawdzam zdjęcia, które są popularne i publiczne.  Wnioskuję, że nie jestem najlepszym z oczekiwanych przez aplikację użytkowników. Pomimo to, przynajmniej raz dziennie uruchamiam aplikację, wieć można uznać, że jestem hard userem na swój osobliwy sposób. Same zdjęcia przefiltrowane w Instagramie wykorzystuję do publikowania w albumach, na przykład w Google+.

Nie jestem grupą docelową I Am CC, nie dbam o popularność moich “artystycznych” fotografii. Zastanawiam się, czy w związku z możliwością publikacji zdjęć Instagram na warunkach licencji CC powstanie w konsekwencji nowy rodzaj kategorii w fotografii: “instagram filtr”. Nie chodzi o to, że będą dostępne tylko w I Am CC, staną się także kategorią w płatnych bazach zdjęć. Nasunęło mi się również pytanie, czy współczesna fotografia akceptuje takie kierunek „rozwoju” – „mobile photos”? Istnieją już festiwale filmów narywanych za pomocą telefonów komórkowych, dlaczego nie World Instagram Photo Festiwal.

Wracając do funkcjonowania samej aplikacji I Am CC to logujemy się do niej kontem Instagram, co samo w sobie jest trudne, ponieważ wymaga przypomnienia sobie hasła (w każdym razie z mojej perspektywy). Następnie, definiujemy warunki licencji CC, na jakich chcemy publikować nasze zdjęcia (przydatne informacje o licencjach można znaleźć na stronie Creative Commons Polska). Licencję określamy jednorazowo i dotyczyć będzie wszystkich zdjęć. Dodatkowo, wszystkie zdjęcia jaki zrobimy za pomocą aplikacji Instagram w ciągu 3 miesięcy od zalogowania się w aplikacji I Am CC, będą publikowane bez możliwości ich selekcji. Takie rozwiązanie może sprawdzić się dla świadomych użytkowników Instagram, którzy chcą wzbudzić zainteresowanie swoją “twórczością” oraz dla osób poszukujących zdjęć objętych tym typem licencji. Jednak jakość większości zdjęć publikowanych z kont Instagram w I Am CC to wciąż słabe zdjęcia zamienione w “artystyczne” fotografie, ktorych używanie nawet na licencji nieodpłatnej nie zachęca. Ciekawe jest to, co stanie się dalej, sukces czy wojna z gigantem.